poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Najpiękniejsza na niebie - Małgorzata Warda

„Najpiękniejsza na niebie” Małgorzata Warda

Sylwia w wieku trzech lat zostaje porzucona przez własną matkę na dworcu PKP. Od tego momentu jej życie to jednak wielka tułaczka. Domy dziecka, rodziny zastępcze… Koszmar dla małego dziecka. Na stałe adoptuje ją Kaszmir, której jednak do idealnej matki daleko. Pewnego dnia Sylwia dowiaduję się, że prawdopodobnie ma siostrę bliźniaczkę. Postanawia zrobić wszystko by ją odnaleźć ale oprócz siostry chciałaby także odnaleźć rodzoną matkę. Staje się to być dla niej sprawą życia i śmierci ponieważ, okazuję się że Sylwia jest poważnie chora(choruje na Anemię aplastyczną), a jedynym ratunkiem jest dla niej przeszczep szpiku kostnego, najlepiej od osoby spokrewnionej.

Sylwia zwraca się po pomoc do Poli Michalskiej - znanej dziennikarki, która już prowadziła takie sprawy. Nie raz pomagała odnaleźć się rodzinom po latach rozłąki. Jednak Pole ścigają jej własne demony, które towarzyszą jej od powrotu z Libanu i Syrii. Postanawia jednak pomóc młodej kobiecie, choć zbytnio nie wierzy, że jej siostra rzeczywiście istnieje. Wywiady, reportaże… wszystko ma na celu znaleźć odpowiedniego dawce dla Sylwii, tym bardziej, że czasu jest coraz mniej. Cała Polska zaczyna żyć losem "niebieskiej dziewczynki", bo tak Sylwia została nazwana po porzuceniu przez matkę. Czy nadejdzie przełom w sprawie i odnajdzie się matka lub siostra dziewczyny? I najważniejsze pytanie... Czy siostra w ogóle istnieje? Tego dowiecie się czytając tę książkę.

"Najpiękniejsza na niebie" to przepiękna, wzruszająca powieść gdzie teraźniejszość  świetnie przeplata się z retrospekcjami z perspektywy Sylwii.  Poznajemy całe jej życie od momentu porzucenia w wieku trzech lat. Pojawiają się również już mocno wyblakłe, malutkie wspomnienia związane z matką (jej  przejaskrawiony i wyidealizowany obraz) . 
Książka ta bardzo mną wstrząsnęła. Sama jestem matką i nie wyobrażam sobie jak można porzucić własne dziecko i to w tak brutalny sposób. Trzylatka sama w Wigilię na dworcu PKP, to nie mieści się w głowie. Czytając wspomnienia Sylwii nie raz łapałam się za głowę ile to biedne dziecko musiało przeżyć i wycierpieć. Bo przecież to matka jest dla dziecka najważniejszą osobą na świecie, i choć nasza bohaterka w końcu zyskuje dom, to moim zdaniem nie zyskuje nawet malutkiej „cząstki” matki.

"Za słowem matka powinny się kojarzyć, ciepło, bezpieczeństwo i miłość. Ja nigdy tak nie czułam."

Sylwia jest cudowną matką dla Mai – swojej córeczki. To dla niej toczy tak ogromną walkę z chorobą. Jej determinacja w odnalezieniu matki i siostry jest ogromna. Tylko czy zdąży wygrać z czasem?

Autorka w książce bardzo fajnie przybliżyła nam również pracę mediów(radia oraz telewizji), oraz pokazała jaką  ogromną siłę mają portale społecznościowe taki jak np. Facebook

Język i styl autorki jest bardzo lekki i prosty. Książkę czyta się błyskawicznie i jest to naprawdę czysta przyjemność. 

Emocje jakie targały mną podczas lektury tej powieści są nie do opisania. Nie mogłam się od niej oderwać i powtarzałam sobie co chwila… jeszcze jeden rozdział, jeszcze jedna strona. Ciekawa byłam czy uda się Sylwii pokonać chorobę. Czy uda jej się dotrzeć do pierworodnej matki? Czy jej siostra istnieje naprawdę, czy może jestem tylko wymysłem Sylwii? Czy Pola poradzi sobie z przeszłością? Pytania mnożyły się i piętrzyły, a moja ciekawość była coraz większa.  Wiele wątków było dla mnie totalnym zaskoczeniem i nigdy bym nie wpadła na to, że tak wiele spraw, osób może w jakiś sposób być ze sobą połączonych. Jeżeli jesteście ciekawi czy historia ta skończy się happy endem, to gorąco zachęcam was do lektury. POLECAM!!!!!

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Black Publishing.

Wydawnictwo: Black Publishing
Rok wydania: 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.