niedziela, 10 kwietnia 2016

To, co bezcenne - Danielle Steel

"To, co bezcenne", to najnowsza powieść Danielle Steel. Autorka wydała już kilkadziesiąt powieści, i jeszcze żadna z jej książek mnie nie zawiodła. Jak było tym razem? Zapraszam na recenzję.

Były mąż Véronique umiera. Zostawia testament i tym samym odkrywa w nim wiele tajemnic skrywanych przez lata. Véronique na odczyt testamentu udaje się wraz z córkami i synem Paula z pierwszego małżeństwa. Prócz Bernie'go, wszystkie córki dostają uczciwą część majątku ojca. Nawet Véronique otrzymuje coś od Paula. To obraz, który zakupili, gdy byli jeszcze szczęśliwym małżeństwem. Obraz zawsze budził kontrowersje małżonków, gdyż Paul uważał, że obraz jest autentyczny, a Véronique twierdziła, że jest wręcz przeciwnie. By dowiedzieć się prawdy wyrusza do Wenecji. Jednakże nie jest przygotowana na to co ją tam spotka. Czyżby przeznaczenie?

Powieść ta zaczyna się dość mocnym i wzruszającym akcentem. Umiera były mąż Véronique, który ani nie był dobrym mężem, ani dobrym ojcem. Jednak po rozwodzie nasza bohaterka cały czas pozostawała z byłym mężem w przyjaznych stosunkach. Był on od niej dużo starszy i po rozwodzie traktowała go bardziej jak ojca. Życie Véronique u boku Paula było pełne zdrad, ale na to czego dowiedziała się podczas odczytywania testamentu chyba nigdy nie byłaby przygotowana. Okazało się, że Paul miał nieślubną córkę, którą uwzględnił w swoim testamencie. Córki oraz Véronique czują wielki ból po tych nowinach. Mimo tego nasza bohaterka wyrusza do Wenecji...

"To, co bezcenne", to kolejna świetna powieść w dorobku Danielle Steel. Każda z jej książek porusza problemy ludzi takich jak my. Nasza bohaterka to kobieta po pięćdziesiątce. Mogłoby się wydawać, że niczego jej w życiu nie brakuje. Ma za sobą rozwód, ale jest spełniona jako matka, należy do osób zamożnych, a i jakiś adorator by się znalazł. Niestety to tylko pozory, bo Véronique jest bardzo samotna, córki mają własne życie i mało interesują się matką. To także za ich sprawą nasza bohaterka nie wyszła ponownie za mąż, ponieważ jej córki każdego kandydata porównywały do swojego ojca. Po śmierci byłego męża Véronique uświadamia sobie, jak kruche jest życie i postanawia czerpać z niego garściami.

Podczas podróży do Wenecji przypadkowo poznaje dwóch mężczyzn. Milionera Nikołaja oraz biednego fotografa Aidena, który gardzi bogaczami. Czy któryś z tych mężczyzn zagości w sercu naszej bohaterki na dłużej? Przecież nie znamy ani dania, ani godziny, kiedy może trafić nas strzała amora.

Uwielbiam styl jakim operuje Danielle Steel. Jest on lekki, mimo że jej książki poruszają bardzo życiowe problemy. Wszystko jest idealnie opisane z każdym najdrobniejszym szczegółem. Każdy kto zna powieści tej autorki wie, że lubuje się ona w dość obszernych opisach, a ja strasznie tego nie lubię. U pani Steel te opisy są jednak potrzebne i czytamy je bardzo szybko i z ogromną przyjemnością.

Ta historia to samo życie, a bohaterowie to osoby takie jak my. Z własnymi problemami, rozterkami oraz smutkami. Daniell Steel pisze tak, że porywa nas w głąb fabuły i nie jesteśmy w stanie oderwać się od lektury. Każda z jej książek dotyka problemów, które mogą spotkać każdego z nas, czyli zwyczajnych ludzi. Ta książka, to trudna lekcja wybaczania, to walka o własne jestestwo, drogę do szczęścia oraz własne marzenia.


Powieść tę polecam dosłownie każdemu, bo jestem przekonana, że każdy z nas wyniesie z tej książki coś dobrego.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Amber.

Data wydania: 25.02.2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.