niedziela, 2 października 2016

Drugie życie Matyldy - Magdalena Trubowicz (nasz patronat medialny)

Z twórczością Magdaleny Trubowicz spotkałam się już jakiś czas temu, przy okazji recenzowania jej drugiej powieści „Brygida Star Show”. Książka ta jest rewelacyjna, pełna ciepła oraz humoru. Jak odebrałam jej najnowszą powieść, którą nasz blog objął patronatem medialnym? Zapraszam na recenzję.


„Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się, gdy uświadomi sobie, że ma jedno”
                                                                                   Konfucjusz

Mogłoby się wydawać, że życie Matyldy to samo pasmo sukcesów. Praca, piękne mieszkanie, mąż i cudowny synek Oskar. Niestety wszystko to tylko gra pozorów. Mąż tak jakby wcale nie jest mężem, interesuje go tylko kariera i dobrobyt. Matylda wraz z synkiem żyje w ciągłej samotności i cały czas walczy, by jej rodzina żyła w normalności. Jednak kiedy sprawy zaczynają wymykać się spod kontroli i jej mąż postanawia wywieźć rodzinę za granicę, Matylda decyduje się podjąć ostateczną walkę o swoją przyszłość. Szantażuje jednego z szefów Tymoteusza i wymusza na nim zmianę planów odnośnie męża. Wszystko zaczyna układać się po jej myśli, jednak bolesne zderzenie z przeszłością doprowadza do tragicznych w skutkach zdarzeń. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa walka o życie, nową lepszą przyszłość oraz o miłość, która odnalazła się po latach.

„Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, co jest w stanie zrobić kobieta, by walczyć o rodzinę, podpowiem wam – kobieta jest w stanie zrobić wszystko.”

„Drugie życie Matyldy” to przepięknie napisana powieść obyczajowa, koło której nikt nie powinien przejść obojętnie. Autorka w piękny sposób opisała losy młodej kobiety, której życie nigdy nie rozpieszczało. Myślała, że odnajdzie szczęście w małżeństwie, niestety tak się nie stało. Małżeństwo okazało się farsą, ale Matylda robiła wszystko by być silną i starała się jak mogła, by samotność nie była jej jedynym towarzyszem, a syn nie odczuwał braku ojca. Jednak jak mówi przysłowie... Nic na siłę. Jej próba ratowanie małżeństwa okaże się katastrofalna w skutkach, a niespodziewane pojawienie się mężczyzny z jej przeszłości, obudzi uczucia, które schowała na dnie własnego serca. Mówi się, że naszym losem rządzi przeznaczenie? Czy jest tak na pewno? Przekonajcie się sami.

Ogromne gratulacje należą się pani Magdzie za kreację bohaterów, widać, że poświęciła im dużo czasu oraz uwagi. Oczywiście prym wiedzie Matylda, która boryka się z przeszłością i teraźniejszością. Mimo młodego wieku, niesie na swoich barkach ogrom bolesnych doświadczeń. Bardzo mocno przeżywałam jej kolejne upadki i nieraz wzruszenie łapało mnie za serce. Jednak w pamięci najbardziej utkwił mi Tymoteusz, jego rys psychologiczny jest po prostu genialny. To mężczyzna zimnokrwisty, dążący po trupach do celu, dla którego nieważna jest rodzina oraz uczucia. Najważniejsza jest tylko i wyłącznie kasa oraz pozycja społeczna. Były momenty gdy myślałam iż ten „cham” się nawróci i zmieni swoje nastawienie względem Matyldy i Oskara. Jednakże zawsze płonne okazywały się moje nadzieje, gdyż po chwili dobroci pokazywał coraz gorsze oblicza.

Jestem zauroczona tą powieścią, autorka uświadamia nam, że nie warto uszczęśliwiać się na siłę, nie warto trwać w związku, w którym stara się tylko jedna osoba oraz nie warto żyć w kłamstwie, które wcześniej czy później, w najmniej odpowiednim momencie zemści się na nas. A zemsta niestety będzie okrutnie bolesna. Magdalena Trubowicz porusza także temat obsesyjnej pogoni za pieniędzmi, prestiżem oraz karierą. Jednak nie tędy droga. Szczęścia oraz miłości nie można kupić, ono jest bezcenne i wystarczy tylko odrobina chęci by zagościło w naszym życiu.

Polecam Wam tę książkę z całego serca. To piękna powieść o życiu oraz o ludzkich pragnieniach, lękach i tęsknotach. Dzięki tej historii dostrzegamy, że naszym życiem rządzi przeznaczenie, które zawsze nieoczekiwanie nas zaskakuje. Nikt nigdy nie powiedział, że życie jest łatwe i usłane różami, to my sami tworzymy własną historię i tylko od nas zależy, czy będzie w niej HAPPY END.


Niecierpliwie wyczekuję kolejnej części, by poznać dalsze losy Matyldy oraz jej najbliższych!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf.

1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.