czwartek, 14 grudnia 2017

Pudełko z marzeniami - Magdalena Witkiewicz, Aleksander Rogoziński



Uwielbiam twórczość Alka Rogozińskiego, więc gdy zobaczyłam, że napisał powieść razem z Magdaleną Witkiewicz "Pudełko z marzeniami" musiałam ją przeczytać. Najlepsze jest to, że pani Magda to autorka, która ma rzeszę fanów, lecz ja niestety jeszcze nie miałam przyjemności spotkać się z jej twórczością. Z tego powodu jest mi aż głupio, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że w ostatnich latach czytam tylko to, co mam z różnych wydawnictw. Czy Magdalena Witkiewicz dołączyła do grona moich ulubionych autorów? Zapraszam na recenzję.


Trzydziestoletni Michał został zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika i gdy zaczął marzyć o nowym życiu, dowiedział się, że podczas II wojny światowej jego rodzina w małym miasteczku na północy Polski ukryła skarb. Mężczyzna postanowił go poszukać i wyruszył na poszukiwania. Gdy dotarł na miejsce, okazało się, że w miejscu ukrycia skarbu znajduje się teraz restauracja, którą prowadzi jego rówieśniczka Malwina. Dziewczyna ma własne problemy, jej chłopak po wyjeździe zagranicę już nie wrócił, a babcia, która po wielu latach powróciła z Francji chciała, by restauracja serwowała francuskie specjały. Jednak Michała to nie zraziło, postanowił zaprzyjaźnić się z dziewczyną i zdobyć jej zaufanie, by później odnaleźć wymarzony skarb. Tylko co może się stać, gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwoje dzieciaków i święty Ekspedyt? Chyba wtedy nic nie może pójść zgodnie z planem...

Zdradzę Wam, że nie przepadam za książkami pisanymi w duecie, tylko garstce autorów udało się mnie w tej formie zadowolić, więc z drżącym sercem zabrałam się za lekturę "Pudełka z marzeniami", na całe szczęście moje obawy były na wyrost, bo powieść pochłonęła mnie już od samego początku. Naprawdę nie spodziewałam się, że ta historia tak mi się spodoba i przypadnie do gustu. Znam styl Alka Rogozińskiego i byłam pewna, że mnie nie zawiedzie, ale jestem także pod ogromnym wrażeniem pióra pani Magdy i teraz już wiem, że przeczytam inne książki tej autorki, bo naprawdę warto. Wiem, że ta dwójka autorów przyjaźni się w życiu realnym i myślę, że można to odczuć podczas czytania właśnie tej powieści. Mam nadzieję, że Alek i pani Magda jeszcze nie raz połączą swoje siły, bo ja z chęcią przeczytam ich kolejne wspólne dzieło.

Jestem tą książką zachwycona, a co najważniejsze pokochałam bohaterów i jestem przekonana, że nigdy o nich nie zapomnę. Chyba najbardziej przypadła mi do gustu babcia Malwiny, która zawładnęła moim sercem. Wiem, że w tej książce pojawiają się bohaterowie innej książki pani Magdy, więc fani jej twórczości, będą mieli tym bardziej wielki uśmiech na twarzy. 

Niewątpliwie jest to książka pełna humoru, pełna ciepła i nadziei na lepsze jutro. Autorzy uświadamiają nam, że trzeba spełniać swoje marzenia. Świetny pomysł na książkę, świetne wykonanie, czy potrzeba czegoś więcej? Myślę, że nie. Czekam na kolejną książkę tego duetu, bo po prostu mi mało. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Filia.

9 komentarzy:

  1. Ta książka pojawia się wszędzie - gdzie tylko nie spojrzę , jakby mnie prześladowała...nie czytałam i ...chyba będę musiała to zmienić...
    Sylwia Piotrowska

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam książki p.Alka i p Magdy i powiem szczerze,że są bardzo dobre. Boję się myśleć jak będziesz ich wspólna książki, ale po recenzji widzę, że będzie po prostu wybuchowa,muszę ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Zachęcam Cię do sięgnięcia po książki pani Magdy, bo są naprawdę świetne. Sama mam jeszcze kilka do nadrobienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna! Więcej takich duetów pisarskich 👍

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej jestem ciekawa tej książki. Muszę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatni jak czytam książki to BABCIE są najlepsze, zadziorne, zabawne, pełne ciepła. Po opisie tej książki od razu się chce ja wsiąść i przeczytać. Recenzja tylko zachęca apetyt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na pewno przeczytam ta książkę. Pania Magdalenę pokochałam po "Czreśnach...", Pana Alka polubiłam po "Do trzech razy śmierć", więc teraz muszę poznać ich wspólne dzieło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podsyciłaś moją ciekawość:) Już i tak miałam wielką ochotę na tę książkę, a dziś sięgnęła zenitu:) Uwielbiam książki z humorem, z których ciepło emanuje z każdej strony. Koniecznie muszę przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstyd ale nie czytałam nic tej autorki... A tyle tego jest..

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.