poniedziałek, 28 września 2015

Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji - Gaja Kołodziej

Dziś zapraszam Was na recenzję "Księżniczki" Gai Kołodziej. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Czy udane? O tym poniżej.

Zostać aktorką teatralną – to od zawsze było marzeniem Nadii Zalewskiej.  Niestety niewłaściwe zachowanie względem  jednego z profesorów, definitywnie przekreśla jej życiowy cel.  Dziewczyna zostaje usunięta z listy studentów, a jej czyn obiega każdą uczelnię w kraju. Postawiona pod ścianą udaje się na casting do roli znienawidzonej przez nią Księżniczki
Księżniczka jest bohaterką wymyśloną przez jej babcie i można powiedzieć, że całe dzieciństwo Nadii kręciło się właśnie wkoło tej postaci. Nie trudno domyślić się, że to właśnie Nadia wygrywa casting i mogłoby się wydawać, że w tym momencie życie naszej bohaterki powinno stać się pasmem sukcesów. Tak się jednak nie dzieje... 
Ciągłe sesje zdjęciowe, brak prywatnego życia, to tylko wierzchołek góry lodowej. Wokół Nadii zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Szkło w kanapce, pocięta suknia balowa, spadający reflektor. Ktoś podaje się też za tajemniczego adoratora i sytuacja zaczyna robić się naprawdę niebezpieczna. Myślę, że ktokolwiek inny już dawno zrezygnowałby z roli Księżniczki, ale nie Nadia. Nadia chce pozostać nią do samego końca. Tylko czy to wszystko nie skończy się tragicznie dla naszej bohaterki?

Oczywiście nie zabraknie w książce również męskiego bohatera - Sebastiana Czartolewskiego. Jest on szefem ochrony zamku, w którym zamieszkuje Nadia. Początkowo bagatelizuje wszystkie sytuacje, które zdarzają się w otoczeniu Księżniczki. Po pewnym czasie  sam jednak dochodzi do wniosku, że sytuacja staje się niebezpieczna. Pomiędzy tą dwójką zacznie iskrzyć i bardzo trafne jest tu  powiedzenie: "Kto się czubi, ten się lubi". Sebastian ma również córkę, która niespodziewanie wkradnie się także do serca Nadii.

Z początku postać Nadii strasznie mnie irytowała. Panienka która wszystko wie najlepiej, nielicząca się ze zdaniem innych osób. To się oczywiście się na niej zemściło, bo została przecież wyrzucona z uczelni. Na całe szczęście Nadia przez całą książkę ewoluuje, i pod sam koniec na daremne w niej szukać starych cech. Nasza bohaterka sama zdała sobie sprawę, że wszystkie jej niepowodzenia są wyłącznie jej zasługą. Przecież karma lubi powracać!
 Czytając niektóre fragmenty aż smutek ściskał mnie za serce, że można tak poprowadzić swoje życie, by nie mieć chociażby jednego bliskiego znajomego, nie mówiąc już o przyjacielu. Ale tak właśnie wyglądało życie Nadii, otoczona obcymi ludźmi nie miała ani jednej osoby, której mogłaby się wyżalić bądź normalnie porozmawiać.

 Bardzo ciekawą postacią jest Sebastian. Chamski, porywczy, impulsywny, ale za to ze złotym sercem.

Książka napisana jest lekko i bardzo przyjemnie się ją czyta. Autorka świetnie poprowadziła wątek kryminalny z "tajemniczym adoratorem". Wszystko jest spójne i dokładnie przemyślane. Fajny jest również motyw miłosny, który pomiędzy bohaterami rozwija się bardzo powoli, ale za to z przytupem. Ciągłe sprzeczki tych dwojga bywały czasami porywcze jak tornado.

Możemy się tu także dowiedzieć jak „działa” telewizja i jak nieznany nikomu aktor jest traktowany. Autorka nie owija w bawełnę. Nieznany aktor jest jak mebel bądź śmieć.

 Na pochwałę zasługują również opisy, które są tak dokładne i szczegółowe, że z łatwością możemy przenieść się do tego zamku, by podziwiać piękne stroje oraz widoki.

