czwartek, 25 maja 2017

Ironia losu - Katarzyna Misiołek

Ze wstydem muszę przyznać, że twórczość Katarzyny Misiołek do tej pory była mi obca. „Ironia losu” wpadła w moje ręce zupełnie przez przypadek, gdyż to nie ja miałam ją recenzować, a koleżanka z bloga. Jednak nie żałuję, że to ja miałam przyjemność przeczytać jej książkę, gdyż historia Marzeny bardzo szybko mnie zaciekawiła i z ręką na sercu mogę Wam już napisać, że to powieść godna uwagi. Zapraszam na recenzję.

„Marzena wierzy, że wciąż jeszcze ma kontrolę nad swoim sielankowym, od dawna poukładanym życiem. Mąż to jedno, kochanek to zupełnie inna bajka – tak sobie przynajmniej wmawia. Jednak uwikłana w romans z młodszym Jackiem, który zajmuje coraz więcej miejsca w jej życiu, dzień po dniu traci dobre relacje z najbliższymi, kłamie, kręci...
Mąż bardzo długo niczego nie podejrzewa. Kochanek robi się nachalny, wręcz toksyczny. Twierdzi, że jest w Marzenie zakochany, ale czy to na pewno miłość?”

Katarzyna Misiołek to z wykształcenia filolog polski. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. Po powrocie do kraju nawiązała współpracę z kilkoma wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, turystyką i medycyną niekonwencjonalną. Uwielbia kino i literaturę grozy.

Katarzyna Misiołek napisała niebanalną powieść o prawdziwym życiu, momentami do bólu prawdziwą. Poruszyła w niej także dość kontrowersyjny temat, jakim jest zdrada w małżeństwie. Temat kontrowersyjny, ale bardzo na czasie, gdyż zdrada w obecnych czasach jest na porządku dziennym. Teraz w związkach bardzo szybko pojawia się nuda i rutyna dnia codziennego. Tak właśnie jest w przypadku Marzeny, której niejedna kobieta mogłaby pozazdrościć męża i ustabilizowanego życia. Jednak Marzenie życie zaczyna wydawać się nudne i czegoś brakuje jej w małżeństwie, w konsekwencji tego wdaje się w romans z młodszym od siebie mężczyzną. Kobieta próbuje ciągnąć dwie sroki za ogon, ale czy mogło się to udać? Czy dla chwili zapomnienia warto niszczyć swoje dotychczasowe życie? Tego wszystkiego musicie dowiedzieć się sami.

Powieść ta jest bardzo ciekawa i niesamowicie wciąga już od samego początku. Autorka w niewyszukany sposób potrafi zaciekawić czytelnika, jej styl jest lekki, dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko, mimo tego, że porusza naprawdę trudne tematy. Nie każdy autor w tak lekki sposób potrafi pisać o życiu i o sprawach, które niejednokrotnie są trudne i bolesne. Poza tym nic na siłę nie jest ubarwione, to naprawdę bardzo realistyczna historia w szaro – czarnych barwach.

Marzena to taka bohaterka, względem której miałam mieszane uczucia i nie mogłam zrozumieć jej postępowania. Na pewno to kobieta, która pogubiła się w życiu i dokonała nieodpowiednich wyborów. Myślę, że ta powieść to taka przestroga... czasami warto zastanowić się kilka razy nad krokiem, który może zniszczyć wszystko... Czy Marzena się opamięta?

„Ironia losu” nie jest cukierkową powieścią o miłości, to gorzka opowieść o zdradzie i jej konsekwencjach. Na pewno jest to powieść, która daje do myślenia i poucza. Polecam ją kobietom dojrzałym, które już trochę wiedzą o życiu i będą potrafiły docenić przekaz zawarty w książce.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

5 komentarzy:

  1. książki, które dają do myślenia są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedę miała ją na uwadze, bo lubię takie książki, które zmuszają do refleksji, a przy tym są bardzo realne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm. Nie za bardzo lubię książki o zdradzie. Choć taka toksyczna i namiętna miłość to ciekawa sprawa, to jednak... Wierność to dla mnie taki fundament, którego nie powinno się łamać, dlatego raczej nie sięgnę po tę pozycję, ale okładka jest całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za poważnymi książkami. Lubię jak zawsze jest szczęśliwe zakończenie, ale opis książki wydaje się fajny, więc może kiedyś książkę przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.