piątek, 5 sierpnia 2016

Jak przestałam być arystokratką - Christine von Brühl

Miłość nie zna barier...?

„Hrabina Christine von Bruhl pochodzi z rodu hrabiego Henryka von Bruhla (pierwszego ministra i ulubieńca króla Polski Augusta III Sasa), któremu Drezno zawdzięcza wspaniałe trasy nazwane jego imieniem. Jako córka dyplomaty wzrastała i wychowywała się w Akrze, Brukseli, Londynie, Bonn... I właściwie wcale nie chciała wychodzić za mąż. Katolicka arystokratka powinna poślubić szlachetnie urodzonego mężczyznę tej samej konfesji – tak nakazuje tradycja. Ale co zrobić, jeśli nie trafi się ktoś odpowiedni, kogo ona mogłaby również pokochać?”

Hrabina Christine von Bruhl urodziła się w 1962 roku w Ghanie. Studiowała slawistykę, historię i filozofię. Pracuje jako niezależna dziennikarka, między innymi dla tygodnika Die Zeit. Wraz z mężem i dziećmi mieszka w Berlinie. Jest autorką kilku książek.

Biografie to gatunek literacki, po który sięgam bardzo sporadycznie. Jednakże „Jak przestałam być arystokratką" nie jest tak całkiem biografią, książka ta zawiera wiele faktów z życia hrabiny, jednak w moim odczuciu pojawia się także wiele fikcji literackiej. Przyznam się Wam szczerze, że początek książki był dla mnie ciężki, w ogóle nie mogłam się wkręcić. Jednak im dalej czytałam, tym było lepiej i coraz bardziej lubiłam Christine, kobietę, która mimo swego pochodzenia pozostała ludzka i bardzo skromna. Nie interesowały jej dobra materialne, najbardziej liczyła się dla niej miłość oraz rodzina, a to wartości, które u każdego człowieka powinny być na pierwszym miejscu. 

Nie będę Wam opisywać wydarzeń, które wydarzyły się w życiu hrabiny, wspomnę tylko, że działo się sporo i bardzo spodobał mi się wątek miłosny. Christine już jako dziecko podjęła decyzję, że nie wyjdzie za mąż, nie chciała aranżowanego małżeństwa, pragnęła kochać i być kochaną. I ta miłość niespodziewanie się pojawia pod postacią Schrata, który jest niemieckim artystą, a do arystokracji bardzo mu daleko. Czy hrabina pozwoli sobie na mezalians? Już teraz milczę i zapraszam Was do zapoznania się z tą pozycją. 

Powieść tę oceniam dobrze i miło spędziłam z nią czas. Mam tylko jedno zastrzeżenie odnośnie opisów, których jest strasznie dużo i osoby, które za nimi nie przepadają mogą mieć problem podczas czytania. Osobiście tak się wkręciłam w historię życia hrabiny, że nie zwracałam na nie uwagi. 

„Jak przestałam być arystokratką” to powieść pełna humoru oraz ironii. Ukazująca uczucie między arystokratką z Niemiec zachodnich i artystą z Niemiec wschodnich, których dzieli dosłownie wszystko, a połączy tylko jedno... MIŁOŚĆ! 

Polecam! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prozami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.