wtorek, 7 marca 2017

Banda. Ryder i Eileen - Karolina Sudoł (Nasz Patronat Medialny)

Każdy kto, choć troszkę mnie zna, ten wie, że uwielbiam debiuty naszych rodaków. Czasami odkrywam wspaniałe literackie perełki, innym razem klnę, na czym stoi, za to, że ktoś postanowił wydać książkę, która nijak nie nadaje się do czytania. Tym razem w moje ręce wpadł debiut Karoliny Sudoł „Banda – część 1 Ryder i Eileen”, książka fantasty, a takie ubóstwiam, lecz niestety w ostatnim czasie bardzo rzadko mam okazję je czytać. Czy Karolina Sudoł zaciekawiła mnie swoją historią? Zapraszam na recenzję.

Ryder i jego przyjaciele należą do Bandy, która zajmuje się ochroną ludzi oraz istot nadnaturalnych: dżinów, wilkołaków, wampirów itp. W ostatnim czasie zaginęło kilku z nich, niestety mężczyźni od dłuższego czasu nie mogą trafić na odpowiedni trop. Cały czas coś im umyka, a mordercy bawią się z nimi w kotka i myszkę. Gdy pewnego dnia „na drodze” Rydera pojawia się piękna i ponętna syrenka Eileen, mężczyzna wie, że to ktoś na kogo czekał całe swoje życie. Jednak, czy uda mu się ją uratować, gdy mordercy dowiedzą się o jej istnieniu? Czy Eileen odwzajemni uczucia, jakimi obdarzył ją Ryder? Przekonajcie się sami.

Karolina Sudoł urodziła się w 1991 roku w Kwidzynie. Od zawsze zakochana bez pamięci w romansach paranormalnych, muzyce i ludziach, którzy są dla niej ciągłą inspiracją. Pisze z przyjemnością i dla przyjemności, głęboko wierząc, że bohaterowie i ich historie, znajdą odbiorców, którzy je zrozumieją i pokochają tak jak ona.

Ryder i Eileen to pierwszy tom cyklu pt. Banda. Pewnikiem było to, że wezmę tę książkę do recenzji, gdyż uwielbiam książki, w których pojawiają się istoty nadnaturalne, a jeżeli dodać do tego wątek miłosny, to jestem w siódmym niebie. Gdy dostałam tę powieść do recenzji, zdziwiłam się troszkę, że jest tak cienka i podejrzewałam, że książka, która ma zaledwie 200 stron będzie, miała poważne braki, a akcja będzie pędzić na łeb na szyję, wywołując w mojej głowie chaos. Jednak moje obawy były na wyrost, bo autorka udowodniła, że nie liczy się ilość stron, ale ich jakość.

Karolina Sudoł stworzyła naprawdę ciekawą historię, w której grupa mężczyzn walczy o sprawiedliwość. Karzą i ludzi i osoby nadnaturalne, którzy krzywdzą się nawzajem. Oni chcą tylko spokoju w otaczającym ich świecie. Jednak w ostatnim czasie robi się dość niebezpiecznie i giną kolejni nadnaturalni. Wszyscy oskarżają się nawzajem, nawet chłopacy stają się podejrzanymi, więc czym prędzej próbują dojść prawdy.

Bardzo spodobał mi się także wątek miłosny pomiędzy Ryderem i Eileen. Autorka zrobiła dość nietypowe połączenie: człowiek zakochuje się w syrenie. Niesamowicie przypadło mi to do gustu i zapartym tchem śledziłam ich miłosne perypetie.

„Smakowała jak niebo. Jak najsłodszy ze wszystkich smakołyków na świecie. Jak łyk lodowatej, cudownie orzeźwiającej wody w przesadnie upalny dzień. Była wszystkim i była moja.”

Pojawia się także nutka erotyzmu, która jest niezwykle wyważona i opisana z niesamowitym smakiem.

Kreacja bohaterów wyszła autorce dobrze. Ryder to typowy samiec alfa, ze spluwą pod płaszczem, trzydniowym zarostem i niechlujną fryzurą. Po prostu sam seks. Kiedy potrzeba jest twardy i mroczny, ale potrafi być także bardzo romantyczny, o czym nieraz przekona się Eileen. Eileen, to syrenka z pięknymi ognistymi włosami, która Ryderowi skojarzy się z bajkową Arielką. Jednak do bajki będzie im zdecydowanie daleko. Nawet syrenka pokaże, że ma kły i będzie umiała zawalczyć o życie swoje i ukochanego.

Powieść ta bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że ukażą się kolejne tomy, w których zapewne poznamy bardziej pozostałych chłopaków. Niecierpliwie czekam na ich miłosne perypetie, gdyż już teraz obdarzyłam ich wielką sympatią. Każdy z nich jest inny oraz bardzo charakterystyczny, a łączy ich jeden wspólny cel, czyli pokój między ludźmi i istotami nadnaturalnymi.

Książka idealna dla fanów powieści paranormalnych. Przyjaźń, miłość, niebezpieczeństwo oraz tajemnice, a wszystko okraszone humorem. Polecam.

Daję małego minusa za czcionkę, która w moim odczuciu powinna być troszkę większa i wtedy nie męczyłaby mi aż tak oczu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.