piątek, 29 grudnia 2017

Miłość zapisana w gwiazdach. Jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologii - Brad Kronen

Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, uwielbiałam czytać horoskopy. Zawsze miałam nadzieję, że coś się spełni… Teraz gdy trochę podrosłam i założyłam rodzinę, moje podejście do tego typu rzeczy nabrało innego wymiaru i podchodzę do nich dość sceptycznie. Jednak, gdy wydawnictwo Kobiece zaproponowało mi do recenzji horoskop dla par, zdecydowałam się go wziąć, by sprawdzić, czy mój mąż to ten jedyny, czy może jednak muszę go wymienić na inny lepszy znak zodiaku. ;) Zapraszam na moją krótką recenzję.

„Miłość zapisana w gwiazdach – czy to naprawdę możliwe?”

Przyznam się Wam szczerze, że długi czas zastanawiałam się co napisać w tej recenzji, gdyż z książki przeczytałam tylko kilka stron. Najbardziej interesował mnie mój znak zodiaku w połączeniu ze znakiem zodiaku męża. Podchodziłam do tego wszystko bardzo sceptycznie, ale o dziwo wiele z tego, co napisał autor, było prawdą, więc może rzeczywiście miłość i inne tego typu sprawy są nam zapisane w gwiazdach. Może już od naszych narodzin wiadomo, z kim w przyszłości dogadamy się najlepiej, jaki znak zodiaku pasuje do nas najlepiej i z kim warto budować przyszłość. 

Książka ta jest fajną ciekawostką, ale myślę, że najbardziej będą nią zainteresowane osoby wolne, które mają wybory partnera przed sobą i które wierzą w astrologiczną moc horoskopów. Ja na pewno swojego egzemplarza się nie pozbędę, bo jako matka nastolatków będę sprawdzała i zięcia i synową, a nawet podsunę egzemplarz swoim dzieciom, by same mogły się przekonać, który znak zodiaku jest dla nich idealny.

„Miłość zapisana w gwiazdach” to książka, która jest przepięknie wydana, a sama okładka niesamowicie przyciąga wzrok, więc jeżeli lubicie horoskopy, lubicie sprawdzać, kto jest Wam pisany, to koniecznie musicie zaopatrzyć się właśnie w tę książkę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu. 

8 komentarzy:

  1. Okładka piękna. Może z ciekawości bym skorzystała ale najpierw muszę mieć na kim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka cudna, jednak nie wierzę w horoskopy, a męża już znalazłam:) Pozycja nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Według takich horoskopów powinnam zmienić męża 😂 więc wolę nie czytac

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie nie dla mnie. To ze podchodzę do takich tematów sceptycznie to mało powiedziane... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka przyciąga uwagę
    Jednak nie wierzę w takie "czary mary"

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj uwielbiałam horoskopy, astrologię, karty tarota - ehh te nastoletnie fascynacje :D Kilkanaście lat temu wyciągnęłam z poduszki karteczkę z imieniem i nazwiskiem (!!) mojego przyszłego męża, ale jednak chyba nie był mi pisany :D :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.