czwartek, 16 lutego 2017

Misja Wywiad z Anitą Scharmach






Dziś zapraszamy Was na Misję Wywiad z Anitą Scharmach, autorką powieści pt. "Mogę wszystko". Nagroda za najciekawsze pytanie, wędruje do... Janiny Kowalskiej. Janinie serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt na naszym fp, w ciągu trzech dni.


Barbara Pawlik

1. Czy podczas pisania zdarzają się momenty, że nie wie się, w którą stronę pisać, bo w głowie jest tak dużo pomysłów ?

Przy pierwszej powieści „Mogę wszystko” sceny poukładane miałam w głowie, choć pojawiały się sytuacje kiedy sterowałam postaciami zupełnie inaczej niż w „scenariuszu”;-) Jednak przy kolejnej powieści „Zaraz wracam”, która premierę będzie miała w maju br. bawiłam się postaciami. Uwielbiam dodawać i odejmować, kierować w przód i zawracać, kocham to! A przy kolejnych powieściach moja wyobraźnia po prostu oszalała!!!

2. Czy czasami brakuje Pani weny do pisania?

Mam bardzo bogatą wyobraźnię i póki co mam dużo pomysłów, ale jestem dopiero na początku drogi.

Edyta Bat

1. Tytuł Pani książki od razu skojarzył mi się z piosenką z mojego dzieciństwa „mogę wszystko, wszystko możliwe jest, gdy…”. I tego dotyczy moje pytanie. Jak Pani sądzi, kiedy wszystko jest możliwe?

Mam nadzieję, że nigdy;-) Nudne byłoby życie, gdyby można móc wszystko. Nie można było by marzyć, bo od razu by się miało…
Natomiast zawsze można marzyć- patrząc na mój przykład: marzyłam napisać książkę- napisałam, marzyłam ją wydać – wydałam. Marzenia należy realizować.

2. Proszę wyobrazić sobie, że może Pani wybrać jedną książkę i jej jednego bohatera lub bohaterkę. Kogo chciałaby Pani poznać, z kim porozmawiać, a może się zaprzyjaźnić?

Chciałabym poznać autorkę a zarazem bohaterkę powieści „Ołówek” p. Katarzynę Rosicką-Jaczyńską. Niestety nie miałabym już takiej możliwości w tym świecie, ale bardzo chciałabym poznać tak wspaniałą postać, jaką niewątpliwie była. To Bohaterka przez duże ”B”.

3. Trudno byłoby sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez mediów społecznościowych czy komunikatorów internetowych. Odgrywają one również ważną rolę w Pani powieści. Czy podobne znaczenie mają też w Pani życiu?

Do dnia premiery „Mogę wszystko” zdołałam ustrzec się od komunikatorów, obecnie raczkuję w świecie FB. Faktem jest jednak, że Internet otwiera niejedną furtkę. A przez te trzy miesiące wywrócił mój świat do góry nogami, można by rzec, że się uzależniłam;-)

 Izunia Raszka

1. Załóżmy, że proces napisania i wydania książki to potrawa. Jakie powinna mieć według Pani składniki?

Wszystkiego po trosze…i pieprz i sól, ale gdyby gotowanie trwało tyle co wydanie….umarłabym z głodu;-)

2. Załóżmy, że na 24 godziny mogłaby Pani przenieść się do świata przedstawionego w dowolnej powieści. Jaka to byłaby powieść?

Niedawno odpowiadałam na podobne pytanie i powtórzę się: chętnie powędrowałabym do powieści Charlesa Lutwide’a Dodgsona „Alicja w krainie czarów”, ostrzegłabym kota i skopała „tyłek” królowej Kier.

3. Jaka była mała Anita? Czy jakieś nawyki pozostały Pani do dziś?

Chyba nie będę obiektywna i powiem, że byłam grzeczna i poukładana….(z przymrużeniem oka)

Edyta Chmura

1. Napisanie książki to dopiero początek, trzeba nie tylko znaleźć wydawcę, ale też zachęcić do jej przeczytania "przeciętnego" czytelnika. Promocja wydaje mi się więc niezwykle istotna. Wydawnictwa różnie sobie z tym radzą, ale jak ocenia Pani wkład blogerów w promocję "Mogę wszystko"?

Jak wspomniałam wcześniej nie śledziłam FB, nie wiedziałam na jakich stronach szukać i kogo! Mój błąd. Bardzo pomogły mi właśnie blogerki: Krysia Meszka (Literacki Świat Cyrysi), Agnieszka Krizel (Recenzje Agi), Grażynka Wróbel (Czytaninka) i Sylwia Stawska (Literatura Kobieca-co czytać?), wszystkim bardzo dziękuję, za każdą wskazówkę, za mój mały sukces również.

