wtorek, 20 czerwca 2017

Nic do stracenia. Wreszcie wolni - Kirsty Moseley

Jak już większość z Was wie, Kirsty Moseley to autorka, której książki bardzo lubię, bo choć są one w szczególności przeznaczone dla nastolatków, to ja jako osoba, która ma już kilkadziesiąt wiosen na karku, zawsze znajduję w nich coś ciekawego i interesującego. Dziś zapraszam Was na recenzję kontynuacji powieści „Nic do stracenia. Początek”, czyli „Nic do stracenia. Wreszcie wolni”.

Ojciec Anny Spencer został wybrany prezydentem, od tej chwili życie dziewczyny jeszcze bardziej stało się mniej anonimowe. Z tego powodu Ashton Taylor ma więcej na głowie, a jego zadanie ochrony dziewczyny staje się coraz bardziej skomplikowane, tym bardziej że chłopak darzy dziewczynę uczuciem. Niebawem odbędzie się proces Cartera Thomasa, który jest realnym zagrożeniem dla młodej dziewczyny. Anna wie, że gdyby kolejny raz wpadała w jego ręce, jej piekło by powróciło. Czy razem z Ashtonem wymkną się niebezpieczeństwu? Czy ich miłość przetrwa wszystko? Przekonajcie się sami.

„Kirsty Moseley to amerykańska autorka powieści młodzieżowych. Odniosła ogromny sukces, publikując swoje powieści w internecie. W ciągu kilku lat jej książki sprzedały się w oszałamiającej liczbie 720 00 tysięcy egzemplarzy. Jej powieść „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” stała się absolutnym hitem wśród polskich nastolatek.”

Bardzo się cieszę, że zbyt długo nie musiałam czekać na kontynuację losów Anny i Ashtona, gdyż zakończenie poprzedniego tomu nie było dość satysfakcjonujące i nie ukrywam, że wolałabym, żeby książka nie była podzielona. Jednak na całe szczęście historię tej dwójki mam już za sobą i muszę przyznać, że i ta opowieść autorki przypadła mi do gustu. Pierwsza część była bardzo fajna, a część druga w moim odczuciu okazała się chyba jeszcze lepsza. Autorka tym razem postawiła na dynamiczną akcję, pojawił się także dreszczyk emocji oraz rosnące napięcie. Oczywiście nie można zapomnieć, że to historia miłości dwójki młodych ludzi, jednak ich uczucie nie przytłacza i idealnie współgra z resztą fabuły.

Dla mnie książka okazała się bardzo emocjonująca i bardzo zżyłam się z bohaterami, w których zaszła niewyobrażalna zmiana. Ashton stał się wreszcie takim prawdziwym, twardym mężczyzną i teraz rozgościł się w moim sercu jeszcze bardziej. Postać Anny niezwykle mi się spodobała już w poprzedniej części, bo bardzo realistycznie została przedstawiona. Autorka w moim odczuciu idealnie pokazała obraz dziewczyny skrzywdzonej, nieradzącej sobie w codziennym życiu. Teraz Anna przeszła też ogromną zmianę, zaczęła ufać Ashtonowi i dzięki niemu zrodziła się w niej chęć do życia i przychylniej zaczęła spoglądać w przyszłość.

Bardzo lubię twórczość Kirsty Moseley, więc to normalne, że polecam Wam tę powieść. Historia Anny i Ashtona jest bardzo emocjonująca, pełna napięcia i pięknej miłości. Myślę, że przypadnie do gustu niejednej z Was.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.




5 komentarzy:

  1. Mi również obie części bardzo się podobały zwłaszcza że było to pierwsze moje zetknięcie się z twórczością tej autorki. I cieszę się, że zdecydowałam się na czytanie obu części jedna po drugiej, ponieważ również dla mnie obie części mogłyby być jedną ciut obszerniejszą książką a teraz czekam z niecierpliwością na "Chłopaka, który o mnie walczyć, żeby i tym razem od obie części historii przeczytać razem.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci także "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno" :)

      Usuń
  2. Ja również lubię twórczość tej autorki. Właśnie kończę książkę wreszcie wolni i bardzo mi się podoba mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki to chyba jednak sięgnę po to bo dużo słyszałam złych opinii na tą serię... ale chyba jednak się przekonam jak się trochę odkopie z nowości ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Z twórczością autorki dopiero się zapoznaję i bardzo mi się podoba. :-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.