czwartek, 9 czerwca 2016

Egzekucja w dobrej wierze - Aleksandra Marinina

Po „Egzekucję w dobrej wierzeAleksandry Marininy, sięgnęłam od razu po tym gdy przeczytałam opis powieści i okazało się, że akcja rozgrywa się w Rosji.  Uwielbiam książki z historią osadzoną właśnie w tym kraju. Przeczytałam! I na samym początku powiem Wam, że było warto!
Od razu napomknę, że dopiero po przeczytaniu połowy książki dowiedziałam się, że to jest już 32 tom (!) o przygodach głównej bohaterki Nastii Kamieńskiej.

„Rok 2015. Nastia Kamieńska po przejściu na emeryturę pracuje w agencji detektywistycznej swojego dawnego przyjaciela – Władisława Stasowa. Kolejne zlecenie, które ma wykonać w syberyjskim Wierbicku, z początku wydaje się nieskomplikowane. Na miejscu okazuje się jednak, że rosyjska prowincja postawi przed nią zupełnie inne zadanie.
Kamieńska trafia w sam środek lokalnych zatargów. W Wierbicku zbliżają się wybory na mera miasta. W szczytowym momencie przedwyborczych zmagań eskalację napięcia wywołuje fala zagadkowych zabójstw ekologów. Cień podejrzenia pada na władze miasta, tym bardziej że mer i jego przyjaciele zawzięcie bronią fermy zwierząt ukrytej w głuchej tajdze. Kamieńska rozpoczyna własne śledztwo, a to, co odkrywa, przechodzi jej najśmielsze wyobrażenia.”

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Aleksandry Marininy, które uznaję za bardzo dobre. Autorka pisze lekko, a przy tym prostym językiem, przez co powieść czyta się w tempie ekspresowym.
Akcja i tajemnice zawarte w książce po prostu nie pozwalają nam oderwać się od książki, mimo, że fabuła nie rozwija się tu szybko, do czego jestem osobiście przyzwyczajona w książkach, po które sięgam. Tu byłam mile zaskoczona, że przy troszkę powolniejszej akcji – nadal mogłam się świetnie bawić i wciągnąć w problem syberyjskiego Wierbicka.
Napomknę jeszcze o imionach i nazwiskach postaci. Otóż przez pierwsze 100 stron książki, nie mogłam czasem załapać jaka postać co mówi w danym momencie. Dlaczego? Autorka raz opisuje postać z imienia i nazwiska, a za drugim razem pisze już tylko zdrobnienie, a potem nagle przeskakuje do nazywania z nazwiska. Na początku gubiłam się i irytowałam, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do tego, i po głębszym zastanowieniu, zabieg ten okazał się interesującą nowością.


Książka jest bardzo dobra i godna polecenia. Jeśli ktoś tak jak ja nie czytał innych tomów z serii o Major Kamieńskiej, to nie musi się obawiać, że czegoś nie zrozumie.  Dzięki „Egzekucji w dobrej wierze” na pewno sięgnę po inne tomy z tej serii. Książka warta przeczytania i jeszcze raz polecam

Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Czwarta Strona.

5 komentarzy:

  1. Po recenzji widzę, że zapowiada się doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie moje klimaty, ale przeczytać zawsze można! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały też jeszcze do niedawna nie były moimi klimatami :) ale tak jak piszesz, przeczytać zawsze można jak się ma chwilę :)

      Usuń
  3. Na pewno kiedyś przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.