Ktoś ci się przygląda - Katarzyna Misiołek (PATRONAT MEDIALNY)

Ktoś ci się przygląda - Katarzyna Misiołek (PATRONAT MEDIALNY)

„Anna, radiowa dziennikarka, której nocny program „Randka w ciemno“ jest bardzo popularny wśród słuchaczy, mieszka z pięcioletnim synem w starym domu na krakowskim Podgórzu. Jest kobietą jakich wiele – rozwiedzioną samotną matką, która godzi pracę zawodową z opieką nad dzieckiem. W jej życiu nie dzieje się nic niezwykłego, aż do dnia, w którym odkrywa, że ktoś się koło niej kręci. Ktoś, kto ma klucze do jej domu. Ktoś zupełnie obcy, a może bliski? Ktoś, kto nie waha się naruszyć pewnych granic i być może ma złe zamiary… Anna zaczyna się bać. Ten, kto ją osacza, wciąż pozostaje w ukryciu. Anna gubi się w domysłach, powoli przestaje ufać nawet swoim bliskim. Nęka ją nowy sąsiad? Syn gruzińskiej gosposi o ponurym spojrzeniu? Były student, z którym miała przelotny romans? Jak wiele wiemy o ludziach, których spotykamy na co dzień? I czy to możliwe, że Anna, która bardzo źle zniosła swój niedawny rozwód, wszystko to sobie wyobraziła? Pozostawiona samej sobie, osamotniona po odejściu męża, wpada w paranoję, czy może jednak ktoś na nią czyha?”

Jak już pewnie wiecie książki Kasi Misiołek mogę brać w ciemno, bo naprawdę nigdy nie zawiodłam się na jej twórczości. Kasia pisze książki o zróżnicowanej tematyce, ale każda historia napisana jest wspaniałym stylem, wciąga i zachwyca. Tym razem mój blog objął patronatem medialnym najnowszą powieść autorki „Ktoś ci się przygląda”. Wiedziałam, że będzie to świetna książka, ale rzeczywistość i tak przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Po pierwsze autorka zaskoczyła mnie nietuzinkową, niebanalną i nieprzewidywalną fabułą, po drugie tym razem stworzyła powieść z dreszczykiem, co było dla mnie totalnym zaskoczeniem, a po trzecie zachwyciła mnie kreacją bohaterów. 

Katarzyna Misiołek pisze tak, że trafia słowami w głąb czytelnika, historia Anny dostarczyła mi wielu emocji, nie raz podczas czytania gęsia skórka pojawiała się na moim ciele, a każdy dźwięk wywoływał we mnie niepokój i choć teraz wydaje mi się to śmieszne, to wtedy lepiej było do mnie podchodzić. Myślę, że to zasługa tego, że powieść została napisana bardzo realistycznie, a historia Anny mogłaby wydarzyć się naprawdę. Poza tym z Anną utożsami się niejedna kobieta, bo to bohaterka, jakich wiele, typowa matka, do tego samotna matka, która wplątała się w przelotny romans. W tych czasach to nic nadzwyczajnego, a tym bardziej wstydliwego…

Polecam Wam tę powieść z całego serca. To kolejna świetna książka Kasi Misiołek, która dostarczy Wam ogrom emocji i nie da o sobie zapomnieć. To historia, która przypadnie do gustu osobom, które lubią czytać o prawdziwym życiu, które niestety nie zawsze maluje się w różowych kolorach. To książka prawdziwa, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Autorka porusza tematy, które dla wielu z Was nie będą obce, a bohaterka stanie się odzwierciedleniem niejednej osoby. Katarzyna Misiołek nie boi się poruszać trudnych i życiowych tematów, przy czym opisuje je niezwykle lekko, czasami drapieżnie i oczywiście tak, by zaciekawić i poruszyć czytelnika.

Zapowiedzi czerwiec

Zapowiedzi czerwiec

Czerwcowe patronaty medialne Kobiecych Recenzji:

Trzeci tom jednej z najlepiej ocenianych serii erotycznych na świecie!
Kiedy Andrew ostrzegał ją, że jest zimnym i bezdusznym draniem, który nigdy się nie zmieni, powinna była mu uwierzyć. Jednak teraz jest już za późno, bo Aubrey się zakochała.
Wydawało się, że wszystko między nimi się układa, ale Andrew wywinął taki numer, że, Aubrey oprócz miłości będzie musiała znaleźć w swoim sercu miejsce na nienawiść, bo nigdy mu nie wybaczy tego, co zrobił.
Andrew jest przekonany, że Aubrey da się zastąpić, więc wpada w wir przypadkowych randek. Jednak każda kobieta, do której chce się zbliżyć, przypomina mu blondwłosą piękność, w której oczach przeglądał się tyle razy. Chociaż wyrzucił Aubrey ze swojego życia, nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo stała się dla niego ważna.
Czy Aubrey da kolejną szansę mężczyźnie, który tak głęboko ją zranił?

Miłość znajdziesz tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz.



Dwudziestoczteroletnia Stefania doskonale wie, jak smakuje sukces. Skończyła z wyróżnieniem studia dziennikarskie, pracuje w prestiżowym piśmie kobiecym, a jej książki cieszą się niesamowitą popularnością wśród nastolatek. Stać ją na mieszkanie w centrum Warszawy, dobry samochód i markowe ciuchy. 


Kiedy z rodzinnej Drzewicy, z której wyjechała jako nastolatka, przychodzi zaproszenie na ślub jej kuzynki, uznaje, że jest już dość silna, by zmierzyć się z traumą z przeszłości, od której uciekła do stolicy. Ten nieoczekiwany powrót do przeszłości okaże się dla niej początkiem czegoś nowego. Czegoś, na co czekała przez całe życie.



Gdzie jest koniec świata? I czy warto go szukać? 


Prawie trzydziestoletnia Barbara stoi na życiowym rozdrożu. Niewierny narzeczony zmusza kobietę do podjęcia trudnej decyzji, a jedyna krewna wcale jej w tym nie pomaga. Zdesperowana rzuca wszystko i opuszcza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Przypadkiem znajduje stary, opuszczony dom w miejscowości Koniec Świata. Zaczyna budować swoje życie na nowo. I zaczyna dostrzegać inny, lepszy świat. To właśnie tutaj przeplatają się radości i smutki bohaterki, która przygarnia kudłatego Merdka, psa sierotę, nadaje imię zwierzęciu rasy krowa i dokarmia cheddarem nieuchwytnego… Cheddara. A przy okazji zamawia miłość (i nie tylko) przy ognisku, a z miłości do przyjaciółki pomaga zdrajcy. Z dobroci serca wybacza też okrutnej (czyżby?) ciotce. 
I jest chyba najprawdziwszą wiedźmą…



Mówią, że ten, kto mści się na drugiej osobie, traci część swojej niewinności. Ale ja nie jestem niewinna. Już od dawna. Zostałam okradziona z niewinności. Odebrano mi los, który był mi pisany. Duszę, z którą przyszłam na świat. Rubinowe serce osadzone w życiu pełnym nadziei i marzeń. To wszystko odeszło. Przepadło. Nigdy nawet nie miałam wyboru. Opłakuję tamto życie. Rozpaczam nad każdym „co by było, gdyby...”. Ale z tym już koniec. Jestem gotowa odebrać to, co zawsze mi się należało.

