wtorek, 12 kwietnia 2016

Szepty miłości - J.M.R. Michalski

„Życie nie może być pustą egzystencją. Wszyscy mamy jakiś cel, pragnienie, marzenie – punk odniesienia, który wskazuje nam drogę na mapie życiowej podróży. „Szepty miłości to opowieść o najpiękniejszym z ludzkich uczuć – miłości.”

Życie nie rozpieszcza Agnieszki Malarskiej. W bardzo krótkim czasie spada na nią wiele ciosów. Rzuca ją chłopak z którym była dwa lata, kolejny mężczyzna, który pojawia się w jej życiu okazuje się łajdakiem i oszustem, a na domiar złego u jej ojca zostaje zdiagnozowana nieuleczalna choroba. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy na jej drodze pojawia się Filip. Agnieszka ma jednak problem, by kolejny raz zaufać mężczyźnie. Filip jest nieugięty i zaciekle walczy o swoją szansę. Gdy mu to się udaje, przewrotne życie znów zadaje cios Agnieszce. Czy Filip okaże się tym jedynym? Czy Agnieszka pokona wszystkie przeciwności losu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając "Szepty miłości".

Kolejny raz zwiódł mnie tytuł książki. Myślałam, że będzie to romans jakich wiele przeczytałam w ostatnim czasie. I choć w książce jest obszerny wątek romantyczny i cała fabuła książki kręci się wokół miłości, to ja jednak tę książkę wpasowałabym do literatury obyczajowej. Szepty miłości, to fajna powieść obyczajowa z wątkiem miłosnym, ale również dramatycznym. Nie mogę zapomnieć o tym, że książka ta jest pełna wiary do boga, gdyż nasza bohaterka to osoba bardzo uduchowiona, często uczęszczająca na msze i prowadząca rozmowy z Najwyższym. W Agnieszce podobało mi się to, że mimo tylu dramatów, które dostała od życia, jej wiara w żadnym momencie nie została zachwiana. A uwierzcie mi na słowo, że jej życie to pasmo nieszczęść. Porzucona przez mężczyznę, który wydawał się tym jedynym, oszukana przez kolejnego chłopaka, zmagająca się z ciężką chorobą ojca. Agnieszka miewała stany depresyjne, była o krok od samobójstwa, jednak na jej drodze pojawił się Filip, który był dla niej wybawieniem. Jednakże to nie będzie koniec walki Agnieszki, gdyż życie dopiero ma w planach wystawienie jej na najcięższą próbę. Przyznam się Wam, że czasami podczas czytania zastanawiałam się czy to możliwe, by tak młoda osoba, w tak krótkim czasie doświadczyła tyle cierpienia, i doszłam do wniosku, że jest to jak najbardziej możliwe, gdyż nigdy nie wiemy co zgotuje nam los.

„- A co jeśli Bóg uważa, że najlepsze dopiero przed panią? Z kina nigdy nie powinno się wychodzić, póki trwa seans. Być może zakończenie filmu zatyka dech w piersiach?”

Jest to cytat z 44 strony książki, ale bardzo adekwatny do zakończenia jakie nam zaserwował autor.

Styl autora jest bardzo lekki i książkę czyta się bardzo szybko. Na ogromny plus zasługuje to, że powieść ta jest bardzo zwięzła i nierozwleczona w czasie. Autor poświęcił uwagę tylko temu co było konieczne, nie ma niepotrzebnych opisów, tylko po to by książka miała kilkadziesiąt stron więcej, i to mi się bardzo podobało.

Kreacja głównych bohaterów oraz ich zarys psychologiczny jest bardzo dobry. Agnieszka to osoba szukająca miłości, na którą spada ogrom nieszczęść. Myślę, że Aga zmagała się również z depresją, z której pomógł się jej wydostać Filip. Czasami irytowała mnie swoim zachowaniem, ale nie jestem w stanie postawić się w jej sytuacji, a przypominam, że jej życie nie zawsze było usłane różami. Za to Filip to mężczyzna idealny, kochający na zabój, walczący do samego końca. Chyba każda kobieta chciałaby mieć takiego mężczyznę u swojego boku.

"Szepty miłości" to książka bardzo życiowa. Ile osób na całym świecie zostaje zranionych każdego dnia, ilu z nas chce być kochanym? Autor pokazuje nam, że nie wolno się poddawać w dążeniu do celu. Pokazuje nam również jak ciężka jest walka z chorobą oraz jak ciężko pogodzić się ze stratą bliskiej nam osoby. W powieści tej wyczytamy także jak życie potrafi być okrutne, jak stawia nas pod ścianą, kopie pod nami dołki, z których ciężko się wydostać.
Więc przygotujcie się na wiele emocji, gdyż w tej książce Wam ich nie zabraknie. Będzie radość, ale również smutek, rozpacz oraz łzy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lucky.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.