czwartek, 28 lipca 2016

Monika A. Oleksa- Samotność ma twoję imię



Co jakiś czas zdarza się taka książka, którą zarówno chce się skończyć jak i nie. Myślę, że wiecie o co mi chodzi. Tak właśnie było w przypadku „ Samotność ma twoje imięMoniki A. Oleksy.
Jak sam tytuł wskazuje jest to powieść, w której głównym wątkiem jest wspomniana wcześniej samotność. Samotność Ewy, dojrzałej kobiety, która w dalszym ciągu pała uczuciem do mężczyzny, który już dawno spisał ją na tzw. straty. Ewa zamiast miłości w sercu nosi samotność, która w pewien sposób blokuje jej życie uczuciowe do tego stopnia, iż 42 - letnia kobieta nie dopuszcza do siebie myśli by być  z kimkolwiek. Jedynym towarzyszem życia w jej lubelskim mieszkaniu jest kotka Tosia. Jej ukochana i wiekowa już babcia Hanna cały czas martwi się iż po jej odejściu Ewa ostanie całkiem sama. Co prawda w Anglii mieszka jej siostra Magda, jednak to wciąż daleko, a najlepsza przyjaciółka Dorota ma też swoją rodzinę oraz obowiązki, i nie zawsze jest w stanie rzucić wszystko by pomóc Ewie.

Jednak SAMOTNOŚĆ Ewy nie jest jedyną, którą przybliża nam autorka.

Małżeństwo Mateusza i Martyny przechodzi właśnie kryzys i oboje nie wiedzą jak poradzić sobie z nowym nieznanym im uczuciem, w końcu są ze sobą 17 lat! Siedemnaście długich, pełnych miłości, pasji i oddania lat. Mają dwójkę dzieci i tworzą naprawdę fajną rodzinę.

Janina po śmierci męża nie jest w stanie zaakceptować tego iż została (tak zgadliście J) sama, w dalszym ciągu czuje jego obecność w ich mieszkaniu i kurczowo trzyma się by tego nie stracić. Danuta i jej mąż niby są razem, a jednak oddzielnie. Kobiecie wciąż kochającej mężczyznę swojego życia, trudno się z tym pogodzić i zaakceptować fakt, na jaką próbę wystawia ich życie.

Akcja książki rozgrywa się w malowniczym Lublinie, mamy również wyjazdy do Dąbek, Kazimierza Dolnego a nawet do krajów Europejskich.

Ewa razem z Pawłem prowadzi szkołę tańca, gdzie uczą dzieciaki coraz mniej modnych tańców ludowych, przez co ich interes i pasja życiowa stoi pod znakiem zapytania. Z odsieczą przybywa Andrzej Pałka który lekko unowocześniając i wprowadzając niewielką dyscyplinę pomaga odżyć dziedzictwie, które zostało Ewie po zmarłej matce.

Jednakże wspólna praca przybliża Ewę do nielubianego z początku Andrzeja, wspólne wyjazdy, imprezy przybliżają ich od siebie, ale nie zamierzam zdradzać wam jak potoczą się losy tej „pary”. Powiem tylko, że za Ewą w pewnym momencie ugania się aż 3 facetów! I muszę szczerze przyznać że podczas lektury zastanawiałam się co jest grane (jestem od bohaterki o prawie połowę młodsza a 3 facetów za mną nie biega L J )

Uwielbiam książki które zmuszają mnie do swego rodzaju refleksji. Tak również miałam z „Samotność ma twoje imię” . Wiele razy podczas lektury musiałam choć na chwile odłożyć ją na bok i zastanowić się jak JA postąpiłabym w danej sytuacji. I powiem wam, że niekiedy ta chwila się przedłużała i to bardzo.

Szczerze mogę polecić powieść Moniki A. Oleksy każdej osobie, która od książki oczekuje czegoś więcej niż tylko pięknej okładki, przebrnięcia przez tekst i szybkiego zapomnienia bohaterów. Ja wiem, że tę książkę zapamiętam na długo, a tego szukam w pozycjach, z którymi spędzam czas.
Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu Zysk i S-ka

Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Data wydania: 30.09.2014r.

3 komentarze:

  1. Czytałam, lubię książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z serca dziękuję za tę recenzję. Ta książka prowadziła mnie od samego początku jej pisania, niekiedy miałam nawet wrażenie, że ja jestem tylko narzędziem, a tak naprawdę "Samotność..." pisała się sama. Pozwoliła mi samej przepracować odchodzenie mojej Babci, która była dla mnie tym, kim Hanna dla Ewy.
    Czytając takie słowa wiem, że wybrałam właściwą drogę pisząc sercem, bez oglądania się na to, czy temat się "sprzeda".
    Pozdrawiam serdecznie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje za miłe słowa, miedzy innymi dla takich chwil prowadzimy z dziewczynami tego bloga. Mogę jeszcze dodać iż czytając książkę na każdej stronie czuć było że pisana jest ona z potrzeby serca a nie dla pieniędzy. Obecnie w niewielu pozycjach da się to wyczuć, dziękuje za to.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.