środa, 3 maja 2017

Joanna Gawrych - Skrzypczak - Księżyc jest kobietą

"Księżyc jest kobietą" to powieść, którą zauważyłam przez przypadek, podczas robienia zapowiedzi, które robiłam w poprzednim miesiącu. Książka zaciekawiła mnie swoją przepiękną okładką, jak i opisem, który jakoś od razu przyniósł mi spokój (dziwne mam skojarzenia, co?). Wiecie, czasem ma się ochotę odpocząć od danego gatunku, czymś, co ma nas wprowadzić w sielską, spokojną atmosferę, aby zregenerować się na kolejne zagadki kryminalne. Właśnie tym dla mnie była ta powieść. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam do recenzji :)

"Wspaniała opowieść, w której współczesne życie przeplata się z burzliwą historią.

Mięty przed wojną należały do pradziadków Anny, lecz okupacja pozbawiła rodzinę majątku. Anna, mimo przeciwności losu, zrealizowała swoje marzenie – w odzyskanym dworku prowadzi pensjonat i stajnię. Niezależna, lecz samotna, musi dokonać wyboru między Łukaszem, który zatrudnia się w Miętach, by uciec przed przeszłością, a Geraldem – intrygującym i zakochanym w niej finansiście z Jersey.

Anna niespodziewanie przekona się, że przeszłość skrywała przed nią wielką tajemnicę. Czy przewrotny los, który gnał bohaterów po świecie, może wpłynąć również na życie Anny?"

Tak jak przewidziałam, historia ta była na tyle relaksująca, że dała mi chwile wytchnienia od zagadek kryminalnych. Jej głównym atutem było to, że była bardzo ułożona, nie było tutaj jakiś kosmicznych zwrotów akcji, od których włosy stawały. Autorka przepięknie opisywała naturę, byłam pod dużym wrażeniem, że można tak pięknie to wszystko opisać  i nie zanudzić czytelnika, a wręcz go jeszcze bardziej zahipnotyzować. W przepiękne opisy i retrospekcje z drugiej wojny światowej wkradł się wątek romansowy, który nie zdominował jednak całej historii. Zdecydowanie miłość w retrospekcjach, była opisana lepiej i  dokładniej niż wątek w "nowoczesnych" Miętach, przez co minimalnie się zawiodłam. 

Co do bohaterów, to zdecydowanie mogłoby być lepiej. Anna to taka z lekka, nijaka dziewczyna, której wyrazu dodało to, co robi, a mianowicie prowadzenie stadniny. Nie wyróżniająca się, zrównoważona i troszkę wydaje mi się, że opisana bez głębi. Jednym z bohaterów jest  Łukasz, który pojawia się w bardzo ważnej chwili dla Mięt, niczym superbohater, ale bez peleryny. Łukasz jest tajemniczy, ale zdecydowanie za prosty na taką tajemniczość? Ta postać to taki trochę typowy macho i jestem pewna, że każdemu coś by się w nim podobało, ale brakowało mu tego czegoś, a może nawet  charakteru... 
W międzyczasie przewija nam się też finansista z Jersey, który jest bardzo miłym i uroczym facetem, jednak to znów mało wyróżniająca się postać, trochę szkoda, bo wszyscy Ci bohaterowie mieli naprawdę fajną podstawę do miana "dobrych bohaterów". Trochę mam wrażenie, że oni są takimi nieoszlifowanymi diamentami, które po kilku zdecydowanych zmianach w charakterach, mogliby zostać bardzo interesującymi postaciami. 

Za to muszę jeszcze dodać, że postacie drugoplanowe, opisane w retrospekcjach były dużo lepiej przedstawione niż te pierwszoplanowe. Tak jakby autorka bardziej skupiła się właśnie na tych osobach. Za to naprawdę duże pokłony, bo już dawno nie czytałam książki, gdzie drugoplanowe postacie retrospekcyjne były tak fajnie nakreślone :)

Kończąc mój wywód, polecam Wam tę powieść, mimo "skaz" niektórych bohaterów. Polecam Wam ją właśnie dlatego, ze względu na retrospekcje, bo dawno tak świetnie napisanych nie czytałam i przy nich naprawdę dobrze się bawiłam :) 


Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Czwarta Strona.

4 komentarze:

  1. nie mam przekonania do polskich autorów, ale chyba zaryzykuję , dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też nie miałam :p po prostu trzeba znaleźć coś dla siebie na spróbowanie :D

      Usuń
  2. Faktycznie okładka bardzo ładna. Co do polskich autorów, to ostatnio przeczytałam dwie bardzo dobre książki (Twierdza Kimerydu i Klątwa przeznaczenia) i zaczynam się przekonywać właśnie do naszych rodzimych autorów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już od jakiegoś czasu daje szansę naszym rodzimym autorom i duża część tych osób naprawdę potrafi wykorzystać swój potencjał :)
    Jeśli chodzi o tę książkę to nie jestem pewna czy ją przeczytam, ale okładka i tytuł zdecydowanie zasługują na pochwałę!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.