sobota, 31 grudnia 2016

Niepokorna narzeczona - Stephanie Laurens

Stephanie Laurens, to jedna z moich ulubionych autorek romansów historycznych. Uwielbiam jej cykl o rodzinie  Cynsterów i z wielką przyjemnością zaczęłam czytać jej kolejną serię. „Niepokorna narzeczona”, to pierwszy tom bestsellerowego cyklu Czarnej Kobry. Zapraszam na recenzję.

Akcja książki zaczyna się w Indiach, gdzie grasuje banda Czarnej Kobry. To bezwzględni mordercy, którzy zabijają wszystkich, którzy staną im na drodze. Pułkownik Derek Delborough i jego czterej przyjaciele wpadają na trop przywódcy tej bandy, jednak potrzebują niezbitego dowodu, by móc go skazać. Gdy go zdobywają wyruszają do Anglii, każdy inną drogą, by zmylić przeciwnika. To wtedy zaczynają się prawdziwe przygody, pojawia się niebezpieczeństwo i oczywiście niechciana, ale piękna i namiętna miłość, bo gdy pułkownik Delborough przybywa do Anglii okazuję się, że pod swoją opiekę musi wziąć pannę Delię Duncannon i bezpiecznie odstawić ją do domu. Tylko czy podróż z Delem może być bezpieczna, gdy po piętach depczą im bandyci? Na pewno nie, ale Delia nie okaże się kruchą dzierlatką, tylko kobietą z krwi i kości, która nie będzie bała się niebezpieczeństwa.

Od czasu do czasu lubię przeczytać dobry romans historyczny, a Stephanie Laurens, to autorka, która potrafi pisać tak, by zaciekawić czytelnika. Jej książki pełne są akcji, dreszczyku emocji oraz pięknej miłości, czyli jest wszystko to co lubię w książkach. I nawet wtedy, gdy pojawiają się przydługie opisy, to czytam je z wielką przyjemnością, a jak wiecie rzadko się to u mnie zdarza.

„Niepokorna narzeczona” to powieść, w której cały czas coś się dzieje. Nasi bohaterowie próbują dotrzeć do celu swojej podróży, a członkowie gangu Czarnej Kobry cały czas depczą im po piętach utrudniając zadanie. Będzie niebezpiecznie, emocjonująco oraz oczywiście pojawi się wiele scen namiętności pomiędzy głównymi bohaterami. Myślę, że każdy kto lubi romanse historyczne odnajdzie w tej książce coś dla siebie. Dodam jeszcze, że w tej części pojawiają się także waleczni Cynsterowie, których wręcz po prostu uwielbiam.

Styl jakim operuje Stephanie Laurens jest bardzo lekki oraz przyjemny w odbiorze, historia bardzo ciekawa, mimo tego, że miejscami możemy przewidzieć co wydarzy się dalej. Jednak nie jest to żadnym minusem, gdyż romans historyczny ma być dla czytelnika fajną odskocznią od książek ciężkich przy których należy ruszyć głową. Powieść tę czyta się bardzo szybko, gdyż perypetie bohaterów wciągają już od pierwszej strony.

„Niepokorna narzeczona”, to książka, którą mogę polecić fanom tego gatunku literackiego. Przy niej na pewno nie będziecie się nudzić i wraz z odważnym Delem i przebojową Delią spróbujecie zniszczyć gang Czarnej Kobry.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bis.


3 komentarze:

  1. Tym razem odpuszczę, ale chętnie dowiem się jaki romans historyczny polecasz :)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie romanse historyczne.Zaciekawiona jestem bardzo.
    Pozdrawiam
    Małgorzata Heimel

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie romanse historyczne.Zaciekawiona jestem bardzo.
    Pozdrawiam
    Małgorzata Heimel

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.