reklama

środa, 29 lipca 2015

Powrót do Daringham Hall - Kathryn Taylor


Dziś chciałybyśmy zaproponować  Wam nową książkę autorki „Barw miłośći” Kathryn Taylor,  „Powrót do Daringham Hall”  to pierwszy tom trylogii „Daringham Hall” romantycznej, lekko erotycznej, dworskiej historii.  
 „Powrót do Daringham Hall” to książka o uczuciach, wzajemnym przyciąganiu Benedicta Sterilinga i Kate Huckley. Jednak nie tylko: dziedzictwo tytułu baroneta, rodzinne machlojki, mezalians, to wszystko znajdziemy  w pierwszej części tej serii. 

On bogaty biznesmen, współwłaściciel firmy, 34-letni  singiel z Nowego Jorku, lubiący mieć wszystko pod kontrolą. Ona młoda, piękna i uczynna pani weterynarz z małego angielskiego miasteczka, uwielbiana przez miejscowych. Czy coś z tego wyjdzie?Czy dwa różne światy połączone  zupełnie przypadkowo mają szanse przetrwać?

Ich losy splatają się gdy Ben postanawia powrócić do miejsca z którego niegdyś wygnano jego matkę, pała żądzą zemsty,zemsty na ludziach których nie zna i nawet nie zamierza poznawać. Wszystko zmienia się w jedną burzową noc, Ben zostaje napadnięty i pobity w wyniku tego traci pamięć. Nie wie kim jest i z jakimi zamiarami przybył do Anglii Wschodniej… Kate poczuwa się do obowiązku zapewnienia przybyszowi lokum na czas bliżej nieokreślony. Ma ona w zwyczaju pomagać czworonogom jednak dwunożny lokator w jej domu to nowość .

 „(…)-Ty i te twoje przybłędy Kate. Czy to się kiedyś skończy? Choć można uznać zapewne rodzaju postęp, że tym razem przypałętał się do ciebie przedstawiciel ludzkiego gatunku.(…)” 

W ten oto sposób Ben i Kate zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, zbliżają się do siebie emocjonalnie jak i fizycznie.Kate zabiera go w bardzo ważne dla niej miejsce, pałac Daringham Hall, by poznał on ród Candemów. Ludzi powszechnie znanych i szanowanych w całej okolicy, Ben zaprzyjaźnia się z miejscowymi arystokratami, pomaga w przygotowaniach do balu. Czy w wyniku spotkania z rodziną Ben odzyska pamięć? Czy uczucie jakie połączyło Bena i Kate będzie silniejsze od jego zamiarów? Czy Ralph na pewno nie wiedział, że ma syna?

Odpowiedzi na część z tych pytań poznacie sięgając po tę pozycję. Na resztę tak jak ja musicie poczekać, do wydania kolejnych tomów. Mam nadzieje że niedługo, ponieważ nie lubię czekać, a w tej książce po prostu się zakochałam.

„Powrót …” to powieść od której nie mogłam się oderwać. Piękna okładka która podoba mi się o wiele bardziej niż jej niemiecka ‘’siostra”, jednak warto zaznaczyć że może być troszkę myląca. Na pewno nie jest to historia jednowymiarowa tylko o parze głównych bohaterów, poznajemy także losy wielu postaci drugoplanowych, które są częścią tej przepięknej powieści.
Styl Kathryn jest bardzo lekki oraz barwny, przez co książkę czyta się bardzo płynnie oraz szybko, idealna na wakacyjny wypoczynek. Postacie wykreowane są w bardzo realistyczny sposób, można je pokochać bądź znienawidzić, a nawet zmienić o nich zdanie jak w moim przypadku ( z początku nie lubiłam Davida), ale jak mówią kobieta zmienną jest. ;)

Jeżeli uwielbiacie tajemnice, zagadki, niedomówienia oraz książki kipiące pożądaniem to ta pozycja jest dla Was idealna. Mam nadzieję, że moja opinia choć troszkę was przekonała i z wielką przyjemnością sięgniecie właśnie po tę książkę. Ja oraz moje blogowe koleżanki jesteśmy oczarowane tą powieścią i z niecierpliwością wypatrujemy tomu drugiego.

Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Otwarte

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 29.07.2015

wtorek, 28 lipca 2015

Natasza Socha - Rosół z kury domowej



Książka Nataszy Sochy opisuje  świat czterech kobiet, które uważają się za perfekcyjne Panie domu, kury domowe. Ja natomiast określiłabym je jako "roboty domowe".Kobiety wykształcone z planami na życie które im nie wyszły, ponieważ mężowie zażyczyli sobie aby siedziały w domu, prały, prasowały, gotowały, opiekowały się dziećmi, zajmowały ogrodem, rąbały drewno itp. (chyba każda z nas coś o tym wie). Główna bohaterka Wiktoria miała idealne życie (według niej), męża, dom, ukochane garnki, mopa i ściereczkę z mikrofibry. Jednak jej życie nie było idealne, bo jak się okazuję mężulek znalazł sobie nowoczesną partnerkę, która nie gotuje, nie sprząta i nie dba o dom a to dlatego, że jest zajęta karierą. Po rozwodzie Wiktoria ląduje na małej wsi w Niemczech u swojej ciotki Klary. Tam postanawia się zaszyć i wyleczyć z depresji. Jednak na jej drodze stają trzy kobiety które tak jak Wiktoria są na łasce i niełasce swych mężów. Judith, Lea i Mara każda wykształcona, lecz niedoceniona we własnym domu.
Kobiety spotykają się w starym domku na torfowiskach, który Lea znalazła, aby uciekać przed swoim życiem i obowiązkami.Jest to ich azyl.

 Każda z nich ma już dosyć swojego życia i pewnego dnia wpadają na pomysł aby gotować Toples przed kamerą a filmiki zamieszczać w internecie. Nieidealne kobiety, które mają kilka kilo nadwagi, obwisłe piersi, szerokie biodra i grube uda. Jednak żeby ich nikt nie rozpoznał na twarz zakładają weneckie maski. Mimo wstydu kobiety dały radę i powstał pierwszy film, który oczywiście miał swoich i fanów i krytyków. Przez swój genialny pomysł dziewczyny zaczęły zarabiać pieniądze, dzięki czemu nie musiały już być zależne finansowo od swoich mężów. Oczywiście filmiki z ich kuchennych popisów stały się hitem internetu. Zrobiło się o nich głośno, jednak nikt nie wiedział kto kryję się pod tajemniczą  maską. Czy kobiety się przełamią i wykorzystają swoją szansę?.Czy Mara przeciwstawi się swojemu mężowi? Czy mężowie odkryją, że Gotujące Kury Domowe to właśnie ich żony? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć to gorąco polecam wam właśnie tę książkę.

"Rosół z kury domowej" to pierwsza książka Pani Nataszy, którą czytałam. Pierwsza ale na pewno nie ostatnia, gdyż moja przygoda z tą autorką dopiero się rozpoczęła.
Czytając książkę zastanawiałam się czy kiedyś też nie popadnę w depresję, czy moje życie jest idealne, czy przypadkiem powoli nie zamieniam się w "robota domowego"? Czy każdy jest idealny? Perfekcyjny? Myślę, że nie!

Książka napisana jest z dużą dawką humoru (idealny lek na depresję). Napisana jest takim stylem,że czyta się ją bardzo szybko oraz z wielką przyjemnością, nie można się od niej oderwać nawet na chwilę i myślę, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Polecam każdej kobiecie która zastanawia się czy istnieje świat poza czterema ścianami w których została zamknięta. Bo każda kobieta ma prawo do normalnego życia oraz bycia na równi z mężczyzną. Każda z nas jest piękna, ma własne marzenia oraz swoje małe słabości.
Jeszcze raz zachęcam was do zapoznania się z "Rosołem z kury domowej" oraz z całą twórczością Pani Nataszy, myślę że się nie zawiedziecie.

Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję autorce.

Wydawnictwo :Pascal
Data premiery : 29.07.2015

niedziela, 26 lipca 2015

Powrót do Daringham Hall - Kathryn Taylor (zapowiedź)

Ben Sterling to bogaty i przystojny biznesmen przyzwyczajony do nowojorskiego zgiełku, drogich garniturów i samochodów najlepszych marek. Zamknięty w sobie i powściągliwy – unika uczuciowego zaangażowania i głębszych relacji. Nie chce być uzależniony od nikogo. Pewnego dnia dowiaduje się, że jego matka w dniu jego narodzin była żoną Ralpha Camdena, głowy szlacheckiego angielskiego rodu. Jako prawowity spadkobierca rodzinnej posiadłości Camdenów – Daringham Hall – Ben wyrusza do Anglii, by zemścić się na ojcu. Tuż po przybyciu zostaje jednak pobity i okradziony. Ratuje go Kate, która z czasem ulega jego urokowi.

Między nimi wybucha namiętność bez granic.
Czy Kate zdoła zawrócić Bena z drogi zemsty?

Miłość i pożądanie, bogactwo, rodzinne imperium z jego tajemnicami oraz wyjątkowa atmosfera angielskiej rezydencji. To wszystko znajdziesz w trylogii Daringham Hall.

PREMIERA 29 LIPCA!

piątek, 24 lipca 2015

Oszukana - Marta Grzebuła

„Oszukana” Marty Grzebuły to smutna opowieść o pięknej i krótkiej miłości, która dzięki intrygom i spiskom najbliższej rodziny niestety nie przetrwała.  Iwona nigdy nie była „wystarczająco kochana” w swoim rodzinnym domu . Nigdy nie miała prawa głosu i decyzji. Mimo wszystko gdy skończyła  18 lat, wyprowadziła się i zaczęła studiować. Można by pomyśleć, że wtedy odcięła się od rodziny i zapomniała o nich, Iwona jednak cały czas wspierała finansowo swoich rodziców. Pomimo złego traktowania nie potrafiła odmówić im pomocy. 

Książkę napisana jest z perspektywy ponad czterdziestoletniej już kobieta, w formie wspomnień. Dowiadujemy się, że Iwona spotkała swoja wielką miłość przypadkowo, pewnego dnia w parku ale do rozmowy nie dochodzi. Jednak  los chyba im na początku sprzyjał, bo kilka dni później to właśnie Marcin - chłopak z parku, zaczepia Iwonę, gdy z koleżanką wracały z kina. 

Mamy opisaną tutaj szczęśliwą, ale krótką znajomość,  ponieważ  Marcin zostaje powołany do wojska.  Zakochani obiecują sobie nadal się kochać i czekać na siebie wzajemnie.  Iwona każdego dnia czekała na list od Marcina, jednak nie ma od niego żadnej wiadomości. Czuję się porzucona i oszukana ale jej miłość nigdy nie wygasła.  Po skończonych studniach postanawia wrócić do rodzinnego domu. Tam znajduję pracę i jak się okazuje... narzeczonego, którego wybrała dla niej jej rodzina. 

Niestety przewrotny los nie oszczędza Iwony i trafia na męża tyrana, który znęca się nad nią fizycznie i psychicznie. A wszystko zaczęło się, gdy kobieta urodziła chorego synka. Nasza bohaterka nie raz i nie dwa próbowała uciec od męża ale jak to w tamtych czasach bywało, to hańba dla rodziny i po namowach rodziców wracała do swojego koszmaru. Mimo wszystko Iwona postanawia walczyć o siebie i swoje dzieci, i powiedzieć STOP swojemu oprawcy. Dowodzi to temu, że silna i odważna z niej kobieta. Pewnego dnia zostaje jednak dotkliwie pobita i  wraz z trójką dzieci wraca do rodzinnego domu.  Postanawia wziąć życie w swoje ręce i ostatecznie zakończyć ten rozdział. Po rozwodzie decyduje się wyjechać razem z dziećmi na obczyznę i tam zacząć wszystko od nowa.  Ostatecznie jej nowym domem jest Holandia. To tam próbuje zapomnieć o swojej miłości do Marcina, jednak cały czas bezskutecznie. To typ kobiety, która oddała swoje serce jednemu mężczyźnie raz na całe życie. Pewnego dnia na jednym z portali znajdują się i odnawiają znajomość. Dzięki ich długim rozmowom, Iwona otrzymuje odpowiedzi na wszystkie pytania, które zadawała sobie od lat.  Zostało tylko jedno i najważniejsze pytanie. Czy Marcin nadal tak mocno kocha Iwonę jak ona jego?

Książka bardzo mocno mnie poruszyła. Chwyta za serce, a ja przy niej wypłakałam morze łez .  Dotyka ona dużo życiowych spraw i problemów, dylematów w podejmowaniu decyzji i konsekwencji naszych (albo cudzych) wyborów. Nie raz myślałam sobie - jaka ta jest Iwona głupia! Czemu siedzi z mężem tyranem? Czemu nie zawalczy o swoja jedyną miłość?! Nikt jednak nie wie co zrobiłby w takiej sytuacji, dopóki sam by się w niej nie znalazł. Z drugiej strony wielki podziw dla autorki za wykreowanie  tak silnej bohaterki, która mimo wiecznego niezadowolenia rodziców, rodzeństwa, męża, potrafiła podnieść głowę i iść do przodu przez życie.

Jak przebiegło pierwsze spotkanie Iwony i Marcina po dwudziestu latach? Co się stało, że Iwonę popadnie w głęboką depresję? Dlaczego matka i rodzeństwo zmienią do niej nastawienie? Kim jest Basia i jaką odegra rolę wżyciu Iwony?  Czy Iwona zacznie nowe życie przy boku swojej miłości?

Amor Vincit Omnia - Miłość zwycięża wszystko… ale czy na pewno?  


Jeśli chcecie się tego wszystkiego dowiedzieć zapraszam do przeczytania tej poruszającej powieści. Naprawdę warto!

Za możliwość przeczytania dziękuje autorce.

Wydawnictwo : Wydawnictwo internetowe e-bookowo
Data wydania : 2014

czwartek, 23 lipca 2015

Déjà vu - Jolanta Kosowska

"Déjà vu" Jolanta Kosowska

Z wielką chęcią chwyciłam książkę Pani Jolanty w swoje ręce i zabrałam się za czytanie. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, czy udane? O tym przekonacie się za chwilę.

Rafał wraca do Polski po kilkuletnim wyjeździe do Niemiec gdzie pracował w swoim zawodzie. Jak to często bywa powrót nie okazuje się łatwy. Zaczyna pracować na Uniwersytecie Medycznym gdzie wykłada etykę lekarską, zastępując zmarłego wykładowcę Marco. Marco bym wykładowcą idealnym, ale nie tylko wykładowcą, był dla studentów prawdziwym przyjacielem, wsparciem i opoką. Po śmieci stał się legendą.

Niespodziewanym trafem Rafał wynajmuje mieszkanie gdzie mieszkał Marco i jego ukochana Ania. Nie powinno być w tym nic dziwnego, a jednak......

Od przyjaciela Konrada, kilku znajomych, studentów oraz z pamiętnika Ani poznaje historię Ani i Marco. Historię pięknej miłości, którą klątwa rodu Marconi tak brutalnie przekreśliła ale czy to na pewno koniec?


Rafała nawiedzają sny w których poznaje wspomnienia Marco, po krótkim czasie zaczyna myśleć, że oszalał gdyż rzeczywistość zaczyna mu się mieszać ze wspomnieniami Marco. Krok po kroku życie Włocha staje się jego życiem i zaczyna darzyć uczuciem kobietę której nigdy nie widział na oczy.


Czy to tylko Déjà vu czy coś zupełnie innego ?


"Nazywam się Rafał Wroński. Chcę żebyś wiedziała, że kocham Cię bardziej niż moją Wenecję."

"Déjá vu" to książka na pewno trudna, potrzeba chwili skupienia by poskładać wszystko w całość. Książka trudna ale zachwycająca. Tajemnica goni tajemnice nic nie jest takie jak nam się wydaje na samym początku. Od pierwszych stron informacje są nam dawkowane w taki sposób by coraz bardziej rozbudzać naszą ciekawość.Poznajemy wspomnienia Ani, Marco, Paola oraz teraźniejszość Rafała. Na ogromny plus zasługuje pięknie przedstawiona nam Wenecja, od razu zdajemy sobie sprawę, że to miejsce nie jest autorce obce. Opisy są tak szczegółowe oraz barwne, że zamykając oczy możemy sobie wszystko dokładnie wyobrazić. A to piękne miejsce nie jest nam przedstawione tylko jako raj, poznajemy również mroczną stronę Wenecji z jej skrywanymi od lat tajemnicami.


"Wenecja mami, oszukuje i kłamie. …Nie wierz nigdy Wenecji !"


W książce mamy również przedstawiony dość ważny temat czyli: Etyka lekarska, która została dość mocno osadzona w całej opowieści. Za to kolejny duży plus, gdyż zostało poruszonych wiele ważnych tematów, ważnych zarówno dla lekarzy jak i pacjentów.

W tej powieści nie zabraknie wam miłości, tragedii, weneckich legend oraz "Déjà vu". Gorąco polecam.


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję autorce.


Wydawnictwo: Novae Res

Rok wydania: 2013

Wyniki pierwszego blogowego konkursu!

Pierwszy blogowy konkurs już za nami, a teraz pora poznać zwycięzcę. Miło nam ogłosić, że pakiet dwóch książek trafia do Eli Rudej. Serdecznie gratulujemy i prosimy o sprawdzenie skrzynki mailowej! :)



Niedługo będziemy mieli dla Was kolejne blogowe i fanpagowe konkursy, więc bądźcie z nami! :)

czwartek, 16 lipca 2015

Księżycowe dni - Patrycja Żurek


Kolejna książka, która wpadła w nasze ręce, to Księżycowe Dni  - Patrycji Żurek.  Okładka przyciąga wzrok i dosadnie sugeruje co możemy znaleźć w środku. Historia zawarta na jej stronach to paranormal romans/erotyk, opowiadający o miłosnym trójkącie między dwoma mężczyznami (wampirami), a kobietą.           
 Patricia - to młoda kobieta, która straciła rodziców w bardzo młodym wieku.  Od tego czasu przebywała w domu dziecka i kilku rodzinach zastępczych, jednak nigdy nie zaznała  w nich ciepła i miłości.   Po studiach zakłada własną firmę i rzuca się w wir pracy. Niestety po krótki czasie wypala się zawodowo i postanawia wyjechać na urlop, gdzie poznaje Stefana.

Stefan - to mroczny, spokojny nieznajomy, który proponuję Patrici wyjazd wraz z jego partnerem - Vladimirem, do Rumuni. Obiecuje jej za to lepsze życie i proponują zostanie wampirzycą. Po kilku miesiącach i długich rozmyślaniach Patricia w końcu zgadza się wyjechać razem ze swoimi Panami do odległej Rumuni. Nie podjęła jednak jeszcze decyzji co do przemiany. Można by powiedzieć, że tam czeka ją raj ale czy aby na pewno? 

Patricia nie mogła wymarzyć sobie lepszego domu, niż ten do którego zabrali ją mężczyźni. W książce dowiadujemy się dużo na temat Drugiej Wojny Światowej, poznajemy legendę o Draculi oraz poznajemy świat wampirów z całkiem innej strony niż do tej pory. Pewnego dnia jednak, Patricia na własne oczy przekonuje się do czego zdolny jest wampir. To doświadczenia tak nią wstrząsnęło, że postanawia uciec...

Co się stało, że została przemieniona szybciej niż planowała? Jakie niesie to za sobą konsekwencję? Kim jest Królowa i dlaczego chce zniszczyć Vladimira i Stefana? Jak potężną wampirzycą będzie Patricia? Czy ich miłosny trójkąt przetrwa? Jeśli chcecie dowiedzieć się tego wszystkiego to sięgnijcie po tą pozycję. Uwierzcie mi, że naprawdę warto!

Nienajlepszy początek książki może dać poczucie znudzenia ale ja z każdym rozdziałem wciągałam się w ich świat coraz bardziej aż w końcu nie mogłam się od niej oderwać. Język i styl są proste ale sceny opisane są ze smakiem oraz rozbudzają wyobraźnię. Książkę czyta się lekko i naprawdę przyjemnie. Ta pozycja pochłonęła mnie całkowicie mimo, że to nie jest mój ulubiony gatunek literacki.

Do tej pory zastanawiam się jaką ja podjęłabym decyzję na miejscu głównej bohaterki? Czy można ot tak wyrzec się człowieczeństwa? Czy miłość jest aż tyle warta, żeby razem żyć wiecznie? Czy chciałabym spotkać na swojej drodze dwóch seksownych wampirów? Cały czas dumam i do tej  pory nie znalazłam odpowiedzi. Być może jeśli ukaże się drugi tom ( mam taką nadzieję) znajdę odpowiedzi na swoje pytania.

Jeśli chcecie poznać całkiem nowy rodzaj miłosnego trójkąta to zapraszam do przeczytania książki. Jest tu wszystko co powinno być w dobrym erotyku: jest seks, namiętność, zdrady, dawni wrogowie i tajemnice, a wszystko skąpane jest w otoczce wampiryzmu, który tylko dodaje tutaj "smaczku". Serdecznie polecam! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

Wydawca: Wydawnictwo internetowe        e-bookowo 
Data wydania: 2015

wtorek, 14 lipca 2015

Kochanie, jeszcze tu jestem! - Tara Sivec

"Kochanie, jeszcze tu jestem!" to trzecia i ostatnia część serii Pokusy i Łakocie autorstwa Tary Sivec. Poznajemy w niej  losy Jenny oraz Drew. W poprzednich częściach poznaliśmy ich jaką najbardziej bezwstydną i sprośną parę oczywiście w dobrym słowa tego znaczeniu. Dla nich nie obcy był seks w różnych dziwnych miejscach, jak np: w hipermarketowej toalecie, w basenach u sąsiadów lub na ścieżce zdrowia w parku. Ale czy wszystko co dobre trwa wiecznie?

Jenny i Drew są małżeństwem z kilkuletnim stażem. Mają trzyletnią córkę oraz kilkumiesięcznego synka, a wszystkiego dopełniają pies i kot "morderca". Jak to niestety bywa w małżeństwach, pewnego dnia wszystko zaczyna się sypać. Jenny straciła całkowitą ochotę na seks, a winą za to można obarczyć wyłącznie Drew, który nic a nic nie pomaga żonie w obowiązkach domowych. Nie wspominając o dzieciach. Jenny zamiast o seksie myśli tylko o spaniu, a Drew już odchodzi od zmysłów jak rozpalić na nowo ogień w ich małżeństwie. Może pomoże zakup erotycznej huśtawki? No chyba, że Jenny pomyśli, że to huśtawka dla niej ale do usypiania ich synka… Czy uda im się ocalić związek? Może być ciężko gdyż na horyzoncie pojawi się młody seksowny sąsiad, który będzie wiedział jak odciążyć Jenny od licznych obowiązków.


W tej części również nie zabraknie nam niekontrolowanych wybuchów śmiechu ale znajdziemy w niej  też wiele życiowych rad. Porusza ona problemy wielu małżeństw czy związków partnerskich. Nie jedna kobieta potrzebuje pomocy w domu, a mężowie „jakimś cudem” nigdy tego nie dostrzegają. Jenny jednak zawsze może liczyć na czworo swoich przyjaciół, którzy są równie szaleni jak ona i Drew, to kompani do tańca i do różańca. Pomogą zawsze w każdej sytuacji… no chyba, że Jenny poprosi któreś z nich by obejrzało jej muszelkę jak wygląda po porodzie (O czym mówię? Musicie przeczytać sami) Oczywiście wpadek znów będzie co niemiara: jak można pomylić konkurs na najszybszy wibrator z konkursem, kto szybciej dojdzie przy użyciu wibratora?  Śmiech do łez nadal gwarantowany.


Tym oto akcentem żegnamy się z tą cudowną, prześmieszną serią, którą polecam Wam z czystym sumieniem. Jeżeli lubicie nietypowe poczucie humoru to te książki są dla Was idealne. Naprawdę nie można się od nich oderwać. Dajcie się namówić na Pokusy i Łakocie.


Za przeczytanie całej serii, dziękuję wydawnictwu Helion.


Data wydania: Kwiecień 2015


Wydawnictwo: Helion


PS. Okładka oczywiście również cudowna jak dwie poprzednie :)

niedziela, 12 lipca 2015

Rodzina nie do końca idealna - Tara Sivec

"Rodzina nie do końca idealna" to druga część serii Pokusy i Łakocie, opowiadająca dalsze losy naszych bohaterów. Mam nadzieję, że pamiętacie Claire – dziewczynę która, nigdy nie chciała mieć dzieci, a podczas utraty swojego dziewictwa, zachodzi w ciążę z nieznajomym, którego spotyka ponownie po pięciu latach. Gdy skończyłam czytać pierwszą część od razu sięgnęłam po kolejną  by sprawdzić, czy dorówna swojej poprzedniczce. Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie to zapraszam do przeczytania mojej krótkiej recenzji.

Claire , Carter oraz Gavin mieszkają wspólnie już od kilku miesięcy. Próbują stworzyć prawdziwą rodzinę(nietypową rodzinę, szaloną rodzinę, cudowną rodzinę) dla siebie oraz dla Gavina. Kochają się co widać na każdym kroku poprzez gesty, spojrzenia, uśmiechy. Carter postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i chcę się oświadczyć, lecz nigdy nie jest mu dane poprosić Claire o rękę, co doprowadza go niemalże do nerwicy.  Claire nie była zwolenniczką małżeństwa, bo czy to może się udać jeżeli jej rodzice nie byli szczęśliwym małżeństwem? Jednak wszystko się zmienia podczas ślubu Liz - przyjaciółki Claire, gdy ta łapie bukiet panny młodej. Czy Carterowi w końcu będzie dane oświadczyć się Claire? Takim oto pytaniem zachęcam was do lektury tejże książki.

Czytając tą część śmiałam się jeszcze więcej niż podczas czytania części pierwszej - uwierzcie mi na słowo ! Cała książka utrzymana jest w takim klimacie: mandat dla Cartera i Claire za uprawianie seksu w toalecie w autobusie podczas wieczoru "niepanieńskiego" Liz, niefortunne próby oświadczyn Cartera(jedna: chociażby w sex shopie), i czy czterolatek może w restauracji zamówić "dziewicę". To tylko kilka wpadek z którymi spotkacie się w książce, a gwarantuję Wam, że jest ich dużo więcej. Nie sposób nie polubić tych bohaterów, i nie mówię tylko o Claire i Carterze, ale o wszystkich bohaterach tej książki(Drew, Jenna, Liz i Jimmi).To dzięki nim ta historia jest jaka jest…czyli po prostu REWELACYJNA. Ta część rozjaśni i rozweseli Wam każdy pochmurny dzień – mogę to zagwarantować. 

Więc jeżeli jeszcze nie czytaliście części pierwszej to nadrabiajcie szybciutko, bo część druga powala ogromną dawką humoru.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Helion.

PS. Chyba nie muszę dodawać, że okładka jest po prostu przepiękna i "pyszna" :)

środa, 8 lipca 2015

Konkurs z okazji pierwszej miesięcznicy!

Dziś mija dokładny miesiąc od założenia naszego bloga. Niby niedługo, a już tyle się wydarzyło. My działamy dalej i rozwijam się jak tylko możemy, a tym razem przychodzimy do Was z pierwszym blogowym konkursem. 

Do wygrania są aż dwie książki "Ogrodnik Szoguna" oraz "Seks a zasada Pareto czyli historia jednego cuckoldu". Jedna osoba zgarnia wszystko!



Zasady są bardzo bardzo proste:

*Wystarczy w komentarzu wyrazić chęć udziału w konkursie oraz podać swój adres email

*Lubić nasz fp na facebooku Literatura erotyczna - co czytać?

*Być obserwatorem naszego bloga (jeśli posiadasz konto w google+, google  lub blogerze)

Konkurs trwać będzie do 15 lipca do godziny 23.59, a zwycięzcę wybierzemy drogą losowania w ciągu trzech dni od daty zakończenia konkursu, wtedy też podamy wyniki tutaj na blogu. 

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Novae Res.

Jeśli zainteresowanie konkursem będzie równie duże jak na fan pagu, zaczniemy organizować więcej konkursów specjalnie dla Was Kochani!

POWODZENIA!

wtorek, 7 lipca 2015

Niezbyt grzeczna rzecz o miłości - Tara Sivec

Niezbyt grzeczna rzecz o miłości - Tary Sivec, to pierwsza część serii Pokusy i Łakocie. Okładka bardzo prosta ale mi  przypadła do gustu tylko czy „wnętrze” również mnie oczaruje? O tym przekonacie się za chwilę.
Claire Morgan całe swoje życie uważała, że nie będzie mieć dzieci. Poród i posiadanie potomka kojarzyło jej się z najgorszą możliwą rzeczą, która może spotkać kobietę.



Życiowe motto Claire:


"-Claire, kim chcesz zostać, gdy dorośniesz?
-Nigdy nie będę mieć dzieci.
-Claire, wybrałaś już kierunek na studiach?
-Nigdy nie będę mieć dzieci.
-A może frytki do tego?
-Nigdy nie będę mieć dzieci."

Jak wiemy jednak życie lubi być przewrotne. Jedna noc, morze alkoholu, przystojny mężczyzna, i po kilku tygodniach Claire dowiaduje się że jest w ciąży. I tak w wieku dwudziestu jeden lat Claire zostaje mamą. Wszystko byłoby łatwiejsze gdyby po nocy spędzonej z nieznajomym nie uciekła w popłochu, nie znając nawet imienia ojca swojego dziecka. Claire zmuszona jest wychowywać je sama. Gavin, bo tak ma na imię mały łobuziak, codziennie przypomina mamie o swoim ojcu, a za każdym razem gdy Claire spogląda w oczy syna widzi w nich jego ojca. Niespodziewanie po pięciu latach Carter – jednonocna przygoda Claire, przeprowadza się do miasteczka w którym mieszka nasza bohaterka. Czy Claire rozpozna Cartera lub może to Carter rozpozna Claire po zapachu czekolady? Wszystkiego dowiecie się sięgając po tę właśnie książkę.


Niezbyt grzeczna rzecz o miłości to komedia romantyczna. Narracja prowadzona jest raz przez Claire, a następnym razem przez Cartera. Dzięki temu lepiej poznajemy tę dwójkę bohaterów. Jednakże to narracja Claire powaliła mnie na kolana. Jej teksty są po prostu cudowne i przezabawne, w sumie to wszyscy bohaterowie fundują nam ogrom humoru. Od Claire, a kończąc na Gavinie, którego powiedzonka są wręcz komiczne i nie raz potrafią zawstydzić. Nie sposób ich nie lubić. Przed wzięciem się za czytanie tej książki zaopatrzcie się w duże pudełko chusteczek, bo będziecie płakać, naprawdę dużo płakać ale ze śmiechu.

Choć książka ta przepełniona jest wesołością i seksualnym napięciem, możemy również dostrzec w niej drugie dno. Czytamy w niej o sile przyjaźni oraz  miłości, samotnym rodzicielstwie, które kosztuje nas wiele wyrzeczeń oraz poświęceń, a nasze marzenia muszą poczekać na realizację w innym terminie  Zaczynamy się zastanawiać czy osoba, która nigdy nie chciała mieć dzieci, może być dobrą matką dla swojego dziecka? Wiele z nas mogłoby utożsamiać się z Claire, ponieważ ta historia porusza wiele życiowych tematów i tak znanych nam problemów. Moim zdaniem znajdziemy w tej książce wszystko, co dla nas jest ważne i wartościowe.


Podsumowując: jeżeli chcecie poczytać o miłości ale tym razem o miłości na wesoło, to ta książka jest dla Was idealna. Tym bardziej, bo właśnie zaczęły się wakacje… chociaż…  nie polecam czytać na plaży, bo możecie zostać uznani za osoby delikatnie mówiąc "niezrównoważone", gdyż na pewno nie obyłoby się bez licznych wybuchów śmiechu.   Książkę tę łyka się na jednym wdechu. Gorąco polecam!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Helion.