wtorek, 29 marca 2016

Dasz radę, Nataszo - Karolina Wilczyńska

To moje kolejne spotkanie z twórczością Karoliny Wilczyńskiej. Gdy w zeszłym roku Sylwia przydzieliła mi do recenzji jedną z jej książek, podeszłam do niej sceptycznie, lecz bardzo miło mnie ona zaskoczyła. Gdy dowiedziałam się, że „Dasz radę, Nataszo” przypadło właśnie mnie, bardzo się ucieszyłam.

Mimo iż jest to drugi tom cyklu „Jeszcze raz, Nataszo”, a pierwszego niestety jeszcze nie czytałam, kompletnie się tego nie bałam. Serię "Jagodno" czytałam dokładne tak samo. Choć nie powiem zdarzały się momenty w których czułam się lekko zdezorientowana rozwojem akcji, nie mając wglądu w fabułę wcześniejszej części. Jednak wystarczyło ułożyć to sobie w głowie i było lepiej, dodatkowo niektóre fakty były choć odrobinę przypominane. Dla lepszego rozeznania zajrzałam też do kilku recenzji, by mieć jako takie pojęcie co się wcześniej wydarzyło.

Główna bohaterka - Natasza jest dojrzałą kobietą, która wiele już w życiu przeszła. Poronienie, zdradzający mąż, który zainteresował się swoją asystentką, którą w ich wspólnej firmie zatrudniła właśnie Natasza, jej choroba alkoholowa… O tym wszystkim mowa w poprzedniej części, w tej to wszystko można wyczytać na pierwszych stronach książki, więc jeśli ktoś nie czytał nie jest to wielki spoiler i mam nadzieje że mi go wybaczycie.

Akcja tej części rozgrywa się w ciągu jednego roku. Zakładam, że to świadomy zabieg Karoliny Wilczyńskiej, która chciała pokazać jak znaczący w życiu człowieka może być jeden rok. Natasza dalej boryka się ze swoimi problemami, jednak podejmuje decyzję, która w przyszłości może zaowocować szczęściem w jej życiu. Postanawia udać się do psychologa by ten choć trochę spróbował jej pomóc. Psycholog poleca udanie się na spotkania Anonimowych Alkoholików. W pierwszej chwili nasza bohaterka broni się przed tą formą terapii, jednak postanawia udać się na spotkanie. Spotyka tam osobę, której nigdy by się nie spodziewała tam spotkać. Tą osobą jest Mateusz Sajanowicz adwokat, który prowadził jej sprawę rozwodową. Dociera do niej, że alkoholizm, to niestety powszechny problem i może spotkać każdego, nawet cenionego prawnika. Podczas jednego ze spotkań dochodzi do małego incydentu, który sprawia, że Natasza postanawia założyć fundacje pomagającą kobietom z różnymi problemami. Skupia się na tym choć nie wszyscy w jej otoczeniu chcą ją w tym wspierać…

Ta książka jest przykładem tego jak wielkich zmian może dokonać jeden malutki człowiek na tym świecie. Wystarczy chcieć podążać za swoim marzeniem, nie rezygnować gdy pojawią się lekkie trudności, wierzyć że to wszystko ma jakiś głębszy sens. Za wielki plus można uznać dynamikę akcji, to co mogłoby być nudne dla czytelnika zostało pominięte. Autorka posłużyła się też kilkoma wspomnieniami z młodości bohaterki które pozwoliły odnaleźć się w myślach Nataszy. Jedynym czego obawiam się czytając książki w narracji pierwszoosobowej są myśli głównego bohatera. Boje się tego, że będą bardzo rozwleczone przez co na jakiś czas utknę w danym momencie, bo będę potrzebowała chwili oddechu od książki. Jednak tu tego nie było i to właśnie sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnych książek autorstwa Karoliny Wilczyńskiej.

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Czwarta Strona

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 02.03.2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.