Jeżeli choć trochę zaintrygowała Was moja recenzja, to zapraszam  do lektury "Księżniczki" Gai Kołodziej. Powieść ta idealna jest na długie jesienne wieczory przy lampce... wina. Zawarte w niej życiowe prawdy, mówiące o tym, że to my jesteśmy kowalami własnego losu i że czasami warto milczeć i słuchać innych, to wartości, które każdy z nas powinien wziąć sobie do serca. Bo z deszczu możemy wpaść pod rynnę. Serdecznie polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce.

Wydawnictwo: Literary Art Institute 

sobota, 26 września 2015

Misja wywiad z Augustą Docher





Zapraszamy na Misję Wywiad (rzeka) z Augustą Docher. Byliście ogromnie ciekawi i zadaliście mnóstwo pytań, a autorka odpowiedziała na WSZYSTKIE. 

Egzemplarz Eperu oraz gadżety  za najciekawsze pytanie, Augusta postanowiła przyznać Agacie Czy-Gra. Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt na nasz fan page.

Magdalena Szotek Jak wygląda Pani biurko? Uporządkowane, bez jednej zbędnej rzeczy, że aż strach, czy w formie kreatywnego nieładu, do odkodowania tylko przez Panią?

Augusta Docher Nie korzystam z biurka :) a moje stanowisko "pracy" to sofa, stolik kawowy i laptop. 4 litery na sofie, nogi na blacie, lapek na kolanach i już :)




Kinga Szramke Co zainspirowało Panią do napisania "Eperu"? 
Jaki typ książki lubi Pani pisać?  Czy w książce są zawarte jakie życiowe sytuacje ,które Pani lub ktoś z bliskich przechodził?.

Augusta Docher Bezpośrednią inspiracją było bardzo smutne wydarzenie. Dwa i pół roku temu zmarł mój Tato. Tak bardzo mi go brakowało, że wymyśliłam Wędrowców, mając nadzieję, że i mój Tato gdzieś wędruje po świecie i kiedyś go spotkam. Dlatego Jemu zadedykowałam Eperu (jak i całą trylogię). Czy mam ulubiony typ książek, które piszę? Owszem. Piszę głównie dla kobiet, zawsze o miłości (to najważniejsze uczucie). Czy jakaś sytuacja w Eperu miała miejsce w moim życiu? Tak :) Chociażby rysunek za piecem, lub zabawy z nasionkami róży.

Maja Rybarczyk Jak wygląda droga od napisania książki aż do pojawienia się jej na pólkach księgarni? I co czuje wtedy autor - radość, ulgę, strach czy też coś jeszcze innego?

Augusta Docher Hm.... To skomplikowane (mówiąc językiem fejsa). Najpierw się pisze, później poprawia (w nieskończoność), następnie szuka wydawcy (najtrudniejsze zadanie, wymagające ogromnej cierpliwości). Gdy już podpiszemy umowę, powieść jest redagowana, korygowana, przechodzi skład, adiustację, druk i już :) Gotowe. (dodam, że to wszystko trwa i trwa, a broda rośnie...). Co czułam? Najgorsze jest oczekiwanie na odpowiedź z wydawnictw. Okropne po trzykroć! :D

Anita Piesiak Jaką największą wartość życiową pani ukryła w EPERU? A co w pani życiu stanowi takową wartość?

Augusta Docher Miłość. Miłość. :)

Patrycja Marta Kozimińska Czy książka w całości miała być taka jaką została czy koncepcja była inna? Często się mówi że od zamysłu do wyniku dużo się zmienia.

Augusta Docher Koncepcja jest taka, jaka była na początku, choć w trakcie pisania coś zmieniałam (detale). Mam bardzo dobrą pamięć i gdy już coś wymyślę, z reguły jest to dosyć spójne i w miarę logiczne (przynajmniej się staram, żeby takie było). :)

Agnieszka Wójcik 1. Główna bohaterka ''Eperu'' mieszka w Londynie. Czemu właśnie to miasto zdecydowała się Pani wpleść w losy bohaterki? Może jest dla pani czymś szczególnym , związanym z dobrymi wspomnieniami
2. Gdzieś wyczytałam, że Leo ma 30 lat, za to Anna to jeszcze nastolatka. Coraz więcej się słyszy właśnie o związkach z dużą różnicą wieku Co sądzi pani na ten temat ?Mają one rację bytu w prawdziwym świecie ? 
3.Tyle się mówi ,że języki obce to nasza przyszłość. Jaka jest Pani opinia na ten temat? Ma pani jakiś ulubiony język, a może znienawidziony?

