poniedziałek, 26 października 2015

Marzenia szyte na miarę - Karolina Wilczyńska

Stacja Jagodno to cykl powieści autorstwa Karoliny Wilczyńskiej. "Marzenia Szyte na miarę" są drugim i nie ostatnim tomem tej serii.



Tamara Sokołowska jest czterdziestoletnią mieszkanką Kielc, samotnie wychowuje nastoletnią Marysię. W poprzedniej części kobieta i córka przechodziły przez różnorodne perturbacje życiowe: bunt młodzieńczy Marysi, brak czasu zarówno matki jak i córki na to by spokojnie usiąść i porozmawiać, żyć jak rodzina a nie jak obce osoby zajmujące jedno mieszkanie.


Jednak w tej części relacja matki z córką jest już na innej płaszczyźnie, Tamara znów ufa córce, a Marysia wzięła się za siebie, za naukę by nadgonić zaległości, a także pomaga i to nie tylko matce ale także zupełnie obcym ludziom. Mamy też oczywiście postać "babci" Róży, kobiety w kwiecie wieku, mieszkającej w malowniczej wsi Borowej pod Kielcami. Tamara i Marysia spędzają u "babci" Róży każdą wolną chwilę, również święta Wielkiejnocy, co spotyka się z dezaprobatą dr. Ewy Dobosz- matki Tamary, która nie ukrywa swej niechęci do kobiety z niewielkiej wsi...


To nie jedyne postacie które przybliża nam w "Marzeniach szytych na miarę" autorka.

Zofia- sąsiadka, pomoc "babci" Róży, jej rodzina, ukochana córka i wnuki oraz apodyktyczny zięć...
Łukasz- człowiek z lasu, chłop od tzw. ciężkiej roboty: naprawi dach, narąbie drewna, ten rosły mężczyzna boryka się jednak ze swoimi problemami i słabostkami o których stara się zapomnieć zaglądając na dno butelki...

Jest to tylko krótka wzmianka o niektórych bohaterach drugoplanowych, jednak od razu widać iż ich losy nie są tylko tłem dla historii Tamary, Marysi, Róży, Ewy(?). Każdy fragment powieści jest równie ważny, a postacie biorące w nim udział przedstawione są w bardzo szczegółowy sposób. To sprawia że historia staje się wielowymiarowa.




Karolina Wilczyńska opowiada o życiu rodzin z różnymi życiowymi problemami w taki sposób iż zmusza czytelnika do refleksji. Sama kilka razy musiałam się zatrzymać i zastanowić, zadać sobie pytanie typu: Czy jako już dorosła kobieta z mężem i dziećmi, pozwoliłabym mężowi i synowi co dzień upokarzać własną matkę, jak robiła to Kasia? Moja odpowiedź brzmi: NIE, jednak jestem świadoma że nie dla wszystkich może być ona równie oczywista. Postać Kaśki służy nam za przykład, niestety...


"(...)Musisz wiedzieć, czego chcesz. Co ci pasuje, co lubisz. I w tedy dopiero je tworzyć, uszyć najlepsze dla siebie. Wymarzyć sobie i potem te marzenia zrealizować. Swoje, nie czyjeś.(...)"

"Marzenia szyte na miarę" nie są ostatnią częścią tej serii z czego bardzo się cieszę. Choć muszę przyznać że po pierwszych 50 stronach uznałam że niestety nie jest to książka dla mojego pułapu wiekowego, że lepiej by się ją czytało mojej Cioci. Teraz przed samą sobą jest mi głupio że aż tak się pomyliłam! W obecnej chwili nie mogę doczekać się by wziąć do rąk "Po nitce do szczęścia" , trzeciej części serii liczę na to że pojawi się ona bardzo szybko i poznam dalsze losy mieszkańców Borowej i Kielc.


Z tych regionów pochodzi mój tata i miło było wrócić choć na chwilę myślami do czasów gdy byłam jeszcze małą dziewczyną, która wraz z rodzicami i siostrą odwiedzała babcie w podkieleckiej wsi, spacerowałam łąkami, lasami. Za to serdecznie dziękuje Karolinie bo gdyby nie ona pewnie teraz bym o tym nie myślała.


Wracają do książki jest to bardzo przyjemna i przepiękna historia o życiu kilku pokoleń, ludzi z różnych światów, z różnymi problemami i słabostkami. Świetnie skonstruowane losy osób które łączy jedna osoba - Babcia Róża. Jesienne popołudnie spędzone z tą książką na pewno nie będzie zmarnowane. Polecam!


Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu: Czwarta Strona.


Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data wydania: 21.10.2015 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.