poniedziałek, 13 lutego 2017

Anioł - Jude Deveraux

„Anioł” Jude Devaeraux, to czwarty tom Sagi Rodu Montgomerych. Tym razem poznajemy losy najmłodszego z braci – Milesa. Przyznam szczerze, że czekałam na tę część, bo Miles od samego początku wydawał mi się interesującym bohaterem. Czy i ta część przypadła mi do gustu? Zapraszam na recenzję.

Elizabeth Chartworth, to piękna osiemnastoletnia kobieta, która jest siostrą Edmunda, Rogera oraz Briana, odwiecznych wrogów braci Montgomerych. Więc jakie jest zdziwienie Milesa, gdy pewnego dnia Elizabeth zostaje podrzucona do jego obozu. Miles znany jest z tego, że żadnej kobiecie nie przepuści, jednak Elizabeth go fascynuje, a jej piękno poraża. Mężczyzna postanawia, że nie odeśle dziewczyny do Rogera, choć wie, że narazi się na złość króla, swoich braci i znienawidzonego Chatwortha. Żadne z nich nie spodziewało się, że ich początkowa niechęć zamieni się w miłość. Tylko, czy mają szansę na szczęśliwe zakończenie? Oni myślą, że tak, jednak ich rodziny są odmiennego zdania.

„Anioł”, to kolejny bardzo fajny romans historyczny w dorobku twórczym Jude Deveraux. Każdy kto choć trochę mnie zna, wie, że lubię czasami poczytać właśnie takie książki, które przenoszą mnie w odległe czasy, bym tam mogła poobserwować zmagania miłosne rycerzy i panien z dobrych domów. W tej części poznajemy losy Milesa, najmłodszego z braci Montgomerych, który jest walecznym rycerzem, łamaczem niewieścich serc, ale i także mężczyzną o złotym sercu. Na jego drodze, przez zupełny przypadek pojawia się piękna Elizabeth Chartworth, która nienawidzi wszystkich z rodu Mongomerych. To młoda kobieta, która boi się męskiego dotyku, jednak jest bardzo odważna oraz waleczna. Tę dwójkę połączy uczucie, ale na drodze do ich szczęścia staną obydwie rodziny. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami.

W tej części autorka przypomina nam wiele sytuacji, które wydarzyły się we wcześniejszych tomach. Sprawę z Alice, śmierć Edmunda oraz Mary oraz wiele sytuacji, które dotyczyły kobiet braci Montgomerych. Jest, to niezbędne, gdyż Elizabeth zna te wszystkie historie tylko z ust swojego brata i nie ma pojęcia, że prawda była zupełnie inna. Spodobało mi się także, to, jak Jude Deveraux poprowadziła wątek dotyczący Rogera, który mimo haniebnych czynów, na sam koniec pokazał zupełnie inną twarz.

Saga rodu Montgomerych, to świetna czytelnicza przygoda. Autorka przenosi nas w szesnasty wiek i pokazuję nam Anglię, Szkocję, czy Francję takimi jakie były naprawdę. Każdy z tomów świetnie ze sobą współgra, a ja bardzo polubiłam wszystkich bohaterów. Na końcu książki znalazła się fajna niespodzianka, autorka pokazała nam przyszłość niektórych postaci, która jest fajnym dopełnieniem historii wszystkich braci.

Bardzo lubię romanse historyczne, więc i ten Wam serdecznie polecam.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bis.

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię autorkę, więc książkę na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.