czwartek, 18 lutego 2016

Zwilczona - Adrianna Trzepiota

"Zwilczona" Adrianny Trzepioty, to kolejny debiut, który miałam okazję przeczytać. Czy to debiut udany? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Adrianna Trzepiota - z wykształcenia polonistka, absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Pochodzi ze Szczytna. Mama niesfornej Tosi, żona jednego męża. Obecnie mieszka oraz pracuje w Warszawie.

Jaśmina mieszka w małym, malowniczym mazurskim miasteczku. Ma kochającego męża, cudowną córeczkę i dwie najwspanialsze przyjaciółki. Po prostu życie jak marzenie. Niestety pewnego dnia wszystko się zmienia, i zaczyna się walić całe ustabilizowane życie naszej bohaterki. Grozi jej utrata pracy, a mąż miał wypadek, który zmienił go w nieznośnego mężczyznę. Małżeństwo Jaśminy przechodzi kryzys, z którego może już nie być powrotu do normalności. Te wszystkie sytuacje uświadamiają jej, że cały czas dbała o wszystkich, tylko nie o siebie, i zaniedbała swoje potrzeby. Niespodziewanie we wnętrzu Jaśminy budzi się od dawna uśpiona Wilczyca..... Czy Jaśmina pozwoli jej pozostać w swoim wnętrzu? Czy odnajdzie w sobie siłę żeby zawalczyć o siebie i swoje pragnienia?

"W notesie widzę pysk zwierzęcia. Lekko ściągnięta skóra na nosie i towarzyszące temu zmarszczki wskazują na to, że namalowana wilczyca warczy. W otwartym pysku widać zarysowujące się białe kły, które sprawiają groźne wrażenie.Wysoko postawione uszy nasłuchują i górują nad resztą ciała. Jest skupiona w najwyższym stopniu. Jej włos, krótki i prosty, tworzy dość gęsto pokrycie głowy; od czubka nosa po płat czołowy biegnie linia sierści. Sprawia wrażenie niedostępnej istoty. Jasne, przenikliwe spojrzenie dopełnia całości. Uwodzi nim.
- Uwolnij mnie! - słyszę z oddali stłumiony jęk."

"Zwilczona" to przepiękna powieść obyczajowa z idealnie wplątanymi w fabułę wątkami oderwanymi całkowicie od rzeczywistości. I chyba za te wątki pokochałam tę książkę najbardziej. To magiczna, dzika oraz zaskakująca opowieść o mazurskiej magii, która wręcz perfekcyjnie wpleciona jest do naszego realnego świata. Sama Jaśmina jest postacią, pochodzącą z dwóch światów, z tego realnego oraz tego pełnego magii.

To niesamowita książka napisana w bardzo piękny oraz lekki sposób. Poruszone są w niej bardzo ważne sprawy, dotyczące nas kobiet, o których niestety dość często zapominamy, bo przecież na rodzinie nie kończy się nasze życie, nie musimy 24 godziny na dobę zajmować się domem. Może warto tak jak Jaśmina, odnaleźć w sobie zwierzę i zawalczyć o swoją przyszłość, taką jaką sobie wymarzyłyśmy gdy byłyśmy jeszcze małymi dziewczynkami.?

Mogłoby się wydawać, że to historia jakich wiele, jednak te magiczne elementy wprowadzone przez autorkę, tworzą coś całkiem innego. Coś co nas porywa w głąb całej fabuły i dzięki temu całym sobą czujemy tą tajemniczość oraz niezwykłość. 

Postać Jaśminy jest przedstawiona wręcz idealnie, genialny zarys psychologiczny, poznajemy ją po prostu z każdej strony bardzo dokładnie. Tego zabiegu zabrakło mi troszkę w stosunku do innych bohaterów, szczególnie jeśli chodzi o Zośkę oraz Lenę, czyli przyjaciółki Jaśminy. Są to świetne dziewczyny i po prostu miałam ochotę poznać je bardziej. To tylko mały minusik, który i tak nie zmienia mojej oceny w stosunku do całej powieści. 

Historia Jaśminy po prostu mnie urzekła, jest to książka zdecydowanie przeznaczona dla kobiet i o kobietach. Pokazująca nam, że nigdy nie powinnyśmy zapominać o swojej kobiecości. W przypadku Jaśminy bodźcem do działania było przebudzenie się jej wewnętrznej Wilczycy. Dzięki niej nasza bohaterka odkryła w sobie prawdziwą kobietę i podjęła ten pierwszy najtrudniejszy krok, na drodze swoich życiowych zmian. Każda z nas ma tę siłę i moc by zmieniać swoje życie, musimy tylko trafić na odpowiedni moment.

"Zwilczona", to genialny debiut autorski Adrianny Trzepioty. Książka przepiękna i bardzo wartościowa dla nas kobiet.

Moi drodzy, czytajcie debiuty autorskie, a w szczególności debiuty naszych rodaków, gdyż nie wiemy czy przypadkiem nie trafimy na jakąś perełkę. A "Zwilczona" zdecydowanie jest taką właśnie perełką. Polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Data wydania: 22.10.2015

2 komentarze:

  1. Ach. Brałam udział w konkursie by wygrać tę książkę, ale się nie udało... Muszę koniecznie ją kupić i przeczytać. Zwłaszcza, że napisała ją Polka i ma świetne recenzje :)
    Pozdrawiam
    Jadwiga
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.