Jednak każdy plan ma jakiś słaby punkt. Czasem jest nim serce.


Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Decyduje się odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym po przyszywanej ciotce. Zdruzgotanej kobiecie nie jest łatwo w nowej sytuacji, ale wspierają ją wieloletnia przyjaciółka oraz rezolutna sąsiadka. Niebawem były mąż zaczyna wykorzystywać Ulę finansowo. Wtedy w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek.


Historia przyjaźni ubranej we wszystkie odcienie miłości.

Margaret Megan Murphy to młoda, zbuntowana Brytyjka, która nie lubi przyznawać się do swoich polskich korzeni. Pewnego dnia jednak, za sprawą ultimatum postawionego jej przez egocentryczną i upartą babkę, będzie musiała zmierzyć się z kwestią swojego pochodzenia. Pomóc ma jej w tym wyprawa do kraju przodków, gdzie dziewczynę czeka trudna szkoła przystosowania się do prawdziwego, pozbawionego luksusów życia... 

Czy niepokorna Margaret poradzi sobie w nowej, zupełnie obcej rzeczywistości? Czy wieś, której nazwy nie jest w stanie nawet wymówić, może stać się jej drugim domem? I czy długo skrywana tajemnica rodu Murphych wyjdzie w końcu na jaw? 

ZAPOWIEDZI Z WYDAWNICTWA KOBIECEGO:

PREMIERA 21 CZERWCA
Pełna blasku historia o pierwszej młodzieńczej miłości!

Lauren ma prosty plan nażycie: skończyć szkołę, dalej rozwijać swojego bloga DIY i poślubić kogoś sławnego. W swojej przyszłości widzi jeszcze dwa słodkie pieski i bardzo dużo brokatu. Klasyczne „i żyli długo i szczęśliwie”.
Plany krzyżuje Harrison, szkolny przyjaciel jej brata, który nagle postanawia zamieszkać w ich domku gościnnym. Przecież to studio nagraniowe Lauren! Gdzie ma teraz kręcić nowe filmy dla swoich fanów?
Dziewczyna decyduje się na ignorowanie intruza. Jakoś przeczeka jego niechcianą obecność i wróci do swojej kreatywnej codzienności. Gdyby tylko Harrison nie był taki przystojny… i zabawny… i zdolny… i wkurzający!
Czy kiedy przyjdzie pora przeprowadzki, Lauren będzie w stanie rozstać się z Harrisonem? W sumie każda chwila z nim spędzona ma w sobie jakiś tajemniczy blask.

PREMIERA 15 CZERWCA
Niesamowita historia z gorącym szefem w roli głównej!
Reese nie wywarła dobrego wrażenia na świeżo poznanym facecie, który udzielił jej reprymendy na korytarzu jednej z nowojorskich restauracji. Ona relacjonowała nieudaną randkę przyjaciółce, a on zwrócił jej uwagę, że to niestosowne i zaoferował jej kilka randkowych porad.
Wściekła Reese wróciła do stolika, ale nie mogła oderwać wzroku od seksownego nieznajomego, który, wszystko na to wskazywało, także był na randce. Arogancki przystojniak najwyraźniej postanowił zabawić się kosztem Reese, ponieważ przysiadł się do stolika dziewczyny i odegrał przed nią i jej partnerem rolę przyjaciela z dzieciństwa.
Kiedy wieczór się skończył, Reese myślała, że już nigdy więcej nie zobaczy tego pewnego siebie faceta. Nie spodziewała się, że mężczyzna, który zwrócił jej uwagę, to Chase Parker,
jeden z najbogatszych ludzi w Nowym Jorku i… jej nowy szef.
Zakazany związek z seksownym szefem jeszcze nigdy nie był tak gorący!

PREMIERA 22 CZERWCA
Piękna i wzruszająca historia o wychodzeniu z ciemności i próbie pogodzenia się z tym, co już nie wróci
Emerson Hart poznała Merikiego, kiedy miała zaledwie dziesięć lat. Połączyła ich wielka przyjaźń, która z biegiem czasu przerodziła się w miłość. Kiedy dziewczyna dorosła, pewnego dnia utraciła wszystko, co było jej drogie, a Meriki nie był już chłopcem, którego pokochała.
Emerson nie może zrozumieć, dlaczego wszystko się tak zmieniło. Wtedy w jej życiu pojawia się Josh, który przypomina jej Merikiego. Serce Emerson zaczyna się otwierać, chociaż wydawało się, że tylko jeden chłopak ma do niego klucz. Ten, którego naprawdę kochała.
Ta historia trafi prosto do Waszego serca. To opowieść o dojrzewaniu, wybaczaniu i odnajdywaniu siebie, kiedy wydaje się, że wszystko jest już stracone.

PREMIERA 15 CZERWCA
Czwarty i ostatni tom kuszącej serii Sexy Bastard Eve Jagger!
Jackson jest odnoszącym sukcesy architektem, któremu do szczęścia brakuje tylko idealnej żony. Ułożył nawet sobie listę cech perfekcyjnej wybranki, która będzie pasowała do jego świata.
Kiedy spotyka Skylar, wydaje się, że musi skreślić wszystkie punkty ze swojej listy, bo dziewczyna kompletnie nie pasuje do jego ideału. Jest spontaniczna, żywiołowa i nieuporządkowana, a do tego wciąż pakuje się w tarapaty.
Jackson musi podjąć najważniejszą decyzję w życiu i wybrać pomiędzy przygodą a szansą na ustatkowane życie. Chociaż Skylar podbija jego serce, to w niczym nie przypomina idealnej kobiety, z którą chciał budować wspólną przyszłość.
Czy Jackson pójdzie za głosem serca i wprowadzi odrobinę szaleństwa do poukładanego życia?

PREMIERA 15 CZERWCA
Ekscytujący dodatek do bestsellerowej serii Uwikłani Laurelin Paige!
Norma Anders jest ambitna i niezwykle pracowita, dzięki czemu wspięła się wysoko po szczeblach kariery w Pierce Industries. Uwielbia być na szczycie i wydawać polecenia, jednak jest sfera życia, w której Norma wolałaby oddać pierwszeństwo innym. Kobieta marzy o silnym mężczyźnie, który zdominuje ją w sypialni.
Kiedyś próbowała zawrócić w głowie Hudsonowi Pierce’owi, ale on odrzucił jej zaloty. Norma obawia się, że jej serce i ciało nie znajdą ukojenia w ramionach wymarzonego kochanka. Nie wie jednak, że obserwuje ją ktoś, kto widzi w niej nie tylko świetną szefową, ale niezwykle seksowną kobietę.
Boyd jest młodszym asystentem Normy i to on zacznie jej wydawać rozkazy, które ona będzie musiała wykonywać.
Czy Boyd spełni wszystkie grzeszne fantazje Normy?

