poniedziałek, 17 października 2016

Barbara Freethy - Bez pamięci

Barbara Freethy wywarła na mnie dobre wrażenie już przy pierwszej swojej książce jaką recenzowałam. Gdy dostałam kolejną, z zaciekawieniem oddałam się lekturze i nowej "przygodzie".

Dopiero niedawno zorientowałam się, że książka jest pierwszą częścią cyklu SILENCE i powiem szczerze, już nie mogę się doczekać, aż przeczytam następne powieści z tego cyklu. 

"Sarah budzi się po wypadku samochodowym z amnezją. Przy jej łóżku pojawia się nieznajomy mężczyzna i domaga się wyjaśnień, dlaczego przed siedmioma miesiącami opuściła go, zabierając ich wspólne dziecko. Sarah ma tylko przebłyski wspomnień, stara się jednak wspomóc Jake’a w poszukiwaniach córeczki. Uwalniając okruchy pamięci, okazuje się jednak zupełnie inną osobą niż ta, którą kochał Jake."

To już moje drugie spotkanie z autorką i uważam je za udane. Wartka akcja, tajemnice nakreślone tak dobrze, że z kartki na kartkę jeszcze bardziej chcemy je poznać. Bardzo fajny i umiejętnie wpleciony wątek miłosny. Książka nie była przesłodzona tym romansem, który czaił się gdzieś w tle i dawał fajną odskocznię od szukania rozwiązania na temat przeszłości Sarah.

Bohaterzy byli wykreowani bardzo ciekawie, umieli wzbudzić we mnie wszystkie emocje od radości, po nienawiść, gniew i w pewnych momentach nawet bezsilność. 

Zdecydowanie, moim ulubionym bohaterem stała się postać drugoplanowa, ale ważna dla całego "śledztwa", które pojawiło się w powieści, był to Dylan, brat Jake`a. Był trochę gburowaty dla Sarah, ale najbardziej przykuł moją uwagę i nie mogę się doczekać, aż przeczytam książkę właśnie o nim :)

"Bez pamięci" to książka po którą naprawdę warto sięgnąć w te coraz bardziej pochmurne dni. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, tak jak mi.

Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu BiS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.