wtorek, 19 kwietnia 2016

Czarna samica kruka - Dariusz Pawłowski

„Niesamowicie wciągająca mieszanka thrillera psychologicznego i powieści grozy”

Czy na pewno? Czy "Czarna samica kruka" wciągnęła mnie bez reszty? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Komisarz Eryk Osowski wraz ze swoim partnerem Kazimierzem Lewandowskim, prowadzą sprawę masakrycznego morderstwa młodego mężczyzny, którego zwłoki znalazło dwóch wędkarzy w krzakach, w pobliżu mostu Siekierkowskiego. Niestety zanim policja upora się z tym morderstwem dojdzie do kolejnych tak drastycznych zbrodni. Ksiądz, były pracownik opieki społecznej, emerytowany lekarz, to kolejne ofiary tego sadystycznego mordercy. Czy to sprawka seryjnego mordercy? Czy ofiary w jakiś sposób były ze sobą powiązane? I najważniejsze pytanie – czy policji uda się schwytać tego psychopatę?

„Zamknij oczy i wyobraź sobie las. Delikatną miękkość mchu pod twoimi stopami, szum liści nieśmiało głaskanych wiatrem, unoszący się w powietrzu zapach zielonych świerków... Spójrz w górę. Widzisz korony drzew pochylone brzemieniem wieku? Czujesz pierwsze krople deszczu, które osiadają na twoich policzkach? Słyszysz to? Słyszysz ten dochodzący z oddali złowieszczy dźwięk? To szum czarnych kruczych skrzydeł. Ona nadlatuje. A za nią mrok. Mrok umysłu szarpanego obłędem.”

Na samym początku muszę się Wam do czegoś przyznać. Bałam się tej książki. Okładka w ogóle do mnie nie przemawiała, tak jak i tytuł. Już oczami wyobraźni widziałam siebie jak męczę się niemiłosiernie nad lekturą tej powieści. Ale wiecie co? Pomyliłam się i to bardzo. Książka ta pochłonęła mnie już od pierwszych  stron. Dariusz Pawłowski stworzył naprawdę bardzo dobrą historię. To genialna mieszanka thrillera psychologicznego i powieści grozy. Ja osobiście dawno nie czytałam tak dobrej książki z tego gatunku.

Autor stworzył bardzo ciekawą fabułę, a książka w żadnym momencie nie wydaje  się nudna. Ciągle coś się dzieje i nie zatrzymujemy się nawet na chwilę. Wraz z policjantami próbujemy jak najszybciej schwytać demonicznego mordercę. Realistyczne i bardzo dokładne opisy morderstw nie raz przysparzały mi gęsiej skórki na całym ciele. Nie polecam czytać tej książki zaraz po posiłku, gdyż niektóre sceny są naprawdę drastyczne, a autor opisał je tak, że bez problemu możemy je sobie wyobrazić.

Bardzo fajnym pomysłem okazało się umieszczenie w książce kilku krótkich fragmentów gdzie narratorem jest morderca. Możemy wtedy wejść w głąb jego obłąkanego umysłu i poznać przerażające myśli. Autor przedstawił nam bardzo dobry portret psychologiczny mordercy. Poznajemy go od dziecięcych lat i widzimy, jak z czasem kształtuje się jego morderczy chory popęd.

Świetna książka ze świetną mroczną, miejscami wiejącą grozą fabułą. Oczywiście nie jest to powieść dla każdego. Trzeba po prostu lubić taki gatunek literacki, mieć mocne nerwy i być przygotowanym na drastyczne sceny morderstw, gdyż autor przedstawia wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. "Czarna samica kruka" jest lepsza niż niejeden horror z obrazem i dźwiękiem. Naprawdę działa na wyobraźnię i w moim przypadku nocne wstawanie z łóżka było nie lada wyzwaniem.

Uważajcie na czarną samicę kruka, gdyż to ona zapowiada śmierć...


Polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi. 





3 komentarze:

  1. Czytałam i dla mnie atutem mocno zobrazowane cierpienie kolejnych ofiar. Trochę mniej spodobał mi się fakt przechodzenia w kolejne morderstwa bez konkretnego wyjaśniania tych poprzednich, trochę tak, jakby nie istniały. Całokształt jest bardzo ciekawą i emocjonującą lekturą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro miejscami wieje grozą to ja już czuję się zainteresowana, gdyż lubię takie niepokojące klimaty.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.