PREMIERA 21 CZERWCA
Pierwszy tom nieziemskiej serii pełnej miłości!
Larysa przez całe swoje życie marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia. I to takiej, która nigdy nie przeminie. Kiedy na swojej drodze spotyka Gabriela, tajemniczego Nieznajomego z jej sennego koszmaru, jeszcze nie wie, że całe jej życie niedługo się zmieni. Zarówno on, jak i niedawno poznany Daniel, mają plany względem dziewczyny. Jednak tylko jeden z nich ma przyjazne zamiary. Czy dziewczyna wybierze mądrze?
Życie Larysy całkowicie się zmienia, kiedy pojawia się w nim Gabriel. Ten mężczyzna coś ukrywa, coś, co sprawia, że dziewczyna czuje się śledzona.
 Kim są tajemniczy Guardianie i Tentatorzy? Dlaczego życie Larysy jest w niebezpieczeństwie? Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość od pierwszego wejrzenia?

ZAPOWIEDZI Z WYDAWNICTWA OTWARTEGO:
PREMIERA 20 CZERWCA
Siedemnastoletnia Merit na pewno nie ma normalnego życia. Jej schorowana matka mieszka w piwnicy, a ojciec na górze – z nową żoną i dziećmi z obu małżeństw. Jej siostra bliźniaczka, śliczna Honor, to chodzący ideał, a brat Utah – nieznośny perfekcjonista. Merit czuje, że jest ich zupełnym przeciwieństwem, że wciąż robi coś nie tak, jak powinna, a na dodatek stale przydarza jej się coś złego.
Najbardziej bolesne są dla niej jednak kolejne tajemnice, które coraz bardziej oddalają od siebie członków rodziny. W tym sekret samej Merit: dziewczyna zakochuje się w chłopaku swojej siostry. Sytuacja zaczyna ją przerastać. Rezygnuje ze szkoły, zaszywa się w domu i po cichu „znika z własnego życia”, a w końcu postanawia opuścić dom na zawsze. Jednak jej plan nie wypala i musi zdecydować… czy może dać drugą szansę nie tylko swojej rodzinie, ale również sobie.

PREMIERA 6 CZERWCA
Miłość odnajdzie cię nawet w najgłębszym mroku.
Sport był dla Holdena Scotta całym światem. Odnosił wielkie sukcesy, kibice go podziwiali i nie było kobiety, która by mu się oparła. Stracił wszystko, gdy poddał się destrukcyjnej sile sławy i wpadł w ramiona uzależnienia.
W willi położonej w głębi lasu, do której przywiózł go przyjaciel, z dala od wszystkich próbuje dojść do siebie i przewartościować swoje życie. Okazuje się jednak, że nie jest tam sam. W pobliżu posiadłości dostrzega dziewczynę w białej sukience. Niczym nocna lilia nieznajoma ukazuje się w blasku księżyca i znika. By zbliżyć się do niej, Holden musi najpierw zagłębić się w swoją przeszłość, od której chce uciec, i znaleźć odpowiedź na pytanie, kim naprawdę jest.
Zagubiona dusza. Anioł stróż. Marzenie. Światło w ciemności.
Kim jest Nocna Lilia?

PREMIERY Z WYDAWNICTWA EDIPRESSE

PREMIERA 20 CZERWCA
Ruckus Rosie
Podobno życie to piękne kłamstwo, a śmierć jest bolesną prawdą. Zgadzam się z tym. Nikt nigdy nie sprawił, że poczułam się tak żywa, poza facetem, który nieustannie przypomina, że mój zegar tyka. On jest moim błyszczącym, zakazanym owocem. Uderzającym błędem, przeciwieństwem mojej dosadności, bezwstydności i szczerości. Jest również byłym chłopakiem mojej siostry. Ale zanim mnie osądzicie, powinniście wiedzieć jedno:
Ja pierwsza go zobaczyłam. Pierwsza zapragnęłam. Pierwsza pokochałam.
Jedenaście lat później wkroczył do mojego życia i zażądał drugiej szansy. Dean Cole chce być moim jeźdźcem miedzianym. Mój rycerz w lśniącej zbroi w końcu się zjawił. Oby nie za późno.
Dean
Podobno najjaśniejsze gwiazdy gasną najszybciej. Zgadzam się z tym. Ona sprawia, że moje myśli płoną. Jest wyszczekana, złośliwa i ma wielkie serce. W świecie, w którym wszystko jest nijakie, ona świeci niczym Syriusz. Jedenaście lat temu los nas rozdzielił. Ale niech tylko spróbuje zrobić to ponownie. Dobranie się do niej nie będzie łatwe, nie bez powodu jednak nazywają mnie Szatanem.
Rosie LeBlanc jeszcze zobaczy, jaki jestem waleczny. A zdobycie jej będzie moim najsłodszym zwycięstwem.

PREMIERA 20 CZERWCA
Jade Roberts darzy Talona Steela poważnym uczuciem i bardziej niż kiedykolwiek jest zdecydowana pomóc mu uporać się z demonami przeszłości. Kontynuuje swoje dochodzenie w sprawie Steelów i nieświadomie przyciąga niebezpiecznych wrogów z ich owianej tajemnicą przeszłości.
Talon głęboko kocha Jade i pragnie zdobyć ją na zawsze. Konfrontuje się więc ze swoimi najpoważniejszymi lękami i odsłania wciąż świeże rany, próbując je zaleczyć. Kroczy drogą śliską i zdradziecką, ale jeśli na niej wytrwa, w końcu będzie wart miłości Jade.
Ogień namiętności między nimi wciąż płonie, ale z mroku wyłaniają się dawni wrogowie Talona. Oboje, i Jade, i Talon nie są bezpieczni…

PREMIERY Z WYDAWNICTWA EDITIO RED:

PREMIERA 5 CZERWCA
Kiedy Lilly Donovan poznała Casha Maysona, od razu straciła dla niego głowę - był taki przystojny i męski, że mogłaby zatonąć w jego niebieskich oczach. Cash z kolei od początku wiedział, że liczy się tylko ona: piękna, dobra, mądra. Dla niej chciał być wspaniałym mężczyzną i dobrym człowiekiem. Nie wyobrażali sobie życia osobno. Przyszedł jednak dzień, gdy jeden telefon zmienił wszystko. Cash został zmuszony do wyboru między miłością swojego życia a życiem nienarodzonego dziecka. Lilly musiała zmierzyć się z trudami życia samotnej matki i udowodnić, że jest silna. Wydawało się, że z tej miłości pozostanie im tylko garść słodko-gorzkich wspomnień.
Kiedy spotykają się po kilku latach, oboje mają za sobą sporo trudnych chwil. W jednym momencie zdają sobie jednak sprawę, że los zesłał im jeszcze jedną, być może ostatnią szansę, aby stworzyć prawdziwą, kochającą rodzinę. Łączy ich przecież ogromna moc prawdziwego uczucia. Są gotowi postępować mądrze, z troską i miłością. Ale Jules, była żona Casha i matka jego syna, robi wszystko, aby nie dopuścić do ich szczęścia. Nie kocha ani Casha, ani swojego dziecka, ale wie, że zrujnowanie ich życia przyniesie jej sporo satysfakcji...
Ta przejmująca historia opowiada o miłości i obowiązku, błędach i przebaczeniu. Ukazuje, jak trudno zrezygnować ze swojego szczęścia i jak bardzo miłość pomaga w znalezieniu sensu w poświęceniu. Mówi też o tym, że warto walczyć o ukochane osoby, bo prawdziwe uczucie daje ogromną siłę. Nie zaczynaj czytać tej książki, jeśli musisz jutro wcześnie wstać. Nie oderwiesz się od niej aż do ostatniej strony!

