poniedziałek, 18 grudnia 2017

Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości - Hope Jahren

Nigdy nie przepadałam za biografiami i autobiografiami, ale ostatnio coś w tej sprawie powoli zaczęło się zmieniać, więc gdy wydawnictwo Kobiece zaproponowało mi zrecenzowanie autobiografii Hope Jahren, wielokrotnie nagradzanej biolożki, która od lat prowadzi badania z dziedziny geobiologii, zbyt długo się nie zastanawiałam i poprosiłam o egzemplarz do recenzji. Przyznam szczerze, że bodźcem, który popchnął mnie ku tej książce, był jej bardzo ciekawy opis. Czy był to strzał w dziesiątkę? Zapraszam na recenzję.

„Fenomenalny pamiętnik z botanicznego laboratorium, który zdobył uznanie czytelników Barnes&Noble i zagranicznych mediów!
Jako mała dziewczynka Hope Jahren zawsze od zabawy z innymi dziećmi wolała wizyty w laboratorium taty. Tak zrodziła się niebywała pasja do nauki i życiowa misja badania sekretów świata roślin. Dziś Hope prowadzi trzy laboratoria i zajmuje miejsce wśród najwybitniejszych naukowców. Kobieta, która potrafi całymi dniami badać anatomię malutkiego liścia, w swojej autobiografii z niebywałą wrażliwością opowiada o pielęgnowaniu pasji, wzlotach i upadkach, ogromnej determinacji, a także ludzkiej przyjaźni i miłości. To również historia jej bratniej duszy – Billa, genialnego odkrywcy, z którym przebyła długą drogę od niebiańskiego Bieguna Północnego, przez Stany Zjednoczone, aż do rajskich Hawajów.
Oto książka o nieuchronnych rozczarowaniach, triumfach, ekscytujących odkryciach oraz tajemnicach liści, gleb, nasion i korzeni, która pozwoli nam spojrzeć na świat natury jako wspaniały cud życia.”

Zabierając się za lekturę tej książki, do końca nie byłam przekonana, co w niej dostanę i chyba podchodziłam do niej dość sceptycznie, bo mimo tego, że opis mnie zaciekawił i zaintrygował, to wiedziałam, że będą to wspomnienia, które nie zawsze potrafią mnie porwać i zapewnić czytelniczą ucztę. Jednak na całe szczęście powieść zaskoczyła mnie na ogromny plus i już od samego początku z  zapartym tchem śledziłam życie głównej bohaterki, która przybliża nam je już od swoich dziecięcych lat, gdy jako mała dziewczynka spędzała całe dnie z tatą w jego laboratorium. To właśnie on zaraził ją miłością do badań i Hope jako mała dziewczynka chciała być właśnie taka jak tata. Kobieta spełniła swoje dziecięce marzenia, stała się naukowcem i cały czas oddaje się swojej pasji i miłości, czyli nauce o ziemi. Droga do sukcesu nie była łatwa ani przyjemna, kobieta musiała poświęcić wiele, ale zdecydowanie było warto.

"W dniu, w którym zostałam naukowcem, stałam w laboratorium i patrzyłam na wschodzące słońce. Byłam przekonana, że zobaczyłam coś niezwykłego, i czekałam na przyzwoitą godzinę, żeby zadzwonić. Chciałam komuś powiedzieć, co odkryłam, choć nie byłam jeszcze pewna komu." 

Autobiografia Hope Jahren okazała się dla mnie naprawdę niezwykłą przygodą i autentyczną wycieczką do świata nauki. Bardzo polubiłam autorkę, która uświadomiła mi, że warto walczyć o marzenia. Podziwiałam ją na każdym kroku, za jej upór, za jej walkę w dążeniu do celu. Niezwykle szanuję ludzi, którzy są pełni pasji, których nie załamują porażki i dalej potrafią dążyć do celu. To kobieta, z której naprawdę warto brać przykład, bo uświadomiła mi ona, że wszystko w życiu jest możliwe, tylko trzeba tego bardzo mocno chcieć, że ciężka praca w dążeniu do celu po jakimś czasie daje nam swoje owoce, a nas wtedy może rozpierać tylko i wyłącznie duma, że nam się udało, że doszliśmy do tego swoją własną ciężką pracą. To książka, którą naprawdę warto przeczytać. Ciepła, pełna pasji i miłości do przyrody. Oprócz tego Hope Jahren pokazała mi świat roślin swoimi oczami i przekonała mnie, że nasz świat jest ściśle powiązany ze światem roślin i jestem przekonana, że po przeczytaniu tej książki Wy także spojrzycie inaczej na wszechotaczającą nas przyrodę.

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu. 

6 komentarzy:

  1. Śliczna okładka ☺, ale pewnie książki nie przeczytam bo nie lubie autobiografii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autobiografii jeszcze nie mam za swoim koncie jakość nie ciągnie mnie o nich. Może muszę do nich dorosnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka przepiękna, lecz nie do końca przepadam za autobiografiami... Brakuje mi po prostu czasu, a jest tyle innych książek, które pragnę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekalam na recenzje tej książki! Zastanawiałam sie nad nia kupic nie kupic. Balam sie ze nie wciągnie mnie ale mysle ze warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że polecasz to chyba niespecjalnie mnie autobiografie kręcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna okładka ♡♡
    Ale autobiografia to nie moja kategoria... może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.