czwartek, 12 maja 2016

Kroniki Klary Schulz. Grande finale - Nadia Szagdaj

Dziś zapraszam Was na recenzję ostatniego tomu trylogii „Kroniki Klary Schulz” pt. „Kroniki Klary Schulz. Grande finale”. Moja przygoda z tą trylogią na moje nieszczęście, zaczęła się właśnie od ostatniego tomu, co nie zmienia faktu, że książka całkowicie mnie zafascynowała, i na pewno przeczytam również dwie wcześniejsze części.

W tej części Klara Schulz, młoda pani detektyw, będzie musiała rozliczyć się z przeszłością i definitywnie zakończyć sprawę morderstwa swojej matki. Jednakże młoda detektyw spodziewa się dziecka i wie, że teraz jest również odpowiedzialna za życie nienarodzonego maleństwa. Czy to ją jednak powstrzyma przed wymierzeniem sprawiedliwości? Na szczęście bądź nieszczęście, na jej drodze stanie przystojny oficer berlińskiej policji Gabriel Hubschner,  który do Breslau został oddelegowany by pomóc lokalnym władzom, wyjaśnić sprawę masakrycznego zabójstwa, w jednym z miejscowych hoteli. Klara i Gabriel postanowią pomóc sobie nawzajem. Czy rozwiążą swoje sprawy? Czy Klara pomści śmierć matki? Tego wszystkiego dowiecie się czytając ostatni tom trylogii o przebojowej pani detektyw.

„Dwa śledztwa – nowe i to stare sprzed lat – zejdą się w czasie, by dać początek trzeciemu, które nigdy nie miało się zacząć.”

"Kroniki Klary Schulz. Grande finale", to bardzo wciągający kryminał w stylu retro, którego fabuła rozgrywa się w roku 1911 roku. Akcja cały czas pędzi ani na chwilę nie zwalniając, a perypetie pani detektyw wciągają i pochłaniają czytelnika bez reszty. Klara Schulz to bardzo barwna oraz ciekawa postać, myślę, że w tamtych czasach takie kobiety były rzadkością, odważne, dążące do celu za każdą cenę.

Styl jakim operuje Nadia Szagdaj jest bardzo prosty, czyli taki jaki lubię najbardziej. Książkę czyta się bardzo szybko, gdyż ciekawość nie pozwala odłożyć jej na półkę. Po prostu chcemy jak najszybciej poznać zakończenie. A powiem Wam w sekrecie, że zakończenie może czytelnika wbić w fotel. Wszystko w książce współgra ze sobą w idealny sposób.

Narracja książki prowadzona jest naprzemiennie, raz przez Klarę a innym razem przez młodego oficera berlińskiej policji czyli, Gabriela. Dzięki temu zabiegowi możemy poznać przemyślenia obojga bohaterów odnośnie prowadzonych przez nich śledztw. Widzimy również Breslau oczami Gabriela, co jest niezmiernie ciekawe.

Nadia Szagdaj genialnie kreuje swoich bohaterów. Tych głównych jak i drugoplanowych. Każdy z nich jest bardzo wyrazisty i budzi w nas bardzo wiele emocji. Są to postacie jak z krwi i kości, z własnymi wadami oraz zaletami.

Bardzo żałuję, że zaczęłam czytać trylogię od ostatniej części, gdyż wielu spraw nie wiedziałam i musiałam się ich domyślać, mimo że autorka nie raz przypominała wydarzenia z poprzednich części. Ale wszystko przede mną, i niebawem przeczytam wszystkie części razem.

Książka zawiera również przepiękne zdjęcia Breslau z początku dwudziestego wieku. Więc mamy zarówno coś dla duszy jak i dla oczu.

Polecam fanom twórczości Nadii Szagdaj, myślę, że ostatnia część trylogii Was nie zawiedzie, a zakończenie powali Was na kolana.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.