Prawdziwa miłość pokona wszelkie przeszkody!

PREMIERA 19 CZERWCA

Powieść z serii Fall Away

Jeśli czytałaś powieść Dręczyciel, książkę tak mocną, elektryzującą i wyrazistą, że trudno ją zapomnieć, na pewno znasz historię Tate i Jareda. Razem z Tate przeżyłaś wstrząs, gdy z dnia na dzień bez żadnego powodu Jared zmienił swoje zachowanie i zaczął ją zadręczać. Upokarzał ją, poniżał, nie szczędząc przy tym cynicznego sadyzmu. Pamiętasz, jak zastanawiałaś się, dlaczego Jared stał się prześladowcą? Jakie skrywa tajemnice? Pewnie domyślałaś się, że musiał mieć za sobą straszną przeszłość, pełną przerażających zdarzeń...
Jeśli otworzysz tę książkę, dowiesz się, jak wyglądała historia Jareda. Kim dla niego była Tate i co takiego się wydarzyło, że nagle z wiernego przyjaciela z dzieciństwa Jared przemienił się w złośliwego dręczyciela... Poznasz młodego mężczyznę, gniewnego i niebezpiecznego, przyciągającego jak magnes i rozpaczliwie walczącego z własnym uczuciem. Dowiesz się o jego mrocznej przeszłości i może zrozumiesz, kim się stał i dlaczego. Albo go pokochasz, albo znienawidzisz. Poznaj brudny i okrutny świat Jareda, jego pogmatwane i pełne bólu życie.
Podobnie jak inne powieści Penelope Douglas, tak i ta jest niezwykle wciągającą, odważną i pikantną historią. Urzeknie Cię realistycznością postaci i temperaturą emocji!

A gdy miłość obudzi lęk i pożądanie...

PREMIERY Z WYDAWNICTWA FILIA:

PREMIERA  6 CZERWCA
Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu. Była licealną pięknością, podczas gdy ja grałem niezdarnie na ulicy. Łączyły nas jedynie muzyka i samotność. W jej oczach dostrzegałem, że nie zawsze uśmiechała się szczerze, choć jej głos dawał mi nadzieję, której poszukiwałem od tak dawna. Pewnego dnia jednak, dziewczyna zniknęła mi w okamgnieniu.

Kilka lat później stanęła przede mną na nowoorleańskiej ulicy. Zmieniła się, ale ja również byłem już inny. Życie sprawiło, że staliśmy się wycofani, zamknięci, oschli. Czas odebrał nam lekkość.

Nawet jeśli nie byliśmy już tacy, jak kiedyś, moje złamane serce rozpoznało jej smutek. Wróciła, więc nie mogłem pozwolić, by ponownie mi się wymknęła.

Jasmine Greene poznałem w kroplach deszczu, ale gdy spotkaliśmy się po latach, stałem się dla niej huraganem.

PREMIERY Z WYDAWNICTWA MUZA:

PREMIERA 06 CZERWCA
Tatuażysta Brody „Cujo” Matthews nie lubi komplikacji ani w życiu, ani w miłości. Porzucony w dzieciństwie przez matkę, omija szerokim łukiem kobiety, które potencjalnie mogą stać się przyczyną problemów. Udaje mu się to aż do chwili, kiedy poznaje Dreę – przyjaciółkę dziewczyny jego najlepszego kumpla. Drea jest piękna, ale zmęczona życiem; opiekuje się chorą matką, haruje na dwóch etatach, marzy o spokoju i choć chwili wytchnienia. Ich spotkanie, jak zetknięcie plusa z plusem lub minusa z minusem, wywołuje krótkie spięcie, które sprowadza im na głowy wszystko to, czego za wszelką cenę chcieliby uniknąć: zamieszanie, niepewność, chaos – ale także gorącą miłość.

PREMIERY Z WYDAWNICTWA AKURAT:

PREMIERA 6 CZERWCA
To nie żarty, to nie przelewki, tu się dzieje, i to jak!
W roku 2014 Daniel Wyrwa był jeszcze żołnierzem 6. Batalionu Powietrzno-Desantowego w Gliwicach, a Maria Zimnicka – dobrze zapowiadającą się aplikantką adwokacką. Daniel, delikatnie mówiąc, nie miał dobrej reputacji. Wszyscy – poza Marią – wiedzieli o jego problemach z prawem, z narkotykami, ze skłonnością do przemocy i do maczania palców w nielegalnych przedsięwzięciach, ale przecież miłość nie wybiera… Maria urodziła córeczkę, Daniel wylądował na odwyku, Maria wyszła za mąż za kolegę z dzieciństwa, a potem… Potem zrobiło się szybko, ostro, groźnie, błyskotliwie, zaskakująco i wciągająco. Fani Pauliny Świst dostaną więcej, niż oczekują, nowi czytelnicy natychmiast sięgną po jej wcześniejsze książki. Gwiazda świeci coraz jaśniej!

I jak? Znaleźliście coś dla siebie? Dajcie znać! :) 









Fandom - Anna Day

Fandom - Anna Day

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to by było, przenieść się na karty swojej ulubionej powieści, zastąpić główną bohaterkę i doprowadzić historię do końca? Myślę, że niejednemu z Was taka myśl przebiegła przez głowę. W takiej sytuacji znajdą się bohaterowie książki Anny Day pt. „Fandom”, którzy są fanami dystopijnej powieści „Taniec na szubienicy”…

„Mówi się, że dla fikcji nie warto umierać… Czy aby na pewno?”

