niedziela, 31 lipca 2016

"Nie dzwoń do mnie" - Alice Clayton

Chyba każdy pamięta Caroline i Simona, bohaterów, którzy zapoczątkowali cykl wciągających powieści pt. „Coctail”. „Nie dzwoń do mnie” to książka, która dopełnia perypetie wszystkich przyjaciół, a smaczku dodaje fakt, że to nasza ulubiona dwójka kolejny raz jest w centrum uwagi. Jesteście gotowi, by poznać dalsze losy bohaterów tego wciągającego cyklu? Zapraszam na recenzję.

Caroline i Simon cały czas tworzą udany i szczęśliwy związek. Jednak życie pędzi do przodu, a ich wspólni przyjaciele stają na ślubnym kobiercu, wyruszają w podróż poślubną oraz oczekują narodzin dziecka. Czy Caroline i Simon podążą śladami przyjaciół? Czy oboje dorośli do tak poważnej decyzji jaką jest ślub? Jeżeli jesteście ciekawi wyborów jakich dokonają bohaterowie, to bezapelacyjnie musicie przeczytać „Nie dzwoń do mnie”.

„Nie dzwoń do mnie” to krótka książka, która w szczególności dotyczy dalszych losów Caroline i Simona, czyli moich ulubieńców. Myślę, że Waszych też, no bo jak nie kochać Wallbanger'a? Chyba się nie da. ;) W tej opowieści znajdziemy wszystkich bohaterów, których poznaliśmy we wcześniejszych częściach, czyli... Chloe, Lucasa, Viv, Clarka, Sopię, Ryana, Mimi, Nelia i oczywiście Jillian oraz Benjamina. Każdy z tych bohaterów jest wspaniały na swój własny sposób i nie sposób ich nie lubić. Tym razem było tak samo jak zawsze, a paczka zwariowanych przyjaciół miejscami doprowadzała mnie do łez. Będzie wesoło, namiętnie, ale także dramatycznie. Z jakiego powodu, tego już Wam nie zdradzę, ale jestem przekonana, że każdy fan tej serii będzie zadowolony z tego co zaserwowała autorka naszym bohaterom.

„Patrzyłyśmy na naszych chłopaków. Poluzowane krawaty, zmierzwione włosy. Chryste, ależ oni byli przystojni!

- Idę zabrać męża do apartamentu dla nowożeńców w hotelu Palace – powiedziała rozmarzona Mimi, a w jej głosie było słychać nutkę lubieżności.

- A ja idę po Simona i zamierzam robić z nim różne rzeczy w limuzynie, która zawiezie nas z powrotem do Sausalito.

- No to ja idę po Neila i kilka kawałków ciasta, które będę jadła, gdy on... będzie jadł mnie.”

Alice Clayton każdą swoją książką potrafi niezmiernie zaciekawić czytelnika i tak oczywiście było także w przypadku „Nie dzwoń do mnie”. Książka ta, to 198 stron przy których na pewno nie będziecie się nudzić. Historia miłosna Caroline i Simona, to miłość w najczystszej postaci, pełna wzruszeń, radości oraz łez.

Musicie koniecznie przeczytać ten tom, by poznać dalsze losy swoich ulubieńców!

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.









5 komentarzy:

  1. Uwielbiam!!! Pierwsza pobiegnę do księgarni :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten cykl :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem wielką fanką pióra Pani Clayton, a seria "Nie dajesz mi spać" to coś wspaniałego. Po Twojej recenzji wiem, że muszę sięgnąć po "Nie dzwoń do mnie", bo mam wrażenie, że to taka kropka nad i. A z przyjemnością jeszcze raz spotkam się z Caroline i Simon'em.
    http://czytelniapatrycji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie musisz przeczytać :) Ja żałowałam tylko, że to tylko dwieście stron ;)

      Usuń
  4. Jestem fanką tylko dwóch pierwszych części. O reszcie nie chciałam czytać, ale "Nie dzwoń do mnie" dość mnie intryguje. Może kiedyś...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.