niedziela, 28 lutego 2016

Projekt Omega - Derek Edwards

Science fiction to gatunek, który bardzo lubię i ostatnio marzyłam, aby w końcu móc  przeczytać coś tego typu. Moja cała przygoda z książkami, zaczęła się od sci - fi, a ostatnio jakoś nie mogłam znaleźć dla siebie godnej książki z tej kategorii, dopóki nie zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Psychoskok, powieści Dereka Edwardsa "Projekt Omega".

  O co chodzi w książce, co przy niej czułam i co mogę Wam o niej powiedzieć? Na te pytania odpowiem w dalszej części.
 

"Projekt Omega" opowiada o Agencji która pracuje nad bardzo tajemniczym projektem. Wcześniejszy Projekt Alfa tejże agencji, poniósł fiasko w najbardziej decydującym momencie. Agencja po tym, zamiast się poddać, kontynuuje nadal prace, pod postacią "projektu Beta". Wraz z nowym rokiem, przedsięwzięcie przeistacza się w finałową formę "Projektu Omega". Gdy wydaje się już, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, zaczyna się znów koszmar, który pracownicy przeżywali 10 lat wcześniej. Czy dyrektor projektu Steven Grayston zażegna niebezpieczeństwo? Upadek projektu będzie równał się z jego ostatecznym zamknięciem. Ludzie oddani Graystonowi zrobią wszystko, żeby go uratować. Jednak czy to wystarczy? Pozostaje jeszcze kilka czynników, które nie są zależne od nich samych.

I to tyle, co powinniście wiedzieć :)

A teraz przechodząc do mojej oceny. Książka była dobra, ale jak dla mnie za mało było motywu sci-fi, a to ogromny minus. Mieliśmy tu naprawdę dobry materiał na świetną powieść z tego gatunku, ale nie został on w pełni wykorzystany. Nie chcę tutaj nikomu robić spoilerów, ale nawet względem projektu, oczekiwałam czegoś "więcej". Do tego liczyłam na trochę więcej akcji, trochę nowych miejsc, których jeszcze nikt nie zobaczył ani nie wymyślił. Brakowało mi tej futurystycznej wizji z nowinkami technologicznymi. W końcu w książce jest 2068 rok, więc czytelnik powinien  zobaczyć inne wyobrażenie przyszłości. Oczywiście, dostajemy tutaj jedną z takich wizji, ale tak jak wspominałam wcześniej nie chcę za bardzo zdradzać Wam szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, że to jest jedno z marzeń naukowców i badaczy :) W książce pojawił się malutki wątek kryminalny, który bardzo przypadł mi do gustu oraz wątek miłosny, który też był dobrą odskocznią.

Reasumując, "Projekt Omega" to dobra książka z niestety nie wykorzystanym do końca potencjałem. Osobiście lekko się na niej zawiodłam, mimo wszystko polecam Wam, bo być może odbierzecie ją całkiem inaczej niż ja.

Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Psychoskok.

1 komentarz:

  1. Ja za to nie za bardzo przepadam za science fiction. Jakoś nigdy mnie ten gatunek nie mógł wciągnąć. I w sumie nie wiem dlaczego, bo bardzo lubię rzeczy 'nie z tego świata'. Książka wydaje mi się ciekawa, jednakże nie lubię książek z nie do końca wykorzystanym potencjałem. Zawsze mi wtedy w nich czegoś brakuje. Może kiedyś po nią sięgnę ale na pewno nie w najbliższej przyszłości.
    Pozdrawiam,
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.