Violet, jej brat i dwie przyjaciółki wybierają się na Comic Con, by poznać aktorów, którzy grali główne role w ekranizacji ich ulubionej książki. Niespodziewanie podczas spotkania z ulubieńcami zostają przeniesieni do universum swojej ukochanej książki. Już na samym początku udaje się im doprowadzić do śmierci głównej bohaterki, przez co wpadają w ogromne tarapaty. Oczywiście historia musi zakreślić krąg, więc to na barki Violet spada odpowiedzialność za dokończenie opowieści. Czy dziewczyna sprosta wyzwaniu? Czy książkowa rzeczywistość okaże się tak samo wspaniała, jak ta w prawdziwej książce i na dużym ekranie? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, autorce udało się mnie zaciekawić do tego stopnia, że nic oprócz tej powieści dla mnie nie istniało. Sama przeniosłam się na jej karty i wraz z bohaterami przeżywałam ich historię, która była pełna niebezpieczeństw, tajemnic i kłamstw. Autorka wplotła w fabułę także watek miłosny, który opisała naprawdę bardzo naturalnie i prawdziwie. Był on takim nieprzytłaczającym dodatkiem, który dopełnił i urozmaicił fabułę. Długi czas zastanawiałam się, czy czytałam książkę z takim wątkiem i nic nie wpadło mi do głowy, więc raczej na pewno pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, a jak wiecie ciężko zaskoczyć mnie czymś nowym. Historia Violet i jej przyjaciół została napisana świetnym i wciągającym stylem, śmiem nawet twierdzić, że autorka odwaliła kawał dobrej literackiej roboty, a pomysł, by przenieść paczkę przyjaciół w głąb książki, by zastąpili bohaterów, był na sto procent nowatorski i bardzo ciekawy. Mogę napisać, że to książka w książce, więc tak naprawdę poznajemy dwie różne historie, bo choć wiemy, jak powinien skończyć się „Taniec na szubienicy”, to w pewnym momencie ta pewność zostaje zachwiana, a wydarzenia toczą się zupełnie inaczej. W pewnym momencie połapałam się, o co w tym wszystkim chodzi, ale nie ujęło to ani grama mojej przyjemności podczas czytania. Uważam, że to naprawdę świetna książka, z genialnymi bohaterami oraz świetną i przede wszystkim wciągającą fabułą. Troszkę rozczarowało mnie zakończenie, myślałam, że będzie bardziej rozwinięte i bardziej zaskakujące, a odniosłam wrażenie, jakby autorce zabrakło już na nie pomysłu. Na całe szczęście, to tylko taki mały szkopuł, który w ogóle nie wpłynął na moją ogólną ocenę.

Akcja książki jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje, a bohaterowie na każdym kroku wpadają w tarapaty. Jest niebezpiecznie, momentami brutalnie, a świat, który tak kolorowo wyglądał na kartach powieści, okazuje się zupełnie inny, bardziej mroczny i przerażający.

Mnie historia opisana w książce po prostu urzekła i myślę, że z Wami będzie podobnie. Z chęcią obejrzałabym ekranizację tej książki, uważam, że wyszłoby z tego coś naprawdę fajnego. 

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar.
Scarlet - Marissa Meyer

Scarlet - Marissa Meyer

Pierwszy tom Sagi Księżycowej był dla mnie totalnym zaskoczeniem, więc niecierpliwie wyczekiwałam kolejnej części, by poznać dalsze losy Cinder. Jednak jak się okazało, część druga nie jest taką całkowitą kontynuacją tomu pierwszego, bo mimo tego, że historia Cinder płynie dalej, to autorka dała nam w niej jeszcze jedną całkiem nową opowieść. Oczywiście obydwie historie w pewnym momencie łączą się, więc przygotujcie się na spotkanie Kopciuszka z Czerwonym Kapturkiem…

„Cinder - bohaterka pierwszego tomu bestsellerowej Sagi Księżycowej powraca i kolejny raz wpada w wielkie kłopoty. Tymczasem po drugiej stronie świata znika babcia Scarlet Benoit. Szybko okazuje się, że Scarlet nie wie o niej wielu rzeczy. Nie wie także o śmiertelnym niebezpieczeństwie, w jakim przeżyła całe swoje życie. A kiedy spotyka Wilka, pięściarza, który może posiadać informacje o miejscu pobytu jej babci, wzbrania się przez zaufaniem mu. Coś ją do niego jednak przyciąga. 
A jego do niej. 

Kiedy Scarlet i Wilk wyjaśniają jedną tajemnicę, natychmiast napotykają na następną, a to prowadzi ich do Cinder. Teraz razem muszą stale być o krok przed Levaną, mściwą królową Księżycowych. 


Przygoda trwa w tej świeżej opowieści, łączącej elementy baśni o Kopciuszku i Czerwonym Kapturku.”


Marissa Meyer kolejny raz udowodniła mi, że jej głowa jest pełna pomysłów. Przyznam, że na początku, gdy odkryłam, że książka dotyczy innej bohaterki, byłam troszkę rozczarowana, ale na całe szczęście, to rozczarowanie bardzo szybko minęło, bo Scarelt to niesamowicie interesująca postać, a historia jej i Wilka jest tak samo ciekawa i pochłaniająca jak Cinder. Oczywiście tym razem Cinder także się pojawia i jej opowieść toczy się dalej, a w pewnym momencie losy dziewczyn się łączą i obie mają wspólny cel. Nie będę opisywała Wam fabuły, by nie popsuć Wam przyjemności z czytania, ale zapewniam Was, że  w książce naprawdę wiele się dzieje, chyba nawet więcej niż w tomie pierwszym. Akcja jest dynamiczna, nie wieje nudą, czyli jest, tak jak lubię najbardziej. Autorce udało się też mnie kilka razy zaskoczyć, a to w książkach cenie sobie najbardziej, bo myślę, że element zaskoczenia jest niezwykle ważny dla każdego czytelnika.

Tym razem autorka kolejny raz wzorowała się na bajce i choć mam już kilkadziesiąt wiosenek na karku, to przednio spędziłam przy niej czas. Bo czy tylko dzieci mogą czytać bajki? Oczywiście, że nie, a tym bardziej takie, które wciągają w głąb fabuły i w których można zatracić się bez reszty. Według mnie to świetna książka i niejeden z Was zafascynuje się historią dwóch dzielnych dziewczyn, młodego cesarza, tajemniczego Wilka i bezwzględnej Levany.

Autorka wykreowała naprawdę świetnych bohaterów, których bardzo szybko obdarzyłam sympatią. W tej części prym wiedzie Scarlet, ale także i Wilk jest niezmiernie ważną postacią, bo tak naprawdę, to od niego zależą losy dziewczyny. Oczywiście nadal jest Cinder, której udało się uciec z więzienia i która nadal jest poszukiwana przez Levanę. Cinder ma nowego towarzysza podróży, który także jest zbiegiem i razem tworzą naprawdę świetny i zabawny duet. Niełatwo ma także Kai, który niestety musi podjąć trudną decyzję dotyczącą jego kraju. W tej książce każdy bohater pisze swoją własną historię, a każda historia ma jeden wspólny element, którym jest Cinder. Uważam, że Marissa Meyer ma dar do tworzenia ciekawych postaci i jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy jej bohaterów, ale na to muszę poczekać do premiery kolejnego tomu.

Oczywiście i w tym tomie pojawia się delikatny wątek miłosny, który nie został przez autorkę przerysowany, ani przekoloryzowany. Marissa Meyer w subtelny sposób opisała uczucia, które pojawiły się pomiędzy Scarlet i Wilkiem, a niestety uczucia te nie powinny się pojawić. Zapewniam, że emocji Wam w tej książce nie zabraknie, nie raz będziecie się wściekać, nie raz się wzruszycie i nie raz będziecie się śmiać razem z bohaterami. Naprawdę czekam na kolejną część, bo zakończenie znów pozostawiło mnie w zawieszeniu, a jak wiecie, nie bardzo lubię czekać, bo dość niecierpliwy ze mnie człowiek.

Jeżeli pokochaliście Cinder, to tak samo będzie w przypadku Scarlet, bo to dwa świetne tomy, które dostarczą Wam wielu niezapomnianych wrażeń. Polecam nie tylko jako bloger, ale przede wszystkim jako fanka dobrej fantastyki. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc.

