sobota, 15 października 2016

Śmierć frajerom. Złota maska - Grzegorz Kalinowski

Kolejny raz miałam niekłamaną przyjemność zanurzyć się w klimacie międzywojennej Warszawy. W wyobraźni przespacerować się ulicami tego ówcześnie  multikulturalnego miasta, odwiedzić ulubione przybytki kultury warszawiaków, ale również brać udział w wydarzeniach historycznych, które zmieniły oblicze naszego kraju. A wszystko to za sprawą kolejnej części powieści łotrzykowskiej Grzegorza Kalinowskiego "Śmierć frajerom. Złota maska."


"Brawurowa akcja „Złotej maski” zaprowadzi nas na masońskie salony międzywojennej Warszawy, pokaże szalone życie artystów skupionych wokół Witkacego w Zakopanem, a nawet… pozwoli zajrzeć nocą do parku Ujazdowskiego, aby posłuchać japońskich muzyków.??
Heniek Wcisło, najbardziej utalentowany warszawski kasiarz, powraca. Jest zakochany i szczęśliwy. Postanawia rozpocząć uczciwe życie, marzy o przyszłości z piękną Lodzią. Ale los ma wobec niego inne plany.


Grzegorz Kalinowski, jak nikt dotychczas, ukazał kulisy przewrotu majowego i połączył wielką historię Polski z opisem życia w stolicy, gdzie niewysłowione bogactwo mieszało się z niewyobrażalną nędzą.
Nie zabraknie namiętnej miłości, polityki i wielkiej tajemnicy, która połączy Heńka Wcisłę i peruwiańską księżniczkę. Każdy kto sięga po tę powieść musi być gotowy na zaczytanie się. Od niesamowitych przygód bohaterów „Złotej maski” nie sposób się oderwać!?"

 Heniek Wcisło przekona się na własnej skórze, że to nie takie proste zakończyć karierę jednego z najlepszych kasiarzy warszawskich. Z jednej strony nagabywany i wystawiany na pokusy przez samego króla kasiarzy Szpicbródkę, z drugiej namawiany przez przyjaciela Julka Beniowskiego do wstąpienia w szeregi kontrwywiadu. Na domiar złego po piętach depcze mu młody i ambitny śledczy Karol Denhel, który próbuje niechybnie go zdemaskować. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Wbrew piętrzącym się przeszkodom, Heniek próbuje rozpocząć uczciwe życie. Motywacją jest wielka miłość Heńka, Leokadia, która nie ma pojęcia o jego przeszłości.


Muszę przyznać, że Grzegorz Kalinowski  niewątpliwie "trzyma poziom". Ponownie niesamowicie oddał klimat tamtych czasów. Wraz z Heńkiem mamy okazję przemierzać nie tylko Warszawę, ale również Zakopane, Poznań, Sopot czy Gdynię i poczuć ducha tamtej epoki.
 Po raz kolejny na kartach książki ożywają liczne, znane z historii, osobistości jak Witkacy, Haller czy Witos, ale są również niespodzianki w postaci panów Strasburgera, Sznuka i Pijanowskiego.;)

Postać Heńka Wcisły, nakreślona jest z ogromnym wyczuciem, bez przerysowania. Również pozostałym bohaterom nie można niczego ująć,to bardzo malownicze i nietuzinkowe postacie.
Grzechem by było nie wspomnieć o języku jakim posługuje się autor. To wielki atut tej książki o czym wspominałam już przy pierwszej części. Język, który sugestywnie dodaje kolorytu epoce, autentyczności opisywanym postaciom oraz wydarzeniom. Cudowna gwara warszawska, którą darzę ogromnym sentymentem i która przywołuje u mnie same przyjemne i pozytywne skojarzenia. Genialne w swej prostocie monologi Miecia Kosiorka, a szczególnie opis jego paryskiej eskapady, rozbawiły mnie do łez.

"(...) Jadłem jakieś mdłe wynalazki, raki, paprochy z morza, kremy i majonezy, aż w końcu ktoś mię zagadnął: „A wiesz, co teraz masz na talerzu?”. Nie wiedziałem i nie powinienem wiedzieć, otóż, kochany, ja tam jadłem żabę.(...)

 (...)Straszne rzeczy się w tym Paryżu wyprawiają, a to wszystko przez te ich rewolucje, które tam częściej niż w Rosji organizowali. I ja też tam przeżyłem rewolucję, ale żołądkową.(...)

(...)Kimałem jak dziecko, a tu ferajna mnie wzywa, że jadziem na wieżę tego Ajfla. Trudno, co zrobić, zwlekłem się z wyrka i dalej na tę blaszaną maszkarę. I tu się zaczęli schody… "

Nie można również nie wspomnieć o tle historycznym powieści. Grzegorz Kalinowski z wielkim pietyzmem odtworzył tak ważne wydarzenie jakim był przewrót majowy w 1926 roku. Autor wykazał się sporą wiedzą i dbałością o szczegóły, co bardzo sobie cenię, oraz umiejętnie połączył fikcje literacką z prawdziwymi wydarzeniami.


"Śmierć frajerom. Złota maska" to bardzo dobra kontynuacja pierwszej części, ale i znakomita lekcja historii. Zakończenie pozostawiło wiele znaków zapytania, co tym bardziej zaostrzyło apetyt na część trzecią, która pojawi się już niebawem. Polecam Wam gorąco, naprawdę warto!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Muza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.