Augusta Docher 1. Bez przyczyny :) Ot, tak. Nigdy nie byłam w Londynie, może dlatego? 
2. Duża różnica to IMHO jakieś 15 lat i wzwyż. No cóż, akurat mnie i męża dzieli 7 lat (na korzyść dla mnie: mąż jest młodszy). I te siedem lat uważam, za całkiem całkiem dobrą różnicę :D Związki, w których kobieta jest młodsza od męża o załóżmy 20 lat lub więcej, to nie dla mnie.
3. Ulubiony język? Oczywiście polski. Reszty nie znam :D (jestem kompletną niereformowalną kaleką obcojęzyczną).

Kasia Pe Czy bohaterowie Eperu są odzwierciedleniem Pani bliskich/znajomych, czy powstali tylko dzięki Pani wyobraźni? Czy najpierw powstają bohaterowie a później dopasowuje Pani fabułę, czy na odwrót, a może wszystko razem powstaje?

Augusta Docher Chyba wszystko razem rodzi się w mojej głowie, aczkolwiek co do Eperu - postać Leo ma coś wspólnego z realnym człowiekiem, Anna podobnie. A gdybym miała utożsamiać się z kimś, pewnie byłabym miksem Wandy i Julii :)

Sandra Weronika Klonowska Czy po ukończeniu książki poczuła pani ulgę, a może smutek że to koniec, lub całkiem co innego, jakie były pani odczucia ? Czy jest pani zadowolona ze swojego dzieła ?
Kiedy przyszła do pani myśl "Napisze książkę !" jak to się stało, może od zawsze był to pani cel ?

Augusta Docher Nie miałam żadnych odczuć :) (wysłałam powieść do wydawnictw i zaczęłam pisać Anatomię uległości). Czy jestem zadowolona? Ha! To bardzo trudne pytanie. Moje zadowolenie składa się wyłącznie z Waszych ocen :D Im bardziej Wy jesteście zadowolone, tym jestem szczęśliwsza.

Karolina Jagieła Którą scenę książki pisała Pani najdłużej i dlaczego?? i drugie pytanie: Jak wyglądałoby Pani życie gdyby nie zajęła się Pani pisaniem?

Augusta Docher Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia :) A życie? Pewnie tak, jak i przed, czyli klasyczny żywot kury domowej:D

Patrycja Żurek Co czułaś, kiedy skończyłaś pisać? Ulgę? Szczęście? A może smutek, że to już koniec tej przygody (przynajmniej na jakiś czas).

Augusta Docher Nic z tych rzeczy :D Jestem typowym "zadaniowcem", a takie osoby po zakończeniu jakiejś pracy zabierają się za kolejną. I tak w kółko, aż do śmierci Emotikon grin

Patrycja Urbaniak Czy zawsze Pani marzyła o pisaniu,czy może był taki moment w życiu w którym narodził się ten zapał do pisania?  Ile razy trzeba poprawiać książkę? (chodzi tu o np błędy stylistyczne itp )  Czy wydarzenia, które wydarzyły się w Pani życiu wpływają na to o czym pani pisze? Czy może tematyka książek jest oparta na wydarzeniach znajomych,przyjaciół bądź też całkiem wymyślona.

Augusta Docher Nigdy nie myślałam, że będę autorką powieści. Nie pisałam, nie wymyślałam historii. Nic. Prowadziłam jedynie blog o kosmetykach :) (choć nie powiem, sporo osób twierdziło, że mam lekkie pióro). Ile razy trzeba poprawić powieść? Nie ma takiej liczby. Niezbędne minimum: poprawki własne (autorskie), poprawki wykonane po czytaniu tekstu przez tzw. czytelników Beta i ich uwagach, redakcja (porządna, wykonana przez profesjonalistę współpracującego z autorem), korekta (czyli dopieszczenie warstwy językowej), adiustacja (ostatnie czytanie tekstu po składzie, wyłapanie błędów etc...).

Tak, wpływają. Wiadomym jest, że gdy coś przeżyjemy osobiście, znacznie łatwiej oddać emocje tej sytuacji. Ale nie wszystko można przeżyć i tu uruchamiamy wyobraźnię :)

Dominika Kowalska 1. Czemu tytuł to właściwie ,,Eperu''?
2. Czemu połączenie romansu, fantastyki... właściwie czemu taka tematyka? Odnoszę wrażenie, że to już kiedyś była. On piękny, bogaty ona skromna cicha myszka, aż nagle coś się zaczyna między nimi. Co jest w tej książce czego nie ma w innych o tej tematyce?
3. Czy ktoś już Pani mówił, że ma Pani piękne imię?

