sobota, 24 czerwca 2017

Jesteś moją obsesją - Federico Moccia

Federico Moccia to autor, który czasami trafia w mój czytelniczy gust i jego książki pochłaniam w kilka godzin, ale niestety kilka razy także sparzyłam się na jego twórczości. Gdy w moje ręce wpadła jego najnowsza powieść wydana w Polsce, od razu zabrałam się za czytanie. Czy zostałam usatysfakcjonowana? Czy Federico podbił moje czytelnicze serce? Zapraszam na recenzję książki „Jesteś moją obsesją”.

„Kobieta może być dla ciebie wszystkim, sensem twojego życia, obsesją, twoim nieszczęściem.”

Giovanni to człowiek sukcesu, spełniony zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Wydał kilka powieści, które osiągnęły status bestsellerów, ma piękną żonę i cudowną małą córeczkę. Mogłoby się wydawać, że ma wszystko, by być szczęśliwym człowiekiem, ale czy na pewno?
Pewnego wieczoru otrzymuje na facebooku wiadomość, która bardzo go intryguje. Nadawcą jest tajemnicza kobieta, która przedstawia się jako Luna. Mężczyzna podejrzewa, że jest to jedna z jego fanek i nawiązuje z nią niewinną korespondencję. Kobieta nie zdradza na swój temat zbyt wiele informacji, a niewinna wymiana wiadomości z dnia na dzień przekształca się w intrygującą wirtualną znajomość i w rezultacie staje się obsesją. Rozmowy z kobietą stają się coraz bardziej namiętne oraz intensywne i stają się nieodzownym elementem każdego dnia pisarza. Kim tak naprawdę jest Luna i skąd wie tak dużo o życiu mężczyzny? Przekonacie się sami.

„Na facebooku nazywa się Luna, ale wiem, że nie jest to jej prawdziwe imię. Sama je wybrała, poinformowała mnie o tym w taki sposób, jakby chciała dać mi coś do zrozumienia. Może to postać z książki, którą powinienem znać, albo ze sztuki teatralnej, z filmu, z obrazu czy fotografii. Jednak nie znalazłem na jej koncie nic, co naprowadziłoby mnie na jakąś podpowiedź.
Wiem natomiast, że to co przeczytałem, spodobało mi się. Było piękne. Nie mam na myśli oszałamiającego piękna, które charakteryzuje niektóre kobiety, tylko tę subtelną umiejętność zawładnięcia umysłem mężczyzny, jego pragnieniami, marzeniami i wreszcie sercem.
To właśnie przytrafiło mi się z Luną.”

„Jesteś moją obsesją” to powieść, w której autor opisuje kilka dni z życia Giovanniego, który po otrzymaniu wiadomości od tajemniczej Luny, zaczyna z nią wirtualną znajomość. Kobieta bardzo go intryguje, a wiadomość od niej skłania go do wielu refleksji nad życiem, nad sensem miłości i wierności. Odniosłam wrażenie, że książka miała być tajemnicza, niestety dla mnie taka nie była, bardzo szybko domyśliłam się, kim jest Luna, a zakończenie nie powaliło mnie na kolana. Powieść ma 184 strony, a ja czytałam ją kilka dni, ale po prostu nie mogłam wkręcić się fabułę, brakowało mi akcji, za mało się działo. Książka składa się z teraźniejszości i wspomnień pisarza, tych wspomnień pojawia się zdecydowanie za dużo i momentami byłam nimi przytłoczona. W powieści pojawia się wiele pięknych cytatów i przemyśleń, które skłaniają do refleksji, jednak to za mało bym została nią oczarowana.

To, co mi się podobało, to to, jak prawdziwie opisał autor media społecznościowe, które dla niektórych osób są niezbędne do normalnego funkcjonowania i bardzo dokładnie ukazał ciemną stronę internetu. Uświadomił mi także, jak niewinna wirtualna znajomość może wpłynąć na codzienne życie i niekiedy przerodzić się w obsesję. Główny bohater ma wszystko, czego tylko może pragnąć mężczyzna: jest poczytnym pisarzem, ma cudowną żonę i córeczkę, nie powinien chcieć niczego więcej od życia, a jednak... Ta powieść to też taka przestroga, bo nigdy nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie monitora.

Powieść ta nie powaliła mnie na kolana i muszę przyznać, że po opisie liczyłam na coś więcej. Jednak jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia, więc jeżeli lubicie książki tego autora, to może warto się na nią skusić.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję  Księgarni dadada.pl



1 komentarz:

  1. Opis mnie bardzo zainteresował jednak Twoja opinia trochę mnie zniechęciła

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.