poniedziałek, 31 lipca 2017

Uwikłani. Chandler - Laurelin Paige

Czy młodszy Pierce jest godnym następcą seksownego Hudsona?

Chandler Pierce to młodszy brat Hudsona, którego na pewno zna większość z Was. To mężczyzna, który rzuca na kobiety nieodparty urok i żadna nie potrafi mu się oprzeć. Po kilku zawodach miłosnych nie poszukuje miłości, interesują go tylko przygody na jedną noc, a rankiem zapomina o kobiecie, której dał przyjemność. Wszystko się zmienia, gdy poznaje piękną i czarującą Genevieve Fasbeander. To pierwsza kobieta, z którą Chandler chciałby spędzić więcej czasu, lepiej ją poznać i być częstym gościem w jej łóżku. Tylko że Genevieve nie chce tego, traktuje mężczyznę chłodno i oświadcza mu, że seks z nim jest przereklamowany. Czy Chandlerowi uda się zaspokoić zadziorną Genevieve? Czy kobieta obudzi w nim uśpione instynkty? Przekonajcie się sami.

Za sobą mam wszystkie książki Laurelin Paige, które wyszły w Polsce. Autorka ma we mnie wierną fankę i przeczytam wszystko, co napisze. Widać, że jej głowa jest pełna pomysłów, a każda jej kolejna powieść mnie zaskakuje.
Historia Chandlera jest niesamowicie wciągająca i pochłaniająca. Młodszego z braci Pierce'ów mieliśmy już okazję poznać przy okazji serii o Hudsonie, a także o Gwen, przyjaciółce Alayny. Muszę przyznać, że wtedy nie polubiłam Chandlera, jednak ten mój brak sympatii mogę zrzucić na karb jego młodego wieku. Teraz jest on zupełnie innym mężczyzną, pewnym siebie biznesmenem, uroczym playboyem, który nie wikła się w żadne poważne związki. Zasada, którą przestrzega, brzmi... żadnego zakochiwania się , żadnej miłości. Jednak jak to mówią... serce nie sługa. Nie będę zdradzała Wam zbyt dużo z fabuły książki, ale uwierzcie mi na słowo, że warto poznać „NOWSZY MODEL PIERCE'A”, który bez wątpienia jest godnym następcą Hudsona”.

Oczywiście w książce nie zabraknie scen seksu, który są opisane bardzo subtelnie, ale są trochę mocniejsze, momentami mroczniejsze niż w poprzednich książkach Laurelin. Autorka w niesamowity sposób uwodzi i rozpala słowem, a emocje buzują w książce prawie na każdej stronie. Czy potrzeba czegoś więcej? Oczywiście, że nie.

W książce pojawia się także wiele humoru, przez duże „H”. Ja momentami wybuchałam niekontrolowanym śmiechem, ale przemyślenia Chandlera są czasami tak zabawne, że po prostu inaczej nie można.

„Po seksie Genny znika w łazience, by się umyć.
Biorę pasek, owijam go wokół szyi i próbuję się udusić, ale nie wychodzi, więc padam twarzą na łóżko.
Co ja do kurwy nędzy wyprawiam?
Właśnie wychłostałem dziewczynę...”

Jeżeli poprzednie książki Laurelin Paige przypadły Wam do gustu, to koniecznie musicie poznać młodego Pierce'a, który zagwarantuje Wam kilka godzin przyjemności. Ja przy tej książce spędziłam świetnie czas. Jest to powieść, która rozpala zmysły, momentami bawi, a czasami i wzrusza. Naprawdę warto poznać historię miłosną Chandlera. Dla wiernych fanek Hudsona mam niespodziankę, która na pewno je ucieszy, bo jego osoba pojawia się bardzo często w tej historii.

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


5 komentarzy:

  1. Ja póki co przeczytałam tylko pierwszą część o Hudsonie, która niestety nie porwała mnie jakoś szczególnie bardzo. Oczywiście mam w planach kontynuację, ale jakoś nie po drodze mi z nią. O Chandlerze też chcę poczytać i mam nadzieję, że miło spędzę z nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chandler jest super, to przeciwieństwo Hudsona. Bawiłam się świetnie przy tej książce :)

      Usuń
  2. Ta część jakoś nie przekonała mnie do siebie. Do tej pory przeczytałam ok połowę i odłożyłam ją do późniejszego przeczytania. Może druga część książki bardziej mnie do siebie przekona jak po nią znowu sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam awersje do Chandlera po Uwiklanych ... niby tylko były małe epizody ale był zadufany i non stop telefon... nie lubię takich osób...
    Ale jest ALE :D
    Jak się odkopie z książek których cały czas przybywa może się przekonam :)
    PS ten pan z okładki jest tragiczny wg mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też za nim nie przepadałam w poprzednich częściach, ale tutaj Chandler jest pięć lat starszy, więc i bardziej dojrzały ;) Zgadzam się, okładka okropna.

      Usuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.