poniedziałek, 23 maja 2016

Tylko twoimi oczami - Valerie Bielen

Gdy pierwszy raz przeczytałam opis powieści Valerie Bielen pt. "Tylko twoimi oczami", wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I udało się. Zapraszam na recenzję.

Alice prowadzi dość nudne życie, mieszka w Teltow pod Berlinem i pracuje w małej księgarni. Jej wielkim marzeniem jest podroż do Wenecji. Wiec kiedy natrafia na ogłoszenie zamożnej rodziny z Wenecji, która poszukuje opiekunki dla swoich synów, Alice nie zastanawia się długo. Wynajmuje swoje mieszkanie, rzuca pracę i wyrusza w podróż by spełniać swe marzenia. Na miejscu okazuje się, że nasza bohaterka nie będzie miała zbyt wiele czasu dla siebie, a tym bardziej na zwiedzanie tego cudownego miejsca. Chcąc w jakikolwiek sposób poczuć magię Wenecji, Alice każdą wolną chwilę spędza na małym tarasie, który jest połączony z jej pokojem. Podczas jednego z takich odpoczynków, Alice na lodżii obok swojego tarasu dostrzega przystojnego mężczyznę. Ów mężczyzna zaczyna zaprzątać myśli dziewczyny, tym bardziej gdy Alice zdaje sobie sprawę, że jest on niewidomy. Spotyka go także podczas jednego ze swych nocnych spacerów. 
Tobia, bo tak ma na imię tajemniczy mężczyzna, to Amerykanin, który po tragicznym wypadku, w którym stracił wzrok wrócił do Wenecji, by żyć w samotności z własnym kalectwem. Będzie on miał dla Alice nietypową propozycję – poprosi ją by pokazała mu to cudowne miejsce swoimi oczami. Co wyniknie z tej nietypowej znajomości? Czy Tobia zacznie żyć na nowo? Tego wszystkiego dowiecie się czytając „Tylko twoimi oczami”.

Jestem zachwycona oraz zauroczona powieścią Valerie Bielen. Autorka zawarła w niej wszystko to co powinno być w dobrej, wciągającej książce. Mamy tu uczucie, tajemnice, czyhające niebezpieczeństwo, a wszystko to w pięknej Wenecji. Podczas czytania sami przenosimy do tego magicznego miejsca, by zaraz za bohaterami podążać uliczkami oraz zakamarkami malowniczej Wenecji. Ogromnym plusem tej powieści jest to, że autorka na samym początku nie zasypuje nas informacjami o bohaterach. Są one dawkowane stopniowo, by cały czas podtrzymać klimat tajemniczości, który towarzyszy nam do ostatniej strony.

Bardzo dobra kreacja bohaterów, którzy są bardzo realni, a ich ból oraz rozterki są namacalne dla nas czytelników.
Tobia to mężczyzna, który po zdarzeniu w którym stracił wzrok stroni od ludzi. Zamknął się w sobie i zatraca się w samotności. A sama samotność stała się jego „przyjacielem”. Jego świat stał się zimny i nieprzyjazny.

„ - Zimno ci?
Myślałam już, że zignoruje moje pytanie, jednak odpowiedział mi w sposób pozbawiony wszelkich emocji, nie odwracając nawet głowy w moją stronę.
-Kiedy się nie widzi światła, tylko zamiast tego czarną noc, nie czuje się również pomarańczowej poświaty ciepła. Mnie zawsze jest zimno.”

Alice jest pierwszą osobą, którą Tobia dopuszcza tak blisko siebie, a podczas coraz częstszych spotkań zdradza jej więcej bolesnych tajemnic. Niestety nie wszystkim to się spodoba, i będzie im grozić duże niebezpieczeństwo.

Alice na pierwszy rzut oka można określić jako taką typową szarą myszkę. Jednak to bardzo mylne wrażenie. To młoda kobieta, która wiele przeżyła już w swoim życiu. Ojca nie znala, gdyż nawet nie wiedział o jej istnieniu, a mama zmarła kilka lat wcześniej, zmagając się z ciężką chorobą. Te wszystko odbiło się na Alice i ukształtowało ją na osobę, którą się stała. Poznanie Tobi to chyba najlepsza rzecz, która spotkała dziewczynę od niepamiętnych czasów. To on dostrzeże w niej ukryte piękno i wszystkie wartościowe cechy Alice.

„ Kocham człowieka, który rozpoznał moje uzdolnienia, który mnie rozumie i potrafi słuchać, a nie interesuje go tylko powierzchowne piękno. Kocham mężczyznę, który zna moje myśli, zanim zdążę je wypowiedzieć, który patrzy na życie tak samo jak ja, ponieważ umie patrzeć sercem.”

Jednak jak wiemy, życie to nie bajka, i nic nie będzie takie takie proste, jak mogłoby się wydawać. Życie postawi przed Alice i Tobią nie lada wyzwanie. Czy mu podołają, czy nie, tego wam nie zdradzę.

"Tylko twoimi oczami" to przepiękna historia o miłości, marzeniach, ale także o tym, że zawsze można rozpocząć nowe życie, a demony, które towarzyszyły nam na co dzień, zostawić daleko za sobą.

Polecam z całego serca!!!
Ja na pewno przeczytam każdą kolejną książkę, którą napisze Valerie Bielen.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prozami.

Wydawnictwo: Prozami 
Data wydania: 26.04.2016
Liczba stron: 298





2 komentarze:

  1. Bardzo zachęcająca recenzja! Chętnie sięgnę po tą książkę w wolnym czasie :-) Pozdrawiam!

    Kocham Czytać

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.