Augusta Docher 1. Eperu to nazwa plemienia Wędrowców. Habbatum podobnie :)
2. Jak mówią najstarsi górale: wszystko już było :) Na szczęście Wędrowców chyba ja wymyśliłam. A gdy już bliżej poznasz Annę (czego serdecznie życzę), z łatwością stwierdzisz, że ani nie jest cicha, ani też skromna :D To bardzo "charakterne" dziewczę.
3. Mówisz o Beacie? :) Mam tak na imię, bo moja ukochana mamusia oszalała swego czasu na punkcie aktorki Beaty Tyszkiewicz :D I stąd Beata. A Augusta to z kolei imię związane z nazwiskiem panieńskim.

Kasia Piwoda Kto był pierwszym czytelnikiem Eperu i jak ta osoba zareagowała po przeczytaniu książki? Czy w trakcie pisania książki dała ją Pani też komuś do przeczytania i wyrażenia swojej opinii?

Augusta Docher Syn. Stwierdził: może być :D (to się nazywa entuzjazm). Owszem, sporo osób czytało. Niestety głównie znajome osoby, więc przez palce patrzyłam na ich zachwyty i przy drugiej powieści postarałam się o mniej łaskawe grono czytelników Beta.

Joanna Szarek 1. Jak na Pani twórczość reagują bliskie osoby?
2. Wiem, że napisała Pani kolejną książkę, tym razem erotyczną, co spowodowało taką zmianę gatunków?

3. Czym dla Pani jest szczęście?

Augusta Docher 1. Mąż BARDZO mnie wspiera. Bardziej chyba nie można. Córka jest średnio zadowolona :) (marudzi, że nie mam dla niej czasu).
2. Nie mam pojęcia :) Piszę to, co akurat urodzi się w głowie.
3. Rodzina. Zdrowie. Dom. Spokój.

Magdalena Ewa 1. Czy uważa Pani, że Pani książka jak i inne ma/mają swoją własną duszę?

2. Dlaczego "Eperu" nazywa się właśnie "Eperu"...czy na początku miała Pani w głowie zupełnie inny tytuł, kiedy Pani książka była jeszcze zarysem, czy od zawsze było to właśnie "Eperu"?

3. Czy na dzisiejszym etapie określiłaby Pani siebie jako...niedomalowany obraz, niedokończony list, pełen znaków zapytania...czy wręcz odwrotnie?

Augusta Docher Książki mają duszę. Niewątpliwie. A co do mnie, póki żyję, póty pisze się moja historia. Co w niej będzie? Zobaczymy :)

Zwycięskie pytanie:
 
Agata Czy-Gra Gdybyś miała napisać horror, jakie stwory z literatury tego gatunku stałyby się motywem przewodnim w Twojej książce: duchy, zombie, wampiry, wilkołaki, czarownice? A może miałabyś pomysł na coś zupełnie innego?

Augusta Docher Agatko, prawdziwy horror można przeżyć bez obecności duchów, zombie i wilkołaków. Najczęściej sprawcą jest zwykły człowiek, ten najbliższy. To smutne.

Iza Wyszomirska 1. Czy ma Pani duszę wędrowca? Może lubi Pani sobie gdzieś powędrować - w myślach, a może na własnych nogach?
2. Mimo fantastycznego wątku "Eperu" jest osadzona w realiach współczesnego świata, podobno przynajmniej jeśli chodzi o zachowania, słownictwo, sposób wyrażania się bohaterów. Czy myśli Pani, że poprzez fantastykę można więcej przekazać niż w innym gatunku?
3. "Najtrudniej jest uciec przed samym sobą. Choćbyś nie wiem jak szybko biegała, i tak w najlepszym wypadku zobaczysz własne plecy." Czy musiała lub uciekała Pani kiedykolwiek przed samą sobą?

Augusta Docher Zacznę od końca. Owszem. Dlatego się zatrzymałam. Podjęłam decyzję o zakończeniu ucieczki, odwróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z problemem. Warto było. Co do gatunku. Moim zdaniem forma przekazu artystycznego nie ma znaczenia. Można pokazać emocje zarówno w jednym zdaniu, jak i w 40 tomach sagi. Pytanie: co łatwiejsze?

