wtorek, 5 grudnia 2017

Zabójcza podświadomość - Mary Sue Ann

Dziś mam dla Was jeszcze jedną recenzję tym razem kryminału paranormalnego „Zabójcza podświadomość“ Mary Sue Ann. Książa zapowiadała się bardzo ciekawie, ale jaka okazała się w rzeczywistości? Zapraszam na recenzję.

"W Los Angeles dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Śledztwo prowadzą doświadczeni detektywi i FBI. Wzięta agentka nieruchomości Laura Kowalsky pewnego dnia odbiera dziwny telefon, który zmienia jej ustabilizowany świat w gwałtowną burzę. Czy leżący w szpitalu mały chłopiec ze zdolnościami paranormalnymi zdoła pomóc jej i detektywom?"

„Mary Sue Ann to miłośniczka podróży, interesuje się dobrą kuchnią i malarstwem. Do jej ulubionych lektur należą powieści z dreszczykiem.“

Nie lubię, nienawidzę pisać niepochlebnych recenzji, no ale niestety czasami trzeba i taką napisać. Jak wiecie, uwielbiam kryminały, a jak jest w nich zawarty wątek paranormalny, to jestem wniebowzięta, ale nie zawsze każda książka musi trafić w mój gust i tak niestety było z „Zabójczą podświadomością“. Autorka miała bardzo fajny pomysł, ale niestety coś poszło nie tak. Nie jestem kobietą, którą odrzucają okropności, brutalne sceny morderstw, ale trzeba przedstawić to tak, by czytelnik podczas czytania czuł się z tym dobrze. Mary Sue Ann to nie wyszło i naprawdę nie raz miałam ochotę odłożyć książkę na półkę, gdyż była ona dla mnie po prostu obrzydliwa, a brutalne, a może lepiej jakbym napisała sadystyczne sceny, przesłoniły w tej książce wszystko to co wartościowe.

W tym wszystkim nawet bohaterowie się nie obronili, bo jak dla mnie byli oni płytcy, bez charakteru i bez wyrazu. Nie poczułam z nimi żadnej więzi i po prostu byli mi obojętni.

Autorka naprawdę zmarnowała coś, co mogło być świetnym i wciągającym kryminałem, gdyż potrafi pisać, a jej styl jest naprawdę przyjemny w odbiorze. Więc gdyby bardziej skupiła się na rozwiązaniu zagadki brutalnych morderstw, gdyby odpuściła sobie watek paranormalny, który według mnie był w ogóle w tej książce niepotrzebny, to byłby to kawał fajnego kryminału. Niestety wyszło, jak wyszło i dla mnie książka okazała się totalną klapą.

Oczywiście nie zniechęcam Was do tej powieści, bo to, co nie spodobało się mojej skromnej osobie, może przypaść do gustu komuś innemu. Mnie ta powieść odrzuciła i wątpię, żebym jeszcze kiedykolwiek sięgnęła po inne książki autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

10 komentarzy:

  1. Czasem i takie recenzje musza byc. Jakbym trafila na ta ksiązke zrazialbym sie znowu do kryminalow

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro odradzasz to nie będę się nią interesować .

    OdpowiedzUsuń
  3. Nagrabila sobie pani autorka u Ciebie jak widać ;) Wiadomo, nie wszystko wszystkim musi się podobać, ważne to psać szczerze o swoich odczuciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, pierwsze zdanie recenzji i juz wiem ze nie sięgnę po tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Niekiedy fajny pomysł to za mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam tytuł przyciąga, intryguje, wzbudza ciekawość, a jak dodamy do tego wątki paranormalne to ja bardzo ochoczo podchodzę do lektury. Ale chyba tym razem nie byłabym zachwycona książką - ufam Twoim recenzjom i opiniom, dlatego chyba nie zdecyduję się na przeczytanie tych "obrzydliwości". Szkoda, że potencjał koncepcji nie został wykorzystany.

    OdpowiedzUsuń
  7. I takie recenzje też muszą być:)
    Dziękuję Sylwia i podziwiam nadal co do ilości przeczytanych książek :o

    OdpowiedzUsuń
  8. To w takim razie nie pozostaje nic innego jak spróbować samemu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za recenzję....bo gdyby przeczytała książkę...bardzo byłabym zła...
    Sylwia Piotrowska

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię kryminałów paranormalnych, więc nawet przez myśl nie przeszłoby mi sięgnięcie po niego... Po Twojej recenzji tylko się upewniłam w tym przekonaniu:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.