Misja Wywiad z Melissą Darwood

Misja Wywiad z Melissą Darwood

Na Wasze pytania odpowiedziała tym razem Melissa Darwood, 
a egzemplarz jej najnowszej powieści trafia do Ewy Recki. 
Swoje dane  do wysyłki nagrody prosimy wysłać na  adres: stawska19@gmail.com.
Na maila czekamy trzy dni, po tym czasie nagroda przepada.



Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem?

Od pamiętnika. Jako nastolatka pisałam pamiętnik, który był bazą do powstania mojego debiutu – powieści „Larista”, której wznowienie już w czerwcu tego roku.

Co spowodowało, że pisze Pani akurat takie książki?

Piszę takie książki, które sama mam ochotę przeczytać.
               

Chciałabym poznać genezę Pani pseudonimu literackiego - dlaczego akurat Melissa Darwood, czy ma jakieś bardzo osobiste znaczenie, dlaczego nie posługuje się Pani prawdziwym imieniem i nazwiskiem?

Idea pisania pod pseudonimem pojawiła się kilka lat temu. Wówczas obawiałam się, że wydanie powieści nie będzie dobrze postrzegane przez mojego pracodawcę. Miałam również świadomość tego, że młode pokolenie niechętnie sięgnie po powieść polskiej autorki – zbyt mocno lektury polskich pisarzy dają im w kość. Dodatkowo uważałam, że obco brzmiący pseudonim daje większe szanse wejścia na zagraniczne rynki wydawnicze. Co do znaczenia pseudonimu – Melissa, ponieważ uwielbiam pić napar z zioła melisa. Darwood – to akronim powstały od mojego imienia i lasu, drzew.


Jacy autorzy Panią inspirują?

Nie mam wybranych autorów. Inspirują mnie najczęściej twórcy, z których dziełami w danym momencie się stykam – pisarze, muzycy, malarze, scenarzyści.


Szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna?

Pełna.

W jakim stopniu bohaterowie powieści odzwierciedlają Pani nastawienie do życia?

W znacznym. Wielu z nich często mówi i myśli to, co sama uważam. Lub wręcz odwrotnie, bohaterowie kłócą się z moimi poglądami, a ja staram się konfrontować moje nastawienie do życia z ich punktem widzenia.

Czego nie chciałaby Pani stracić?

Wolę nawet o tym nie myśleć.


Czy pisząc książki pisze Pani w całkowitej ciszy, czy może towarzyszy Pani jakaś muzyka do tego?

Żeby wprowadzić się w dany nastrój, często włączam muzykę. Gdy już się rozpiszę, wolę tworzyć w ciszy.

Skąd wziął się pomysł na ten właśnie tytuł książki? Czy ktoś go Pani pomógł wymyślić, czy ma on związek w dużej mierze z treścią książki?

Wszystkie tytuły moich książek wynikają z treści powieści  – świata bądź ludzi w nich w nich przedstawionych.


W jakich okolicznościach powstają pomysły na powieści?

W zasadzie w każdych. Życie dosyć często podsuwa mi kolejne pomysły na nowe książki.


Jabłecznik czy sernik?

Jabłecznik.

Najlepsze miejsce na wakacje, urlop, które Pani by poleciła?

Jeszcze tam nie byłam, ale zdecydowanie moje klimaty wakacyjne to Malediwy. Gdy u nas za oknem zima i śnieżna plucha, tam jest gorąco, turkusowe, ciepłe morze, biały, rozgrzany piasek, palmy, drewniane domki na wodzie. Na miejscu masaże, czytanie książek, pisanie romansu, wycieczki rowerowe i piesze, błogie lenistwo. 
 

Czy by Pani chciała zobaczyć swoje książki na dużym ekranie jako ekranizacja kinowa? 

Oczywiście. Myślę, że wielu pisarzy o tym marzy.

Czy miała Pani zwątpienie, że pisze książkę a żadne wydawnictwo nie chcę jej wydać.? Czy nie podawała się Pani i próbowała ponownie?

Takie zwątpienie pojawiało się wiele razy. Nie poddawałam się jednak, bowiem za bardzo kocham pisanie książek, by zrezygnować i odpuścić – nawet jeśli wydawnictwa nie są zainteresowane moją twórczością.


Jakie Pani czyta książki?

Czytam każdą książkę, która w danym momencie mnie zaciekawi. Nie ograniczam się do konkretnych gatunków.

Czy bohaterowie są wzorowani na realnych postaciach?

Nie, lecz z pewnością posiadają pewne cechy zbieżne z osobami, które istnieją naprawdę.

Ma Pani jakieś pisarskie rytuały?

Lubię pisać w pozycji półleżącej, puścić sobie inspirującą muzykę, zaparzyć rumianku, albo zrobić kawę. Staram się pisać systematycznie.


Fikcja literacka czy rzeczywistość? Jeśli nawet istnieje granica między tymi pojęciami, to na tyle cienka, że z trudem wypatruję jej w Pani książkach. No właśnie: czego jest w nich więcej?

Ciężko mi to wywarzyć, bowiem w niektórych moich powieściach przeważają wątki realistyczne – Larista, Pryncypium, Schizis, Gordian (dwie ostatnie jeszcze się nie ukazały), przez co bliżej im do rzeczywistości. Natomiast z kolei w Luonto i Tryjonie, więcej jest świata fantastycznego.



Czy są takie dni w Pani życiu, które chciałaby Pani przeżyć jeszcze raz? Niekoniecznie coś zmienić tylko móc znów być w tym samym miejscu z tą samą osobą. 

Czasami, gdy jest mi źle, mam ochotę znaleźć się w bezpiecznym miejscu i czasie z mojej przeszłości. Na co dzień jednak, żyję teraźniejszością, staram się czerpać z tu i teraz. Jeśli już mam się oderwać od teraźniejszości to zdecydowanie częściej wybiegam w przyszłość, niż cofam się w przeszłość.

Jaka muzyka Panią relaksuje?

Jeśli chodzi o relaks to zdecydowanie góruje muzyka klasyczna – Mozart, Strauss, Beethoven, Bach, Vivaldi.


Skąd biorą się Pani pomysły na książki i przede wszystkim na tytuły które są niezwykle oryginalne?

Pomysły przychodzą najczęściej w nieoczkiwanych momentach – podczas snu, czytania książki, oglądania filmu, słuchania muzyki. Po prostu odbieram rzeczywistość, a resztą zajmuje się już wyobraźnia. Tytuły pojawiają się w trakcie tworzenia. Staram się żeby były oryginalne, niepowtarzalne, zagadkowe, a co najważniejsze odzwierciedlały istotę i fabułę powieści.   

