wtorek, 6 września 2016

Dobrana para - Stephanie Laurens

Chyba nastał u mnie okres na romanse historyczne. To już trzecia recenzja w ciągu dwóch tygodni. No, ale jak mogłabym się oprzeć powieści Stephanie Laurens, która swego czasu, była jedną z moich ulubionych pisarek. Więc dziś zapraszam Was na recenzję „Dobranej pary”, książki, która jest kolejną częścią Sagi rodu Cynsterów.

Niniver Carrick, to na pozór krucha i delikatna kobieta. Po śmierci ojca oraz braci, klan wybiera ją na swoją przywódczynię. Niniver chce zapewnić ludziom ze swojego klanu bezpieczną przyszłość, więc postanawia nigdy nie wychodzić za mąż, gdyż wtedy najprawdopodobniej mąż przejąłby jej obowiązki. Niestety mężczyźni z klanu postanawiają zdobyć rękę Niniver, próbują wszelkich sztuczek, lecz kobieta na wszystkie zaloty jest odporna. Gdy zaczyna dochodzić do bójek, a atmosfera w klanie robi się nieznośna, Niniever postanawia poprosić o pomoc Marcusa Cynstera, który budzi w niej uśpione, niechciane uczucia. Przy nim staje się nerwowa i zakłopotanie maluje się na jej twarzy. Marcus także nie jest obojętny na wdzięki pięknej i odważnej Niniver, więc gdy kobieta odwiedza go i prosi o pomoc, nie wie co ma jej odpowiedzieć. Niniver podejrzewa, że Marcus chce jej odmówić i gdy wzburzona chce opuścić jego dom, przez przypadek strąca świecznik, który uderza mężczyznę w głowę. Nieprzytomny Marcus nie wie, że właśnie wtedy w pięknej główce Niniver powstaje niecny plan... Jesteście ciekawi co będzie dalej? Jeżeli tak, to koniecznie przeczytajcie „Dobraną parę”.

„Dobrana para” kolejny bardzo dobry romans historyczny, który pojawił się na mojej czytelniczej liście. Może kolejny raz się powtórzę, ale naprawdę lubię od czasu do czasu poczytać taką literaturę, która przenosi mnie w odległe czasy. Wtedy czuję się jak podglądacz, który z zapartym tchem obserwuje męskie zmagania, by rozkochać w sobie kobietę. Skradzione pocałunki, ukradkowe spojrzenia, czułe, niezauważalne gesty, to jest to, co lubię najbardziej właśnie w tych opowieściach.

Tym razem, Stephanie Laurens przenosi nas do osiemnastowiecznej Szkocji, gdzie poznajemy głowę klanu Niniver Carrick oraz Marcusa Cynstera. Niniver jest zagorzałą przeciwniczką związku małżeńskiego, sama chce opiekować się klanem, bez pomocy męskiego ramienia. Na pozór krucha kobieta, okazuje twarda jak stal, a jej serce jest szczerozłote. Czy komuś uda się skraść to serce? Marcus to mężczyzna, który zna Niniver od lat, uważa, że jest mu ona przeznaczona, ale nie wie jak ją do tego przekonać. Niefortunny wypadek i przebiegły plan Niniver ułatwią mu całą sprawę. Co będzie dalej? Przekonajcie się sami.

Styl Stephanie jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, historia bardzo ciekawa, mimo tego, że nieco przewidywalna, lecz to normalne w takim rodzaju literatury. Czyta się bardzo szybko ponieważ ta historia niesamowicie wciąga.

„Dobrana para” to powieść dla kobiet, w szczególności dla fanek twórczości Stephanie Laurens. Osobiście uwielbiam tę autorkę i jej sagę o rodzinie Cynsterów.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

1 komentarz:

  1. Dobra książka ;)

    Ostatnie dni konkursu: http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.