środa, 1 czerwca 2016

Śmierć frajerom - Grzegorz Kalinowski


"Nie ma cwaniaka nad warszawiaka", aż chciałoby się zaśpiewać.  To właśnie Warszawa i jej mieszkańcy są głównymi bohaterami brawurowego debiutu Grzegorza Kalinowskiego "Śmierć frajerom". Rekomendowana przez samego Juliusza Machulskiego powieść łotrzykowska w najlepszym stylu. Zapraszam Was na spacer  ulicami przedwojennej stolicy, śladami marszałka Piłsudskiego, Władysława Broniewskiego, Szpicbródki, a także Heńka Wcisły i jego kumpli z ferajny.

"Powieść łotrzykowska i przygodowo-sensacyjna a zarazem kryminał miejski z elementami thrillera, dziejący się w latach 1905–1925. Autor wykorzystał pasjonującą historię miasta, świetne wątki polityczne, a także opisał warszawski półświatek okresu międzywojennego. Wyjątkowa dbałość o szczegóły historyczne i tło obyczajowe, a także wierność detalom i topografii miasta sprawia, że powieść jest wspaniałym przewodnikiem po Warszawie początku dwudziestego wieku, tak jak „Lalka” Bolesława Prusa jest swoistym przewodnikiem po Warszawie dziewiętnastowiecznej.Tomek Wilmowski, Marek Piegus, Cegiełka i Paragon na zawsze pozostali chłopcami, tymczasem Heniek Wcisło z impetem ląduje w świecie ciemnych interesów, brudnej polityki, kasiarstwa, bandyterki i mokrej roboty." - Muniek Staszczyk


"Grzegorz Kalinowski studiował historię na UW, uczył w LO im. Jana Zamoyskiego, a przez ostatnich 25 lat pracował w mediach. Był korespondentem na wojnie w dawnej Jugosławii, zrealizował teledysk Brygady Kryzys oraz komentował finały piłkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu Polski. Autor filmów dokumentalnych, współtwórca książkowej biografii Lucjana
Brychczego
. Pracował w NC+."


"Śmierć frajerom" to obok Hemingwaya i Haška jedyna książka jaką czytałam, której akcja rozgrywa się częściowo podczas pierwszej wojny światowej. Porównując do ogromnej ilości książek z drugą wojną światową w tle, temat ten traktowany jest trochę po macoszemu. Wstyd się przyznać, ale najprawdopodobniej niezbyt uważałam na lekcjach historii ;) i umknęło mi parę ważnych faktów historycznych. Powieść okazała się doskonałym przypomnieniem, dlatego bardzo doceniam dbałość o historyczne detale i dużą wiedzę autora.

„Pamiętaj, Polskę już mamy, ale to, jaka będzie i kim my w niej będziemy, to już tylko od nas zależy.”

 
Głównym bohaterem książki jest Heniek Wcisło. Poznajemy jego losy od  beztroskiego dzieciństwa, spędzanego na ulicach Warszawy, poprzez młodzieńcze lata naznaczone wojną i walką z zaborcami, aż do wkroczenia w dorosłość, i w świat szemranych interesów. Świat  przedwojennej mafii, brudnych pieniędzy, doliniarzy i innych mniejszych czy większych przestępców z Stanisławem Cichockim vel Szpicbródką na czele. Wraz z głównym bohaterem jesteśmy świadkami wielu znaczących historycznych wydarzeń, zmian zachodzących w Polsce, poznajemy wielu wybitnych Polaków i mamy okazję poznać Warszawę, i  życie jej mieszkańców z tamtego okresu. Autor niesamowicie oddał klimat niegdysiejszej stolicy. Multikulturalnego miasta gdzie obok siebie w pełnej symbiozie żyli Polacy, Żydzi, Niemcy i Rosjanie. Niewątpliwym atutem książki jest język jakim operuje autor. To właśnie to co najbardziej mnie urzekło, co dodało niezaprzeczalnie powieści uroku. Gwara "warsiawska" przeplatana z dialogami w jidisz, języku rosyjskim, niemieckim i gwarze śląskiej.
Jak sam autor napisał w posłowiu, książka ta powstała w rezultacie rozmów z członkami rodzinny i znajomymi, którzy pamiętali jeszcze tamte czasy i związane z nimi wydarzenia. W powieści fikcja literacka płynnie przeplata się z historią. Swoje miejsce znaleźli bohaterzy ci fikcyjni jak i zarówno ci prawdziwi, którzy zapisali się w historii Polski.

"Śmierć frajerom" to prawdziwa uczta dla miłośników książek historycznych, jak i również powieści i filmów w stylu "Vabank". Jeśli lubicie książki Stanisława Grzesiuka to zapewniam Was, że również i ta książka przypadnie Wam do gustu. "Śmierć frajerom" to pierwsza cześć serii, recenzja kolejnej już niebawem u nas na blogu.
Polecam z czystym sumieniem!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu  Muza.

2 komentarze:

  1. Ja nie bardzo lubię tego typu książki, ale za to mój facet i teść? To coś dla nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wręcz przeciwnie lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.