poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Firslife. Pierwsze życie - Gena Showalter

Na samym początku muszę przyznać szczerze, że twórczość Geny Showalter była mi do tej pory nieznana. Oczywiście wiem, że napisała słynną serię „Kroniki białego królika”, która jest bardzo zachwalana przez czytelników na całym świecie, jednak mnie nigdy do tych książek nic nie przyciągało. Więc gdy nadarzyła się okazja, bym zrecenzowała „Firstlife. Pierwsze życie” właśnie jej autorstwa, stwierdziłam, że nadszedł czas, by poznać jej twórczość i przekonać się, czy to autorka, która usatysfakcjonuje mój czytelniczy gust. Zapraszam na recenzję.

Nastoletnia Tenley już od ponad roku przebywa w zakładzie dla obłąkanych, w którym umieścili ją rodzice, za to, że nie potrafiła wybrać, do jakiej frakcji chce należeć po pierwszej śmierci. Do wyboru dziewczyna miała Trojkę i Miriadę, jednak żadna z nich jej nie odpowiadała. Chciała zostać Niezwerbowaną, ale ani Trojka, ani Miriada nigdy się nie poddają i w nieczysty sposób walczą o każdą z dusz. A mają o co walczyć, gdyż Tenley została naznaczona już w chwili narodzin i posiadła ogromną moc. Żadna z frakcji się nie podda i na wszelkie możliwe sposoby będzie chciała przeciągnąć dziewczynę na swoją stronę. Komu się to uda? Czy Tenley zdoła wybrać jedną z nich? Przekonajcie się sami.

„Gena Showalter to autorka powieści znajdujących się na liście bestsellerów New York Times i USA Today. Jej ulubione gatunki literackie to paranormal, współczesny romans, a także opowiadania kierowane do młodych ludzi. Umiejętnie łączy zmysłowe opisy z wątkami sensacyjnymi, a przy tym daje ujście swemu poczuciu humoru. To sprawia, że od jej powieści trudno się oderwać.”

„Firstlife. Pierwsze życie” to powieść typowo dla młodzieży i choć lubię taką literaturę, bo nieraz trafiają się świetne perełki, to ta książka do mnie nie trafiła. Osobiście lubię znaleźć w lekturze trochę głębszych przemyśleń, trochę zawiłości. Wychodzi na to, że jestem po prostu za stara na powieści, które wychodzą spod pióra Geny Showalter, ale muszę przyznać, że z czystej ciekawości sięgnę po kolejny tom, by sprawdzić, czy będzie lepszy, tym bardziej, że dynamiczna akcja, jak i samo zakończenie daje na to nadzieję. Myślę, że niejeden młody czytelnik będzie zafascynowany tą historią, tym bardziej, że napisana jest bardzo prostym stylem i czyta się ją bardzo szybko. Nie ma w niej nic skomplikowanego ani zawiłego, więc to książka idealna na zrelaksowanie i odprężenie po męczącym dniu w szkole.

To, co najbardziej raziło mnie w tej powieści, to wiele niedomówień i błędów logicznych (czasami zostaje zmieniony wygląd bohaterów i to w odstępie kilku godzin), zabrakło mi też dokładnej charakterystyki Tenley, bo przez całą książkę dowiadujemy się o niej naprawdę niewiele. Pomysł na książkę fajny jednak coś poszło nie tak i uważam, że wybredny czytelnik może mieć z tym problem. Jednak mam nadzieję, że kolejny tom okaże się dużo lepszy, bo pisanie niepochlebnych recenzji to nic fajnego i nie chcę tego więcej robić. ;)

Uważam, że jest to kolejna powieść z typu... kochasz albo nienawidzisz, chociaż ja jeszcze w stu procentach nie potrafię wybrać i poczekam na kolejną część. Oczywiście niech każdy z Was oceni tę książkę po swojemu, bo to jest moja własna opinia, a wiem, że każdemu podoba się coś innego i każdy może mieć odmienne zdanie.

Muszę wspomnieć o okładce, która jest po prostu piękna i od razu przykuwa wzrok.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tą autorkę więc w przyszłości sięgnę również po ten tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety książka nie przypadła do gustu, ale jeżeli lubisz tę autorkę, to może Ci się spodobać :)

      Usuń
  2. Kochana zdecydowanie polecam Ci jedną z serii tej autorki, mianowicie cykl "Władcy podziemi" - gwarantuje Ci, że nie będziesz "za stara" na te książki. Mnie zachwyciło połączenie genialnej fantastyki ze zmysłową i gorącą erotyką, więc jeśli są to również twoje klimaty to serdecznie polecam. :)

    Co do tej książki, mam ją na liście, ale raczej w dolnych partiach :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Autorki też nie znam. Ale zgadzam się, książkę mogłabym mieć tylko po to, żeby ładnie wyglądała na półce, jest taka piękna 😉

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.