2. Trzeba odwagi, aby wygrzebać z dna szuflady swoje teksty i pokazać je światu. Co było bezpośrednim impulsem, który sprawił, że właśnie teraz ukazała się Pani debiutancka powieść?

Na dnie szuflady leżą zupełnie inne powieści ;-) To był właśnie ten czas i to miejsce, po prostu. Ja wiem czy trzeba odwagi, skłonna byłabym powiedzieć, że szczęścia….

3. Co najbardziej podoba się Pani w pisaniu? Co Pani ono daje?

Podoba mi się, że nadaje postaciom charakter, twarz, duszę….co mi to daje? Na chwilę odrywam się od rzeczywistości i wędruje z moimi bohaterami ulicami Paryża, czy USA, niekiedy zaglądam do różnych restauracji… Sprawia mi to frajdę;-) również pozdrawiam.


Paulina Szuba

1. Jakimi cechami - wg Pani - powinien charakteryzować się dobry pisarz, a jakich powinien się wystrzegać?

Pisarz, jak każdy inny człowiek, powinien kierować się zdrowym rozsądkiem w obu kwestiach.

2. Jakie znaczenie ma dla Pani wyraz "słowo" - czy jest to coś ważnego, czy może jest to tylko zlepek liter?

Słowo dla mnie jest początkiem. Należy pamiętać, że słowo czasem bardzo rani, należy zachować dystans do wyrażania własnych opinii.

3. Kiedy Pani zdała sobie sprawę, że pisanie to jest właśnie to, co chce Pani robić w życiu? ?

Odnoszę wrażenie, że od kiedy nauczyłam się pisać. Nigdy nie miałam problemów z wyrażaniem opinii, a że na papierze zawsze można użyć „gumki”, wolę pisać niż mówić.

Małgorzata Wójcik

1. Jakie jest Pani największe marzenie dotyczące pisarstwa?

Ekranizacja rzecz jasna. Fajnie byłoby zobaczyć moich bohaterów na małym czy dużym ekranie, ale z zupełnie z innej perspektywy…marzenie ściętej głowy;-)

2. Z jakim pisarzem/pisarką chętnie podjęłaby Pani współpracę? :)

Nigdy nad tym się nie zastanawiałam. Chyba za wcześnie by o tym mówić, postaram się odpowiedzieć na to pytanie, kiedy osiągnę piękny zbiór moich powieści….ale jestem otwarta i czekam na chętnych (hahaha) ;-)


Angelika Słotwińska

1. Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem i czy pamięta Pani swoje pierwsze próby pisania? Co doradziłaby Pani początkującemu pisarzowi?

Moja przygoda rozpoczęła się od pomysłu koleżanki zza biurka „weź Ty Anita książkę napisz, masz taką wyobraźnię” i masz babo placek- jest „Mogę wszystko”…
Nic nie doradzę, sama jestem początkująca i chętnie słucham każdych rad.

2. Czym dla Pani jest zawód pisarki i jakie zadania, zobowiązania i wyrzeczenia według Pani wiążą się z tym zawodem/pasją?

Z zawodu jestem ekonomistką, pracuje w dużej firmie zajmującej się finansami. Pisanie to pasja więc nie mam wyrzeczeń, niczemu się nie poświęcam, po prostu piszę bo uwielbiam wnikać w postaci i z nimi przeżywać dany im przeze mnie los.

3. Gdzie poszukuje Pani pomysłów, inspiracji do książki i czy ma Pani swoje ulubione miejsca do pisania, gdzie czuje się Pani najlepiej?

Czasem inspiruje mnie jedno słowo, zdanie. Uśmiechnięty człowiek uprawiający jogging na gdyńskim bulwarze, drobiazgi i wielkie wydarzenia. Wczoraj, dziś i jutro- codzienność.
Ostatnio otrzymałam w prezencie fotel i to on stał się moim warsztatem;-)


Jagoda Gindera

1.Czym jest dla Pani szczęście? Ma Pani swój uniwersalny "przepis na szczęście"? :)

Całkiem niedawno moja powieść brała udział w konkursie. Aby wygrać „Mogę wszystko” należało podać „przepis na szczęście” wówczas wydawało się to takie proste… teraz jak patrzę na pytanie, to zachodzę w głowę jak mogłam je zadać;-) Moja odpowiedź brzmi pewnie dość banalnie: żyć zgodnie z własnym sumieniem… może być?

