niedziela, 31 grudnia 2017

48 - Andreas Gruber

Wyobraźcie, sobie, że dostajecie bardzo dziwny telefon z informacją, że osoba, którą znacie, zginie w ciągu czterdziestu ośmiu godzin, jeżeli nie odgadniecie dlaczego została porwana. Oprócz tego otrzymacie tajemniczą przesyłkę ze wskazówką, która i niewiele Wam podpowie. Prawda, że brzmi przerażająco? Tym bardziej, że nie są to przelewki, bo pojawiają się trupy, a policja od razu nie jest informowana o telefonach, gdyż poinformowanie władzy, grozi natychmiastową śmiercią porwanej osoby…
Zapraszam na recenzję bardzo dobrego thrillera psychologicznego „48” Andreasa Grubera.

„Jeżeli w ciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie – zginie.”

Od takich słów zaczyna się chora i perwersyjna gra seryjnego mordercy, który działa w bardzo brutalny i okrutny sposób. Głodzenie, wlewanie atramentu do płuc, to tylko kilka z wymyślnych sposobów uśmiercania swoich ofiar. Monachijska policjantka Sabine Nemez usilnie będzie próbowała dojść do tego, kto stoi za śmiercią jej matki i wielu innych kobiet. Dopiero gdy do śledztwa wmiesza się dość ekscentryczny holenderski policjant, schemat działań szaleńca stanie się jasny. Czy uda się go zatrzymać? Ile kobiet uda mu się uśmiercić? Przekonajcie się sami.

„Andreas Gruber urodził się w 1968 roku w Wiedniu. Ukończył tamtejszy Uniwersytet Ekonomiczny. Obecnie mieszka z rodziną w Grillenberg w Dolnej Austrii. Jest autorem wielu opowiadań i powieści. Aktualnie skupia się na serii thrillerów, gdzie w rolach głównych występują zdziwaczały, aczkolwiek genialny śledczy Maarten S. Sneijder oraz młoda policjantka Sabine Nemez. 48 jest pierwszym z czterech tomów  z tej serii. Gruber jest laureatem wielu nagród literackich, a jego powieści ukazały się do tej pory również e Francji, Włoszech, Turcji, Brazylii, Japonii i Korei, gdzie spotkały się z bardzo entuzjastycznym odbiorem czytelników.”

Na koniec roku zafundowałam sobie naprawdę świetny i wciągający thriller psychologiczny, bo od „48” nie idzie się oderwać i choć nie jest to książka, którą czyta się  ciągu jednego dnia, to warto poświęcić jej każdy czas. Ja sama czytałam ją przez trzy dni, ale to przez mnogość opisów, w które trzeba się zagłębić, by dokładnie poznać portret psychologiczny mordercy. Autor naprawdę się do tego przyłożył i morderca w pewnym momencie staje się dla nas otwartą księgą i zaczynamy rozumieć jego chore postępowanie.

Powieść ta jest wielowątkowa, pełna zagadek i nic nie jest podane nam na tacy. Naprawdę trzeba dokładnie śledzić fabułę, by nic istotnego nie przegapić. Trochę zdziwiło mnie to, że w pewnym momencie poznajemy tożsamość porywacza, ale to według mnie celowy zabieg autora, byśmy mogli go dokładnie poznać. Oczywiście to, że zostaje nam zdradzona jego tożsamość, nie oznacza, że zostaje on od razu złapany, bo droga do tego jest bardzo długa i pełna cierpienia wielu osób.

Niewątpliwie jest to powieść, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. To zasługa genialnie skonstruowanej fabuły, ale także i bohaterów, bo autor stworzył ich naprawdę perfekcyjnie. Policjantkę Sabine Nemez polubiłam od razu. Podziwiałam ją za jej odwagę i chęć odkrycia prawdy, kto stoi za śmiercią jej matki. Jeżeli chodzi o Maartena Sneijdera, to taki bohater, który wkurza, irytuje, ale także się go lubi. Podobały mi się jego metody śledztwa, jego arogancja, a przede wszystkim pewność siebie. Myślę, że w kolejnych częściach ta postać jeszcze nie raz nas zadziwi. Muszę także wspomnieć o porywaczu i mordercy, bo autor naprawdę poświęcił mu wiele uwagi, dopieścił jego postać i dopracował. Osobiście lubię, gdy mam możliwość wglądu w chory umysł szaleńców, a tutaj miałam tego pod dostatkiem.

Jeżeli zaczytujecie się w thrillerach psychologicznych, to ta powieść będzie dla Was idealna. Pełna napięcia i niejednokrotnie doprowadzająca do szybszego bicia serca. Ja przepadłam i zatraciłam się w świecie policyjnego śledztwa i umyśle szalonego mordercy.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.

8 komentarzy:

  1. Zapowiada się nadzwyczaj ciekawie-lubię thrillery psychologiczne, więc na pewno sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki, ale jest jedno ale czytając je boje się własnego cienia 😉 Zapisuje na listę na rok 2018

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie. Z pewnością po nią sięgnę ☺ Szczęśliwego i zaczytanego Nowego Roku dziewczyny! 💞

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokladnie: genialnie skonstruowana fabula i irytujacy Maartin czytało sie to rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm ciekawie :)
    Może się przelamie i spróbuję?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię krymianały i thrillery, ale jakoś nie tym razem :) Fabuła wydaje się ciekawa, wciągająca, jednak doba ma tylko 24h (z których część trzeba poświęcić pracy - przynajmniej teoretycznie ;) a w kolejce sporo ciekawych tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tej książki! Już sama okładka przyciąga oko, już się nie mogę doczekać kiedy wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grałam o tę książkę , niestety z mizernym skutkiem , ale i tak ją przeczytam i tak....brzmi rewelacyjnie i trzeba ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.