Agata Suchocka Kiedy po raz pierwszy stwierdziła Pani, że zostanie pisarką i dlaczego? Czy pozostało coś z Pani pierwszych zapisków i jaki ma Pani obecnie stosunek do tych tekstów?

Augusta Docher Luty 2014 :) Siadłam i napisałam Eperu. Wcześniejszych prób brak.

Aga Raga Jakie książki sama lubi Pani czytać najbardziej? Jak wyglądała by Pani lista 10 ulubionych.

Augusta Docher 10? Pomyślmy. Na pewno: Dziwne losy Jane Eyre, Wichrowe Wzgórza, powieści Jane Austen, Paulliny Simons, Susan Howatch, Philippy Gregory. To chyba te "naj". Ogólnie lubię książki emocjonalne.

Justyna Ernest Kto jako pierwszy ma zaszczyt czytania napisanej przez Panią książki? Na czyjej opinii na temat Pani książki najbardziej Pani zależy? Czy negatywne opinie na temat Pani książki osłabiają Panią czy dodają jeszcze większej chęci do działania?

Augusta Docher Z reguły to przyjaciółka Gosia. Czy to zaszczyt? Śmiem wątpić, bo surowy rękopis nie robi szału :) Zależy mi na absolutnie każdej opinii, a te negatywne najpierw irytują i rodzą bunt, żeby po czasie pomóc wyciągnąć wnioski. Są najcenniejsze.

Grażyna Wróbel 1. Jesteś Ślązaczką, czyli tak zwaną hanyską (tak jak ja). Czym według Ciebie najbardziej charakteryzują się Ślązaczki?
2. Co zainspirowało Cię do napisania "Eperu"?
3. Czy w trakcie pisania książki, miałaś chwilę zwątpienia i słabości i zastanawiałaś się nad tym, żeby przestać pisać dalej?

Augusta Docher 1. Uwielbiam Ślązaków. Są otwarci, weseli, spontaniczni, życzliwi, gościnni, przywiązani do tradycji, serdeczni, nieco wścibscy i lubiący plotkować. To chyba najważniejsze cechy :)
3. Pytanie #2 pominęłam (już odpowiedziałam na podobne), a czy były chwile zwątpienia? Może i były, ale ja nigdy nie zostawiam niedokończonej pracy :) Choćby nie wiem, co się działo, zasuwam aż zobaczę linię mety.

Anna Paw 1. Gdyby mogła Pani spędzić 24 godziny wewnątrz którejś książki, jaka byłaby to pozycja i jak wykorzystała by Pani ten czas? Przeżyła konkretne przygody, zaprzyjaźniła się z ulubionymi bohaterami, a może drastycznie wpłynęła na losy fabuły? Uratowała kogoś, kogo śmierci nie mogła przeboleć, a może wręcz przeciwnie?

2. W jakim wieku zaczęła pani pisać? Czy zawsze było to Pani marzeniem, a może stało się przypadkowo?

3. Czy Eperu jest pierwszą książką, którą wysłała Pani do wydawnictw, a może spotkała się wcześniej z odmowami? Myślała wówczas Pani, aby się poddać i porzucić pisanie?

Augusta Docher 1. Duma i uprzedzenie, koniecznie z panem Darcy kreowanym przez Firtha :) 2. 44 lata, przypadek. 3. Tak, to mój debiut.

Halina Żak Każdy ma swoje ulubione przedmioty...czy ma Pani ulubiony kubek lub inną rzecz, która musi być koniecznie podczas pisania ?

Augusta Docher Laptop :D (żart). Nie ma takiego przedmiotu, chyba że masz na myśli sofę narożną Karlstad i stolik. :D Często piszę przy ryczącym telewizorze, może to?

Katarzyna P-k Jak się Pani poczuła, gdy wzięła Pani do ręki pierwszy egzemplarz Pani własnej książki, prosto od wydawcy?

Augusta Docher Podnieta jest :D Trzeba przyznać. Pewnie jak znakomita większość koleżanek i kolegów po piórze, przytknęłam książkę do nosa i zaciągnęłam się głęboko. Upojne uczucie :) Ale największy szał ogarnął mnie w dniu, w którym otrzymałam e-mail od Wydawcy :D Do wylewu jeden krok!

Serdecznie dziękujemy autorce za poświęcenie swojego czasu, by udzielić odpowiedzi na tak liczne pytania!