2. Pisarz tworzy przede wszystkim dla czytelników. Oni są odbiorcą jego tekstów i wyrażają o nich opinie, pozytywne albo negatywne. Moje pytanie dotyczy tej drugiej kategorii. Jak reaguje Pani na krytykę? Czy uważa Pani, że krytyka motywuje do dalszego działania czy raczej podcina pisarskie skrzydła? :)

Z krytyką jako taką jeszcze nie miałam okazji się spotkać (i dali Bóg nie stanąć nam na drodze;-)) Otrzymałam jedną recenzję, która mniej mi się podobała. Ludzie są różni, jedni wolą pomidorową inni rosół. Konstruktywna krytyka pozwala otworzyć oczy na wcześniej popełnione błędy i uczy nas radzić sobie z tym, z czym wcześniej nie dawaliśmy sobie rady, lub nawet nie wiedzieliśmy o popełnianych błędach. Krytyka to nic złego, należy wyciągnąć wnioski i działać dalej. Na pewno nie poddawać się, a czasem śmiać się z własnych słabości.

Alicja Luwańska

1. Czy lubi Pani swoje imię?

Anita- Ani ta ani tamta- bardzo lubię swoje imię ;-)

2. Pierwsza przeczytana książka (nie chodzi o elementarz)?

„Nie wierzcie w bociany”, autora niestety nie pamiętam. Miałam 6 lat a książka opowiadała dziecięcym główkom w jaki sposób przyszły na świat. Zwolniło to moją mamę z wielu krępujących odpowiedzi na moje pytania ;)

3. Kiedy ukaże się druga powieść i czy w ogóle się pojawi?

„Zaraza wracam” w maju, kolejną planuję jeszcze w tym roku, a co dalej, zobaczymy...

Beata Badera

1. Czy każda kobieta może wszystko?

Nie chcę się powtarzać, wcześniej padło podobne pytanie…ale uzupełnię tylko odpowiedź tytuł „Mogę wszystko” miał być i jest przekazem, chciałam pokazać że zawsze można znaleźć jakieś rozwiązanie, z lepszym czy mniejszym skutkiem, ale światełko w tunelu musi być (i to nie ma być pociąg;-))

2. Jakie to uczucie gdy wydana książka staje się bestsellerem ?

Cudowne, nie mogłam w to uwierzyć! Płakałam i śmiałam się na przemian. A poinformowali mnie o tym czytelnicy, otrzymałam messengera ze zdjęciem księgarni a na nim okładka „Mogę wszystko” –Bestseller. Oszalałam, emocje jakie mi towarzyszyły- bezcenne. Z tego miejsca raz jeszcze dziękuję.

3.Jesteś z Gdyni...czy lubisz tu wypoczywać? Czy wolisz zmianę klimatu na czas relaksu?

Kocham moje miasto bez dwóch zdań! O każdej porze roku jest tu pięknie. Uwielbiam morze i chętnie jeżdżę na plażę- ta przestrzeń…. Oj zatęskniłam za latem….


Janina Kowalska

1. Słuchałam Pani wywiadu udzielonego w Radiu Gdańsk, czy towarzyszył Pani stres?

(Oj, trafił się ktoś z pomorskiego) Tak, ogólnie ze mnie straszek, ale miałam wspaniałego rozmówcę…p. Marzena Bakowska wyciszyła mnie anegdotami, oprowadziła po studiu i kiedy zorientowałam się, że jest już po nagraniu –zaczęłam się denerwować, bo nic nie pamiętałam;-)

2. Jakie okolice Trójmiasta lubi Pani najbardziej a jakie najmniej?

Wiele okolic dopiero poznaje, choć mieszkam tu od zawsze. Ścieżki rowerowe pozwalają dostać się rowerem tam, gdzie auto nie wjedzie i tak odkrywam różne zakamarki dzielnic Gdyni i Trójmiasta. Czasem bywa strasznie i mógłby powstać niezły kryminał, a czasem niezła komedia. Ostatnio miałam okazję poznać port od wewnątrz, nie tylko zza bramy- fascynujące informacje dane mi było wysłuchać. Byłam też w symulatorze kabiny statku i wpływałam do portu, cumowałam. Mogłam również podziwiać widoki z najwyższego punktu w Gdyni (Sea Towers), obejrzałam wystawę w Muzeum Marynarki Wojennej, spędziłam weekend w Centrum Nauki Experyment, a nie dalej jak przedwczoraj (10 go lutego) uczestniczyłam w obchodach urodzin mojego miasta. Gdynia ma 91 lat! Latem zaś zdarza mi się wypływać z przyjaciółmi jachtem w morze (rzadko, bo to wyzwanie kiedy „buja”) a…i kocham Gdynię za Open’er Festival….Jeny, ja naprawdę kocham swoje miasto!!! ZAPRASZAM

3. Czy tragiczny wątek o którym Pani wspomina to uśmiercenie głównego bohatera?

Tragiczny wątek spowodował, że moja postać uciekła z kraju, ale spokojnie…wróciła do Trójmiasta;-)

Janusz Fo

1. Dla kogo/czego byłaby Pani w stanie porzucić pisarstwo?

Myślę, że nawet gdybym straciła ręce, nie porzuciłabym tej pasji…zrobiłabym wszystko;-)



Dziękujemy Anicie za poświęcony czas.

1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.