Tam, dokąd zmierzamy - B.N. Toler (PATRONAT MEDIALNY)

Tam, dokąd zmierzamy - B.N. Toler (PATRONAT MEDIALNY)

Po śmierci brata, życie Charlotte wywraca się do góry nogami. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie ze stratą ukochanego brata, a na dodatek zaczyna widzieć duchy, które potrzebują jej pomocy. Rodzina uznaje ją za wariatkę, faszeruje lekami, a na koniec wspaniałomyślny tatuś daje jej trzydzieści tysięcy dolarów i każe wyprowadzić się z domu. Po pięciu latach pomagania zmarłym dziewczyna jest na skraju załamania nerwowego i jedyną drogą ratunku jest dla niej samobójstwo. Postanawia skoczyć z mostu, jednak na jej drodze pojawia się kolejny duch, który prosi ją o pomoc, ale w zamian sam także chce jej pomóc. Ike to żołnierz, który zginął w Afganistanie, a jego brat bliźniak po jego śmierci stacza się coraz bardziej na samo dno. Ike widzi w Charlotte ostatnią deskę ratunku i ma nadzieję, że dziewczyna zdoła pomóc Georg'owi, a on sam będzie mógł wtedy spokojnie przejść na drugą stronę i spocząć w spokoju. Jednak pojawia się jeden problem, bo Ike staje się Char ogromnie bliski i zaczyna łączyć ich uczucie. Najgorsze jest to, że dziewczyna wie, że kiedy uda jej się pomóc Georg'owi, Ike odejdzie już na zawsze. Jak zakończy się ta historia? Czy dziewczyna poczuje także coś do Georga? Tego wszystkiego musicie dowiedzieć się sami.

„Samobójstwo to wyraz egoizmu. To policzek wymierzony tym, którzy umarli, choć chcieli żyć.”

„Tam, dokąd zmierzamy” to powieść, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i aż ciężko zebrać mi myśli, by coś sensownego o niej napisać. Na usta cisną mi się wyłącznie same słowa uznania, ale naprawdę tylko na to zasługuje ta historia. Trochę powzdycham, trochę posłodzę i tak będzie wyglądała moja recenzja, bo ta powieść jest tak piękna, tak chwytająca za serce, że naprawdę nie mogę inaczej. Przyznam się Wam szczerze, że nie byłam przygotowana, na to, co dostałam w tej książce, czytając opis, byłam przekonana, że historia Char, Ike’a oraz Georga będzie cudowną czytelniczą ucztą, ale rzeczywistość przerosła wszelkie moje oczekiwania. Jeszcze nigdy nie czytałam książki z takim wątkiem, więc już samo to, jest dla mnie ogromnym atutem. Autorka z niebywałą lekkością napisała historię, która szturmem podbiła moje serce i mogę Was zapewnić, że to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Sztuką jest stworzyć coś tak ciekawego i pochłaniającego bez reszty, bo naprawdę udaje się to niewielu autorom. Śmiało mogę napisać, że B.N. Toler może być cholernie dumna z historii, którą napisała, ja naprawdę zostałam zauroczona, a łzy wzruszenia nie raz ściskały mnie za gardło. To książka godna polecenia i będę o tym trąbiła na lewo i prawo, bo trzeba promować tak piękne historie, które zakorzeniają się w głowie i nie dają o sobie zapomnieć.

Autorka stworzyła niesamowitą plejadę bohaterów i to oni są głównym autem tej książki. Każdy z nich jest inny, niepowtarzalny i wyjątkowy. Nawet postacie drugoplanowe zostały przedstawione przez autorkę w taki sposób, iż momentalnie obdarzyłam ich sympatią. Tak prawdę powiedziawszy, to nie ma w niej zbyt wielu złych bohaterów, bo nawet Misty nie jest taka zła, bardziej jest wredna i przebiegła, ale przecież w każdej historii musi być jakieś urozmaicenie. Jeżeli chodzi o głównych bohaterów, to naprawdę w ich kreację autorka włożyła ogrom pracy. Poznajemy ich od podszewki i razem z nimi dzielimy ich ból, który jest dominujący w tej historii. Nie będę Wam ich opisywać, bo musicie sami dobrze ich poznać, ale jestem przekonana, że bracia McDermott zdobędą niejedno czytelnicze serce. Mnie trudno było wybrać jednego z nich, bo obaj mieli złote i dobre serca, a o takich właśnie mężczyznach marzy każda dziewczyna. 

„Chwile przychodzą i odchodzą; są jak szybkie przebłyski czasu. A jednak mogą mieć największy wpływ na nasze życie. Albo je złapiemy i wykorzystamy do naszych potrzeb, albo wypuścimy. Te, którym pozwalamy odejść, wiążą się z nami najsilniej – ponieważ żal jest czymś, co nigdy nas nie opuszcza.”

Książka jest niebywale emocjonująca, wzrusza, bawi i przede wszystkim daje do myślenia. Autorka uświadamia, jak ciężko pogodzić się ze stratą kogoś bliskiego, jak ważna w naszym życiu jest miłość oraz bliskość drugiego człowieka, a przede wszystkim pokazuje jakim darem jest życie. 
Gorąco polecam Wam tę powieść i jestem przekonana, że tak jak ja zatracicie się w tej historii. Zapomniałam napisać, że książka ma jeden minus…
ZA SZYBKO SIĘ JĄ CZYTA!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo NieZwykłe.
Misja Wywiad z Anitą Scharmach

Misja Wywiad z Anitą Scharmach


Zapraszamy na Misję Wywiad z Anitą Scharmach. Miło nam ogłosić, że zwycięskie pytanie zdała Dorota Wilk Drapała. Swoje dane  do wysyłki nagrody prosimy wysłać na adres: stawska19@gmail.com.
Na maila czekamy trzy dni, po tym czasie nagroda przepada.



Mam wrażenie, że obecnie modne są podziały, tworzenie kategorii, zaszufladkowanie, np. dzielenie literatury na kobiecą i tą dla mężczyzn. Co Pani o tym sądzi? Do kogo kieruje Pani swoje książki? I czy w zasadzie to coś złego pisać "dla kobiet"?

AS. Mam zupełnie inne zdanie. Często czytam kryminały , koleżanka ubóstwia wręcz pióro Mroza, a mój mąż obecnie zaczytuje się w mojej najnowszej książce i wszyscy są szczęśliwi… Drugiej części Pani pytania nie rozumiem. Nie widzę nic złego ani dziwnego tworząc powieść z gatunku obyczajówki, wręcz przeciwnie. Życie bowiem dostarcza tyle tematów;-)

Julia straciła narzeczonego w wypadku i skupiła się na karierze. Czy praca może być skutecznym lekarstwem na złamane serce?

AS. Z tym rożnie bywa. Chyba najlepszym lekarstwem jest czas, jak mawiała moja babcia.

W nawiązaniu do tytułu, co oznacza dla Pani sukces?

AS. Odpowiedź znajdzie Pani na pierwszej stornie powieści  „Sukces rysowany szminką” (dedykacja).

Gdyby Pani miała taką możliwość, komu ze znanych ludzi podarowałaby swoją książkę "Sukces rysowany szminką"?

AS. Miałam taką możliwość i moją powieść ofiarowałam wielu pisarzom, z którymi się przyjaźnię lub sympatyzuję, doskonałą okazją ku temu były Warszawskie Targi Książki.

Czym ta książka wyróżnia się od innych, czym chce mnie Pani, jako czytelnika zaskoczyć?

 AS. Lubi Pani huśtawkę emocjonalną, taki rollercoaster?  To zapraszam do lektury.

Jakie cechy, według Pani powinien posiadać idealny czytelnik?

