poniedziałek, 16 maja 2016

Master - Olgierd Świerzewski (przedpremierowo)


"Master" Olgierda Świerzewskiego, to już druga powieść w dorobku twórczym autora. To moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie nie ostatnie. Pan Olgierd kupił mnie tą powieścią, i wiem, że przeczytam wszystko co wyjdzie spod jego pióra.
Ale po kolei...

"Witamy w świecie finansowego imperium! Witamy w korporacji!"

Aleks Rymer to główny bohater powieści "Master". Pracuje w jednej z największych korporacji w Nowym Jorku. "Dzięki" swojemu przełożonemu, po dwudziestu latach wraca do znienawidzonej Polski. Czy nominacja do stopnia partnera, i oddelegowanie Aleksa do placówki w Polsce, to nagroda? Czy może Aleks stał się zbyt niebezpiecznym graczem dla swoich przełożonych? Mężczyzna nie będzie zadowolony z decyzji jaką podjął zarząd, lecz nie mając zbytniego wyboru, wyjeżdża do Polski, gdzie pojawiają się wspomnienia o "NIEJ", walka z samym sobą oraz wyścig o silniejszą pozycję w nowym miejscu pracy.

Olgierd Świerzewski to prawnik i wykładowca. W wieku szesnastu lat wygrał konkurs dramaturgiczny pt. "Szukamy Polskiego Szekspira", a w roku 2014 zadebiutował powieścią „Zapach miasta po burzy”. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studium Zarządzania i Marketingu Szkoły Głównej Handlowej. Przez dłuższy czas zajmował się prawem i ekonomią, porzucając pisanie. 

GENIALNA !!! Tylko tak mogę określić najnowszą powieść Olgierda Świerzewskiego. To rewelacyjny thriller, połączony z sensacją, a nawet z kryminałem. Autor pokazuje nam bezwzględny, brudny świat wielkich korporacji, gdzie pieniądz rządzi wszystkim, a pracownicy prowadzą ze sobą codzienny wyścig szczurów, po trupach dążąc do celu. W tym świecie nie ma miejsca na skrupuły czy wyrzuty sumienia, a nasz główny bohater jak mało kto opanował szatańskie zasady korporacyjnego świata. To on decyduje kto przetrwa, a kto poniesie klęskę. Jest niczym diabeł, któremu możemy zaprzedać własną duszę.

Aleks Rymer jest bohaterem, którego nie polubiłam i wywoływał on u mnie lawinę sprzecznych emocji, ale myślę, że taki właśnie był zamiar autora. To człowiek bezwzględny, momentami przerażający. To „najemnik” tego korporacyjnego świata, który nigdy nie wybacza oraz nie zapomina. Nienawidzi wszystkich wkoło.

„Nazywam się Aleksander Rymer i przyznaję: nienawidzę ludzi. Nie jest to uczucie gwałtowne, pełne pasji, ale raczej opisałbym je jako wstręt podobny do tego, który towarzyszy nam na widok karalucha kroczącego dumnie przez środek naszego pokoju, lub irytację, jaką odczuwamy, gdy wokół naszego ucha krąży komar. W końcu z przyjemnością patrzymy na plamę krwi na ścianie lub na naszym ciele, gdy trafimy dręczącego nas owada i zakończymy jego parszywy, pasożytniczy żywot. Nie odczuwam z powodu moich uczuć wstydu ani tym bardziej wyrzutów sumienia...”

Nic dodać, nić ująć. Po prostu rewelacyjna kreacja głównego bohatera z bardzo przemyślanym zarysem psychologicznym. Przyznam szczerze, że Aleks Rymer, to bohater, którego nigdy nie chciałabym spotkać na swojej drodze, a tym bardziej nadepnąć mu na przysłowiowy „odcisk”.

Styl jakim napisana jest powieść jest bardzo przystępny dla czytelnika. Autor używa wielu porównań, które są niezmiernie trafne, a razem ze świetnymi dialogami tworzą idealną spójną całość.

"Master" to genialna powieść, która pochłania bez reszty, i mimo że książka ma ponad pięćset stron, to pan Olgierd potrafi zaciekawić czytelnika, a z książką naprawdę trudno się rozstać. Priorytetem staje się to, by jak najszybciej znaleźć się na ostatniej stronie, i poznać zakończenie tej wciągającej opowieści.
To książka obok, której nie można przejść obojętnie.

„Zero skrupułów, zero empatii, zero moralności.”

Polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 18.05.2016
Liczba stron: 527










5 komentarzy:

  1. Kilka moich znajomych zabierało się za "Mastera", ale jeszcze nie zdążyły mi zdać relacji, jakie są ich wrażenia. Dobrze, że spotkałam się z pochlebną opinią na temat tej książki, bo wydawała mi się ciekawa (sądząc po blurbie) i miałam nadzieję podejść do niej w najbliższej przyszłości. Dziwne jest to, że nie polubiłaś bohatera, a książka w całości ci się podobała :D myślałam, że to nie idzie w parze... Ale jak widać wszystko jest możliwe.
    Pozdrawiam. Katia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest możliwe ;) Na pewno książka nie przypadłaby mi do gustu, gdyby Aleks mnie irytował, a to, że go nie polubiłam, w moim przypadku nie jest takie złe, to taki typ bohatera, który wywołuje wiele sprzecznych emocji, niestety w większości negatywnych :) A książkę naprawdę polecam ;)

      Usuń
  2. W jakiś sposób momentami nawet mu współczułam ale ogólnie rzecz biorąc znienawidziłam go. Książkę uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że z głownym bohaterem jest jak z najlepszymi książkami - jest to dość trudna miłość

      Usuń
  3. Korpo jest straszne... ;/ ehhh Ale książka bombowa! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.