środa, 1 czerwca 2016

Byłaś moja - Abbi Glines

„Byłaś moja” Abbi Glines to już dziewiąty tom serii Rosemary Beach. Dziewiąty, ale nie ostatni, i tak samo wciągający jak wcześniejsze części. Zapraszam na recenzję.

„Miłość silniejsza niż rozstanie i śmierć!”

Osiem lat wcześniej Trippa i Bethy połączyła miłość. Lecz Tripp wyjechał, by uwolnić się od rodziców, którzy próbowali układać mu życie. Miał wrócić, i zabrać Bethy ze sobą, lecz los zdecydował inaczej. Gdy wraca, Bethy jest już związana z kimś innym. Tym szczęściarzem jest Jace, kuzyn Trippa. Niestety w tragicznym okolicznościach Jace'a zabiera morze, i Bethy znów zostaje sama. Śmierć Jace'a jest dla niej kolejnym ciosem od życia. Po dwóch latach od tego tragicznego wydarzenia, Tripp podejmuje niejedną próbę w odzyskaniu dziewczyny, gdyż nawet tysiące kilometrów i lata rozłąki nie osłabiły miłości do niej. Ale droga do serca dziewczyny nie będzie łatwa.

„Sprawy, które są coś warte, nie przychodzą łatwo. Musisz o nie walczyć tak długo, aż wyczerpiesz wszystkie siły, a wtedy zrób sobie krótką przerwę i walcz dalej. Nie poddawaj się bo będziesz żałował.”

Czy miłość Bethy i Trippa ma jeszcze jakieś szanse? Czy uda im się zapomnieć o przeszłości i zacząć wszystko od nowa?

„Byłaś moja” to kolejny wciągający tom mojej ulubionej serii Rosemary Beach. Chyba wszystkie książki Abbi, które przeczytałam, pochłaniają bez reszty. Zawsze mam problem, by choć na chwilę odłożyć je półkę i rozstać się z bohaterami. Tak samo było tym razem. Losy Trippa oraz Bethy zapewniły mi świetną kilkugodzinną rozrywkę, i żałuję, że to już koniec. Ale zapewne niebawem wyjdzie kolejny tom, gdyż autorka na końcu książki podzieliła się z czytelnikami fragmentem kolejnej części, który wbił mnie w fotel. Więc nie pozostaje mi nic innego, jak cierpliwie czekać.

Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów, fizyczna oraz psychologiczna. Tripp to mężczyzna zakochany bez reszty. Gdyby nie jego ucieczka przed rodzicami, cały czas byłby z Bethy, gdyż to miłość jego życia. Niestety stało się inaczej, a on nie może się z tym pogodzić. Po śmierci Jace'a trzyma się na dystans, lecz po dwóch latach postanawia zawalczyć o utraconą miłość i wyjaśnić Bethy dlaczego zniknął.

Bethy po wyjeździe Trippa, chciała o nim zapomnieć, a imprezy i przypadkowy seks miały jej w tym pomóc. Później poznała Jace'a i myślała, że znów potrafi kochać. Ale wrócił Tripp i wszystko powróciło. Gdy zginął Jace, kolejny raz została sama, z demonami przeszłości i wyrzutami sumienia. Jednak Tripp postanowił być jej cieniem, a mur, którym się otoczyła zaczął niespodziewanie pękać.

Abbi Glines nigdy mnie nie zawodzi, nawet gdy zdarzają się jej małe wpadki jak np. w tym przypadku niektóre dialogi, które były co najmniej dziwne, i nie potrafiłam sobie wyobrazić żeby mężczyzna podczas chwil uniesień mówił o swoim przyrodzeniu PTAK. Może to wina tłumaczenia, może Abbi tak napisała - nie wiem. Jednak w niczym mi to nie przeszkadzało i książkę przeczytałam z wielkim zainteresowaniem oraz ochotą.

Jeśli jesteście fanami twórczości Abbi Glines i serii Rosemary Beach, to koniecznie musicie przeczytać również tom dziewiąty.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal. 






3 komentarze:

  1. Skończyłam przygodę z Rosemary Beach ma trzecim tomie. Zresztą ostatnio nawet powtarzałam te książki, więc to może jest dobra okazja, żeby zabrnąć nieco dalej. Do dziewiątej części jednak mi daleko...
    Pozdrawiam, Katia (zaczytana-i.piszecomysle.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponownie muszę przyznać, że nie słyszałam o tej serii, ale wszytko da się nadrobić. :)


    Paragraf o ptaku... Śmiechom nie było końca! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria naprawdę świetna :)
    A PTAK również mnie rozbawił ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.