środa, 18 stycznia 2017

Szept wiatru - Sylwia Trojanowska

„Szept wiatru”, to powieść na którą czekałam bardzo niecierpliwie. Po przeczytaniu zakończenia poprzedniej części, czyli „Blisko chmur” cały czas trwałam w zawieszeniu i nie mogłam się doczekać, by poznać dalsze losy Kaśki oraz Maksa. Po prostu byłam bardzo ciekawa zakończenia tej historii. Jest to także powieść od której oczekiwałam bardzo wiele i przyznam szczerze, że miałam pewne obawy, czy Sylwia Trojanowska może napisać książkę jeszcze lepszą niż wcześniejsze, gdyż poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Jednak, moje obawy były zupełnie bezpodstawne, a Sylwia Trojanowska zasługuje na to, by jej książki czytać i przeżywać wraz z bohaterami. „Szkoła latania”, „Blisko chmur” i „Szept wiatru”, to książki, które mojej pamięci zostaną już na zawsze i przykro mi, że to już koniec, ale uważam, że „kropka nad i” została postawiona w odpowiednim momencie.

W związku Kaśki i Maksa, kolejny raz źle się dzieję, a wszystko to za sprawą Karoliny Burskiej, która nie próżnuje, cały czas knuje i kombinuje jak odzyskać chłopaka. Kiedy już wydaje się, że Kaśka jest na straconej pozycji z pomocą przychodzi jej niezastąpiona przyjaciółka Zośka, która uświadamia dziewczynie, że Karolina gra nieczysto i oszukuje Maksa. Dziewczyny spróbują uzyskać dowód, który będzie asem w walce o miłość. Czy Karolina zostanie zdemaskowana? Czy Kaśka i Maks mają szansę na szczęśliwy związek? Przekonajcie się sami.

Sylwia Trojanowska mówi o sobie, że jest marzycielką twardo stąpającą po ziemi. Kiedy nie pisze spełnia się jako trenerka biznesu i coach. Pasjonatka gór, muzyki filmowej i aktywnego wypoczynku. Jest autorką powieści obyczajowych oraz sztuk teatralnych. W swojej twórczości stara się zarażać optymizmem i pozytywnym spojrzeniem na to, co przynosi życie. Wraz z rodziną mieszka w Szczecinie, na skraju Puszczy Bukowej.

Na samym wstępie muszę Wam napisać, że historia Kaśki Laski ma w sobie coś wyjątkowo, podczas czytania każde słowo wpada wprost do naszego serca i już tam zostaje. Ostatnia część perypetii Kaśki zauroczyła mnie tak samo jak wcześniejsze części i po prostu kolejny raz zakochałam się w tej opowieści. Dziękuję Ci Sylwio za tę przygodę i niezapomniane emocje.

To, co najbardziej urzekło mnie w tej książce, to to, że nic nie zostało na siłę przekoloryzowane ani wyidealizowane. Każde słowo, każde zdanie bije blaskiem najzwyklejszej prawdy. To po prostu książka, piękna książka o prawdziwym życiu, które nie zawsze ma różowy odcień, a problemy dotykają zarówno ludzi młodych jak i starych. Ta historia, którą Sylwia Trojanowska ożywiła przelewając ją na papier, mogłaby wydarzyć się w prawdziwym życiu, a może nawet się wydarzyła?
Dzięki tej historii dostrzegamy także to, co w życiu powinno być najważniejsze... Nieważne jaki jest nasz status społeczny, jak wyglądamy, kogo znamy. Najważniejsza jest rodzina, przyjaźń, no i oczywiście miłość. To są fundamenty naszego człowieczeństwa.

Sylwia Trojanowska pisze niesamowicie lekko i już od pierwszej przeczytanej strony wciąga czytelnika w głąb fabuły. Ja po prostu przepadłam, odpłynęłam i prze kilka godzin byłam niedostępna dla otaczającej mnie rzeczywistości. Uwielbiam zatracać się w czytanych książkach, a „Szept wiatru” jest właśnie taką powieścią, która swoimi mackami przenosi czytelnika na karty powieści.

Jest to ogromnie romantyczna powieść, ukazująca obraz walki o miłość i szczęście. Autorka w przepiękny i emocjonujący sposób pokazuje historie dwójki młodych ludzi, którzy pokochali się miłością prawdziwą i czystą jak łza. Jednak przewrotny los nie był dla nich łaskawy i na ich drodze do szczęścia położył wiele kłód. Czy sobie z nimi poradzą? Ja Wam tego nie zdradzę.

Na ogromne brawa zasługuje kreacja bohaterów i to wszystkich bez wyjątku. Są oni bardzo prawdziwi w swoim zachowaniu i bardzo łatwo jest nam się z nimi identyfikować. Oczywiście na największe uznanie zasługuje Kaśka, która jest wręcz doskonała w swojej niedoskonałości. Nie jest ideałem, posiada szereg wad, kompleksów i popełnia wiele błędów, z których jednak potrafi wyciągać wnioski. Dzięki temu, że nie jest idealna, bardzo szybko zyskuje naszą sympatię i cały czas jej kibicujemy. Na kilka słów zasługują także postacie drugoplanowe, które są istotną częścią tej powieści i każdy z nich wnosi wiele do całej opowieści. Zośka, to przyjaciółka, jaką chciałby mieć każdy z nas, dla Kaśki gotowa jest zrobić wiele i zawsze z chęcią służy pomocą. Na całe szczęście i ją trafi strzała amora, i pozna uczucie jakim jest miłość. Maks, to mężczyzna doskonały, którego nie sposób nie polubić. Jednak jest trochę zagubiony w tym czego chce, a co powinien. Otworzy się przed Kaśką i zdradzi jej wszystkie bolesne tajemnice. Duża zmiana zachodzi w rodzicach Kaśki, mama staje się pewna siebie i potrafi bronic swoich racji, a ojciec wreszcie zaczyna zauważać i doceniać żonę i córkę.

„Szept wiatru” to idealne uwieńczenie historii Kaśki Laski. Historii, która niejednokrotnie wywoływała mój uśmiech na twarzy, ale także doprowadzała mnie do łez. Zakończenie tej powieści zadziwi Was, gdyż autorka napisała je aż dwa i to od nas zależy, które zakończenie wybierzemy. Jednak zapewniam Was, że cokolwiek wybierzecie, to pojawi się lawina łez.

Przy recenzji „Szkoły latania” napisałam, że to świetna książka, przy „Blisko chmur”, że to książka rewelacyjna. Więc przy „Szepcie wiatru” napiszę tylko, jedno ogromne WOW!

Katarzyna Laska uświadomi Wam, że zawsze trzeba walczyć do końca, słuchać swojego serca i zawsze gonić swoje własne pragnienia.

Gorąco polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf.

4 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tych książkach. Po Twojej recenzji muszę się nimi zainteresować.

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są to świetne książki, które polecam z całego serca :)

      Usuń
  2. Ja juz nie moge sie doczekac az ja dorwe w swoje rece. Super recenzja

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.