AS. Nigdy w ten sposób nie myślałam…. Idealny=szczery.

Jakie to uczucie stworzyć, napisać książkę, a potem moc ja trzymać, nowa, wydrukowana i oprawiona w swoich dłoniach? Pamiętam jak napisałam pracę magisterska na 130 stron, oprawiłam ją w twarda okładkę i do tej pory biorę ja w dłonie i rozkoszuję się, że ja coś stworzyłam. Czy pani ma podobnie?

AS. To cudowne uczucie. Kiedy otworzyłam pierwszy karton z Wydawnictwa zaraz po moim  debiucie, nie umiałam nazwać tego uczucia. Pierwszy raz na zmianę płakałam i śmiałam się, ręce drżały a nogi się trzęsły. Cudownie. Tak samo było przy kolejnej, kolejnej i kolejnej….i od razu wącham.

Czy pisząc ma pani odczucie ze zostawia po sobie namacalny ślad dla innych i to na długie lata?

AS. Mąż mi kiedyś to uświadomił, powiedział: „Kiedy ja odejdę nic po mnie nie zostanie, a po Tobie zostaną książki”… i tak smutno mi się zrobiło….;-)

Ile szminek ma Pani w swojej kosmetyczce?

AS. Po WTK całą masę. Czytelniczki przyniosły mi szminki w prezencie. Mam każdy kolor! Cudowne te moje Czytelniczki…

2.Ile czasu poświęca Pani na makijaż?

AS. Maluję się od święta, więc nawet nie pamiętam ile czasu mi to zajmuję. Teraz korzystam z tych szminek, które otrzymałam – a to trwa  sekundę.

Będąc małą dziewczynka kim chciała Pani być?

AS. Zawsze marzyłam, aby pisać. Nie miałam pojęcia, że się spełni.

2. Z kim w duecie chciałaby Pani napisać książkę i o jakiej tematyce?

AS. Nie zdradzę;-) Mogę tylko napomknąć, że plany już są…

Czy lubi Pani kontynuacje, czy zamierza Pani napisać część 2 i część 3, a może woli Pani całkowicie zaskoczyć czytelników i stworzyć książkę zupełnie nie podobną do poprzednich. Może np. kryminał lub powieść retro?

AS. Pisząc powieść „Zaraz wracam” nie spodziewałam się, że otrzymam tyle wiadomości od Czytelników z prośbą o kontynuację. I zrobiłam to. Napisałam. Dlatego nigdy nie wiem, co nastąpi. Co zaś tyczy się tematyki: Póki co,  dobrze czuję się na swoim podwórku.

Sukces pisany jest szminką, a czym i jak zapiszesz porażkę i niepowodzenie, gdy ,,odpukać,, trafi się??

AS. Łzami.

1.Czy uważa Pani, że sukces można zawdzięczać właśnie dzięki pomalowanym ustom? 

AS. Julii się udało, więc dlaczego nie?

2.Ile czasu poświęca Pani na pisanie? 

AS. Kocham pisać a zakochani czasu nie liczą. ;-)

Która z twoich powieści jest najbliższa Twojemu sercu?

AS. Wszystkie. To jakby zapytać, które z moich dzieci kocham najbardziej.

Pewnie jesteś z tej grupy kobiet, które nawet ze śmieciami wychodzą z pomalowanymi ustami.Róż, a może krwista czerwień?..... W nawiązaniu do premiery.

AS. To jakieś pomówienia (hahhaha). Bardzo rzadko się maluję. Swego czasu nawet otrzymałam reprymendę od swojej przyjaciółki, powiedziała wówczas, że powinnam o siebie bardziej zadbać i w prezencie dała mi piękną, czerwoną szminkę.

Kiedy stwarzasz nową postać, co jest dla Ciebie istotne w kreowaniu jej, na czy się skupiasz? Na charakterze, wyglądzie, historii z którą wiąże się Twój bohater(ka)? I czy postać powstaje w Twojej głowie najpierw jako całość, czy kreuje się podczas pisania?

AS. Wszystkie wyżej wymienione cechy są istotne. Najdziwniejsze jednak jest to, że moi bohaterzy czasem się mnie nie słuchają. Myślę  o czym innym a ręką tworzy inną historię.

Jakiego koloru szminkę preferuje Pani na co dzień, a jaki na specjalne wyjścia? Musi być to ważny kosmetyk w Pani kosmetyczce skoro taki tytuł książki?

AS. Szminka w powieści to tylko symbol i jako symbol jest rzeczywiście bardzo ważna, jako kosmetyk mniej. Im jestem starsza, tym częściej jej używam.

Pamięta Pani swoją pierwszą szminkę? ,,Podkradła" Pani ją swojej mamie czy to była już Pani własna?

AS. Pierwszy raz maznęłam usta szminką babci. Babcia wychodziła do przyjaciółki i kiedy tylko zatrzasnęła za sobą drzwi, ja ćwiczyłam sztukę makijażu. Z marnym skutkiem. W efekcie połamałam babci pomadkę.

Kochana Anitko, czy jak piszesz to zauważasz kurz w domu na meblach?(bo wiesz,  jak leży równo to go nie widać!) I czy nie rozprasza cię słońce i świergot ptaków za oknem?? Bo jak ja miałam się skupić nad wypracowaniem w czasach szkolnych to moje ADHD nie pozwalało mi na nic za dnia, dopiero wieczorem i w nocy, gdy bodźce zniknęły mogłam się skupić...No więc, jak???

AS.  Muszę Cię zaskoczyć, otóż jestem bardzo zorganizowana i ogarniam wszystko. I odprawienie dzieci do odpowiednich placówek (szkoła, przedszkole), pranie, sprzątanie, gotowanie i pisanie. Zawsze znajdę czas na pasję. A jak zdarzy się bałagan, to też korona nikomu z głowy nie spadnie, posprząta się później, kiedy wena teraz.

Skąd Autorka czerpie inspiracje do swoich książek?                                
AS. Z życia Joanno, z życia. I z mojej wyobraźni.

 Skąd pomysł na tytułową szminkę? Nie wiem może mówiłaś o tym i mi umknęło ale bardzo mnie to intryguje.

AS. Tytuł powstał na początku, potem ułożyłam fabułę. A skąd do głowy przyszedł mi pomysł na tytuł? Pewnie go zobaczyłam w głowie i już!

I bardzo chciałabym się dowiedzieć o to jaka jest Twoja najukochańsza książka do której zdarza Ci się wracać.

AS. „Ołówek”- powieść tkana życiem. Niestety życie później postawiło kropkę…

 Odniosę się do tytułu Pani książki. Skoro "szminka" , to jaki jest jej ulubiony Pani kolor i odwrotnie, jakiego koloru szminki nigdy by Pani nie użyła?.

AS. Teraz kiedy otrzymałam mnóstwo szminek, uwielbiam eksperymentować. Doskonale czuję się w kolorze bordo, czerwieni i taki lekko wpadający we fiolet. Natomiast zrezygnuję z żółtego i beżu.

 Dziękuję za wszystkie pytania i fajną zabawę. Pozdrawiam serdecznie.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger