Blogerzy polecają - Czerwiec

Blogerzy polecają - Czerwiec

Ta książka robi ogromne wrażenie swoją mądrością i nadzieją, jaka z niej płynie. Eddie spotyka pięć osób, które miały znaczący wpływ na jego życie, choć sam nie zdawał sobie z tego sprawy. Kapitan, żona, starsza kobieta, mała dziewczynka ich historie powiązane z osobą Eddiego, chwytają za serce i robią w głowie totalne „przemeblowanie”, a koniec zostawia w oszołomieniu. 

Drobne decyzje, które niczym kółka na wodzie, oddziałują na nasze i nie tylko nasze życie. Nie chcę Wam za dużo zdradzić, bo cokolwiek więcej o niej powiem, to będzie spoiler, po prostu musicie ją przeczytać i przeanalizować sami. Myślę, że interpretacja poszczególnych sytuacji będzie inna dla każdego z nas, zależnie od jego doświadczeń.

Jedno mogę powiedzieć na pewno — mam nadzieję, że tak właśnie wygląda niebo, że czeka tam na mnie moich pięcioro aniołów, którzy pokażą, jak piękne miałam życie i jak bardzo byłam potrzebna, choć w codziennej bieganinie po prostu tego nie zauważam.
Sylwia Prus Z książką na kanapie


„Powrót do źródeł” Porywająca Saga Rodu Baranowskich, Małgorzaty Kasprzyk. Wydawnictwo WasPos

Już kiedy zobaczyłam słowo „Saga” w podtytule książki, wiedziałam, że to coś dla mnie, bo do sag rodzinnych mam ogromny sentyment.
Książka jest dokładnie tym, czego się spodziewałam, jest nasycona romantyzmem- ale nie tylko tym kojarzonym z miłością, ale z życiem w czasach, w których chodziło się na bale, zajadało się pasztetem z dzika (tak, dla mnie , i pewnie tylko dla mnie to bardzo romantyczne 😛 ) , i z czasami, w których kobiety rumieniły się w odpowiedzi na komplement a kiedy kochały, to kochały na zabój. 

Książka jest napisana przyjemnym, nieskomplikowanym językiem i opowiada historie kilku pokoleń rodu Baranowskich. Jest bardzo ciepła, wciągająca i…powiedziałabym „z pazurem”. Postaci występujące w historii od razu przypadły mi do gustu, szczególnie te dwóch młodych, upartych kobiet, które postanowiły walczyć o swoją miłość i swoje szczęście, mimo iż oznaczało to sprzeciw rodziców a nawet popełnienie mezaliansu. 

Saga Baranowskich jest pełna rodzinnych tragedii, które rzutują na życie kilku pokoleń, jest w niej wiele historii miłosnych, które potrafią zaskoczyć. Ja połknęłam tą powieść w dwa dni, co dla mnie, przy masie obowiązków, to niemal cud, a tym samym wskazuje stopień „wciągnięcia” na ten dziesięcio-punktowy 😊

Premiera książki 1 lipca, od 8 lipca książka będzie dostępna w sieciach sklepu Biedronka 🐞
Alexa Lavenda Blog


Książka czerwca? Długo wahałam się pomiędzy dwoma tytułami, ostatecznie łapcie kilka słów o obu.

Elite Kings Club to seria, która przypadła mi do gustu. Amo Jones nie tworzy prostych historii, książki spod jej pióra są skomplikowane, niegrzeczne, łamiące stereotypy. Malum Part 2 to najlepsza, według mnie, część tej serii. Autorka udowodniła, że potrafi napisać książkę, w której nie skupia się jedynie na fizyczności, fabuła nie kręci się wokół seksu. Malum Part 2 to książka, która szokuje, zaskakuje i wciąga od pierwszej strony. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać na te książki w Polsce.

Indefinite to pełna emocji książka o miłości i rodzinie. Poruszająca, wzruszająca, ale przy tym także zabawna powieść, która wciąga od pierwszych stron. Uważam ją za najlepszą powieść tej autorki. 

Jeśli tylko czytacie po angielsku, to gorąco polecam obie te książki. 
Ewelina Nawara, My fairy book world
Niewierna - Anna Fiałkowska - Niewiadomska - Zapowiedź patronacka

Niewierna - Anna Fiałkowska - Niewiadomska - Zapowiedź patronacka

To, co czujemy, nie zawsze jest tym samym, co – jak sądzimy – powinniśmy czuć.
Amelia Widomska jest początkującą pisarką, która właśnie zadebiutowała na rynku wydawniczym. Mieszka pod Olsztynem i wiedzie – zdawałoby się – szczęśliwe życie. Przynajmniej dopóki na jej drodze nie pojawia się Piotr Kownacki – wzięty aktor, który przyjechał do Olsztyna wystawiać sztukę teatralną. Przypadkowe spotkanie prowadzi do narodzin wzajemnej fascynacji Amelii i Piotra, jednak na drodze do ich szczęścia stają wyrzuty sumienia. Mąż Amelii nie jest zachwycony, kiedy w plotkarskim magazynie pojawia się zdjęcie jego żony w towarzystwie celebryty, tymczasem na powrót Piotra do Krakowa czeka jego żona, Renata.
Niewierna to pierwsza część cyklu Siostrzane dusze, opisującego losy sióstr pochodzących z dysfunkcyjnej rodziny, rozdzielonych przez wydarzenia z przeszłości. Każda z nich boryka się z własnymi życiowymi problemami, ale wszystkie je łączy jedno – pragną miłości, niekiedy za wszelką cenę.
Bez żalu - Mia Sheridan

Bez żalu - Mia Sheridan

„W chwili gdy jedenastoletnia Jessica Creswell poznaje niewiele od niej starszego Callena Hayesa, wie, że jest on jej upragnionym, zranionym księciem. Niedługo potem zawiązuje się między nimi serdeczna przyjaźń, oboje stają się dla siebie wytchnieniem od trosk rodzinnych, a wagon kolejowy, w którym się spotykają – bezpiecznym, magicznym schronieniem, ucieczką od świata. Jest tak do dnia, w którym Callen ją całuje… a następnie znika bez słowa z jej życia.

Wiele lat później on zostaje sławnym kompozytorem, ona tłumaczką z języka starofrancuskiego. Będąc we Francji, niespodziewanie na siebie wpadają. Akurat wtedy, gdy Callen przeżywa kryzys twórczy. Nikt nie wie, że jego muzyka tkwi uwięziona głęboko w nim, strzeżona przez wewnętrzne demony. I że jest tylko jedna osoba, która może pomóc mu odnaleźć natchnienie i uporać się z upiorami z przeszłości – Jessica.

A jednak ich ścieżki na dobre się rozeszły. Dzieli ich zbyt wiele błędów, sekretów, kłamstw. I łączy tylko jedno instynktowne pragnienie – pożądanie, które niebezpiecznie zaczyna przekształcać się w miłość…”


Jako wierna fanka Mii Sheridan z ręką na sercu oświadczam, że „Bez żalu” to powieść warta uwagi. Autorka kolejny raz mnie nie zawiodła i zafundowała mi kilka wspaniałych i emocjonujących godzin, które spędziłam z Jessicą i Callenem. To kolejna książka, która ma niesamowitą głębię, a miłość bohaterów nie jest uczuciem płytkim i powierzchownym. Myślę, że tak o miłości potrafi pisać tylko Mia. Historia bohaterów dostarczyła mi całą paletę emocji, które przepełniły moje serce oraz duszę.

Uważam, że Mia Sheridan posiada dar pisania historii pięknych i wzruszających, a naprawdę nie każdy autor to potrafi. Ja zakochałam się w jej twórczości po przeczytaniu „Bez słów”, książki, która w moim odczuciu jest fenomenem. Może „Bez żalu” nie jest tak porywająca, ale ma głębie i pokazuje czytelnikowi, że miłość jest tak silnym uczuciem, które pojawia się pomimo lęku, uprzedzeń i dzielących ludzi różnic. 

Autorka w swoich książkach za każdym razem porusza tematy trudne oraz bolesne i tak oczywiście było także tym razem. Tym razem autorka skupiła na przemocy domowej tej psychicznej i fizycznej, która niestety przeważnie zawsze ma wpływ na dorosłe życie osoby, która jej doświadczyła, jednak Mia potrafi o tym pisać w sposób lekki, nieprzytłaczający czytelnika. Sztuką jest także stworzenie bohaterów, którzy niesamowicie zapadają w pamięć, szczególnie męska ich część. Callen to mężczyzna zagubiony, wrażliwy, o pięknym sercu, który niestety karze siebie za przeszłość, na którą nie miał wpływu i uważa, że nie zasługuje na miłość oraz normalne i szczęśliwe życie. Bardzo go polubiłam i trzymałam kciuki za Jessikę, która próbowała rozgonić jego demony przeszłości. 

To książka zdecydowanie stworzona dla romantyczek, które wierzą w moc przeznaczenia i pokrewieństwa dusz. To historia bajkowa, troszkę nierealna, ale bezapelacyjnie piękna i wyjątkowa. Głównymi atutami tej opowieści są cudowni bohaterowie, przemyślana i dopracowana fabuła, francuski klimat oraz ciekawy wątek historyczny. Wszystko to stworzyło świetną, rozczulającą, chwytającą za serce oraz wartościową historię.

Mnie książka bardzo się podobała i polecam ją wszystkim fanom twórczości Mii. Dla mnie to bardzo dobra powieść o miłość, bolesnej przeszłości oraz przeznaczeniu, przed którym nie można uciec. 

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Edipresse Książki. 

Rozstanie - Stylo Fantome (PATRONAT MEDIALNY)

Rozstanie - Stylo Fantome (PATRONAT MEDIALNY)

„Wszystko zdaje się być grą, dopóki komuś nie dzieje się krzywda, a to, co Jameson Kane zrobił Tatum O’Shea przekracza granice tego, co wybaczalne. Tate pragnie, żeby zniknął na zawsze z jej życia, a on szybko uczy się, że stare powiedzenie: „Nie doceniasz tego, co masz, dopóki tego nie stracisz” jednak ma sens.

Jameson nigdy nie był dobry w przestrzeganiu zasad, a gdy postanawia walczyć o odkupienie, zrobi wszystko, by dopiąć swego. Proponuje ostatnią grę, która – jeśli Tate się na nią zgodzi – zakończy wszystkie inne. Nie wątpi w swoją wygraną, ale Tate ostrzega go, że nie ma szans; tym razem nie przegra. Nie wie jednak, że Jameson gotów jest na wszystko. Jeśli będzie trzeba, złoży u jej stóp cały świat. A nawet odsłoni swoją duszę.

Nie wziął jednak pod uwagę, że to wszystko się skończy.
Teraz Jameson może jedynie modlić się, by wyrządzone przez niego zło nie odcisnęło na Tate swojego piętna. Czasami trudno powiedzieć, kto tak naprawdę jest złem wcielonym…”

Po bardzo szokującym zakończeniu, jakie zaserwowała nam autorka w Poniżeniu, czyli w pierwszym tomie The Kane Trilogy, byłam ciekawa, jak dalej potoczą się losy tych pokręconych bohaterów, więc niecierpliwie wyczekiwałam kolejnej części. Teraz gdy lekturę tego tomu mam już za sobą, z czystym sumieniem mogę napisać, że warto było czekać, by poznać dalszą część tej historii. I tym razem autorka postawiła na mocne zakończenie i niecierpliwie przebieram nóżkami, bo jak najszybciej chcę poznać finał tej pełnej emocji opowieści.

Uważam, że ten tom jest troszkę lżejszy od poprzedniego, bo choć dalej to historia mocna, brutalna, mroczna i popieprzona na maksa, to jednak jest także subtelniejsza, spokojniejsza i na pewno łagodniejsza. W tej części zaszła duża zmiana w głównym bohaterze, który za wszelką cenę próbuje odzyskać Tatum. Jameson, by odzyskać kobietę, która w pewnym stopniu zawładnęła jego sercem, stał się delikatniejszy i próbuje jej pokazać, że popełnił błąd i się zmienił. Mężczyzna wymyślił kolejną „grę”, ale nie przewidział, że Tatum będzie teraz mocnym przeciwnikiem. Poza tym w pewnym momencie gra zamieni się w prawdziwe życie, a Tatum kolejny raz zostanie zraniona…

Choć ta część jest delikatniejsza, to nadal nie jest to historia dla grzecznych dziewczynek, gdyż nie znajdziecie w niej cukru, lukru, serduszek oraz kwiatków. Autorka kolejny raz dostarczyła mi mnóstwa niezapomnianych emocji oraz wrażeń, które zawładnęły mym czytelniczym serduchem. Kolejny raz zakończenie książki pozostawiło mnie w zawieszeniu i niecierpliwie czekam na kolejny tom, który mam nadzieję będzie tak dobry, jak dwa poprzednie. Poza tym podejrzewam, że w finałowej części to Tatum pokaże pazury i rozpocznie swoją własną grę z Jamesonem. To, co wyróżnia tę powieść na tle innych z tego gatunku, to jej wielka nieprzewidywalność, uwierzcie mi, że naprawdę nie raz będzie przewracać strony ze zdziwieniem wymalowanym na twarzy, bo trudno będzie Wam przewidzieć kolejny krok bohaterów. Muszę jeszcze wspomnieć o Sandersie, który w tej części jest bardzo ważnym ogniwem łączącym bohaterów. Dla mnie cały czas jest on zagadką i mam nadzieję, że w kolejnej części autorka poświęci jego postaci bardzo dużo uwagi. 

Bardzo podobało mi się to, że tym razem autorka nie postawiła tylko na seks, a bardziej na emocje pojawiające się między bohaterami. Dzięki temu łatwiej zrozumieć ich samych i decyzje, które podejmowali.

Kolejny raz podkreślam, że nie jest to książka dla grzecznych dziewczynek, które szukają w romansach pięknych, baśniowych i cukierkowych historii. To opowieść bardzo odważna i mimo tego, że jest łagodniejsza od poprzedniego tomu to i tak znajdziecie w niej mrok, który nie raz przebije się przez powłokę delikatności Jamesona. Oczywiście i tym razem znajdzie w niej namiętność, pożądanie i zapierające dech w piersi doznania.


Kreacja bohaterów wyszła autorce świetnie i to nie tylko tych głównych, ale i drugoplanowych. Każdy z nich jest wielowymiarowy, charakterystyczny i niezwykle wyrazisty. Poza tym każdy z nich ma w sobie jakiś mrok i demony ukryte na dnie duszy. Tym razem Jameson zmiękł, ale mam nadzieję, że w kolejnej części znów pojawi się okalający go mrok i autorka, nie zamieni go w ciepłe kluchy, bo tego chybabym nie przeżyła. Każdy z nich wzbudza w czytelniku wiele skrajnych emocji, ale nie każdego z nich da się polubić. Jednakże każdy z nich jest bardzo ważny i zapewniam Was, że dzięki nim wszystkim ta historia jest tak dobra i tak pochłaniająca. Uważam, że najbardziej pozytywną postacią jest Sanders, chłopak małomówny i pełen tajemnic, którego poznaliśmy tym razem trochę lepiej, ale jeszcze wiele skrywa przed nami.

Jeżeli czytaliście „Poniżenie”, to koniecznie musicie sięgnąć po „Rozstanie”, by przekonać się, jak dalej potoczyły się losy bohaterów.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. 
Niepokorna - Katarzyna Mak - Zapowiedź patronacka

Niepokorna - Katarzyna Mak - Zapowiedź patronacka


Ona – piękna dziewczyna z hiszpańsko-polskimi korzeniami. Jedynaczka, oczko w głowie tatusia, rozpieszczona, nieznająca prawdziwego życia. On – mężczyzna z krwi i kości, twardo stąpający po ziemi. Facet z zasadami i przeszłością, którą z tylko sobie znanych powodów ukrywa. Dzieli ich niemal wszystko: charaktery, kultura, a przede wszystkim zupełnie odmienne spojrzenie na życie. A jednak coś, do czego początkowo żadne z nich nie chce się przyznać, pcha ich ku sobie jak niewidzialny magnes…

Mia, stając w obliczu nowego wyzwania, musi natychmiast dorosnąć i porzucić swe dotychczasowe wygodne, hulaszcze życie, które wiodła u boku ojca. Dostając spadek po matce, która porzuciła ją, gdy dziewczyna miała kilka lat, zostaje zesłana do obcego kraju, do domu, którego zdaje się nienawidzić tak samo, jak jego poprzedniej właścicielki.

Antek wraz ze swoją ekipą budowlaną otrzymuje kolejne zlecenie. Na prośbę człowieka, któremu wiele zawdzięcza, osobiście ma zająć się remontem domu jego córki. Wszystko wydaje się proste, jednak z pozoru zwyczajne zadanie zaczyna go nieco przerastać, a rozkapryszona dziedziczka swoim nietuzinkowym zachowaniem wywołuje w nim skrajne emocje.

Czy różnice dzielące tych dwoje młodych ludzi zdołają powstrzymać uczucie, które nieoczekiwanie pojawia się w ich sercach? Czy na podwalinach rudery, na osłabionych fundamentach własnych życiowych wyborów będą w stanie zbudować miłość? Czy pomimo różnic dzielących Mię i Antka uda im się odnaleźć właściwą drogę do wspólnej przyszłości? Czy krok po kroku, cegła po cegle, uda im się zbudować szczęśliwe zakończenie?
Lipcowe zapowiedzi

Lipcowe zapowiedzi

Zapraszamy na lipcowe zapowiedzi.



Książki pod naszym patronatem medialnym


Miłość, pożądanie i zdrada oczami mężczyzny, który znalazł się na rozdrożu.

On – wzorowy mąż i ojciec, utrzymujący rodzinę z pracy tłumacza.

One – wzorowa żona i matka oraz jego koleżanka z zamierzchłej przeszłości.

Przypadkowe spotkanie Adama i Diany w ich rodzinnych stronach staje się początkiem erotycznej i psychologicznej gry pomiędzy nimi, w którą wkrótce zostaje wciągnięta również jego żona Lidka. Z pozoru zwykły romans okazuje się niemożliwy do zakończenia, a fascynacji koleżanką z dzieciństwa ulega też żona Adama. Prowadzi to do trudnego, poliamorycznego układu, w którym wszyscy troje będą musieli zweryfikować wszystko, w co do tej pory wierzyli.

W tym menage a trois - gospodarstwie domowym trzech osób - powstaje wzajemna sieć skomplikowanych i dzikich uzależnień, w której będzie się jeszcze musiało znaleźć miejsce dla małego dziecka.

"Musiała wiedzieć, że kochał się z Dianą - nawet jeśli nie dzisiaj, to niedawno. Nie była głupia, miała świadomość, co ich połączyło. A składając swoją niemoralną propozycję, wyraziła zgodę, by tego nie przerywali. Miał więc je obie i fakt, że kochał się z jedną i drugą tego samego dnia, nagle stracił znaczenie. Bo obie były ważne. Bo bez obu nie było życia."



Nowa gorąca powieść Królowej Dramatów!

Pełna żaru, energetyczna opowieść o miłości w brutalnym świecie boksu.

"W miłości nie ma kompromisów. Można się temu poświęcić i walczyć o uczucie albo bawić, ignorować, a potem zostać z pustym i niezdolnym do miłości sercem".

Ona – córka boksera o międzynarodowej sławie. On – pretendent do tytułu Mistrza Świata.

Ona trzyma się jak najdalej od ringu i bokserskiego świata. On żyje tylko po to, by walczyć i zwyciężać. Przypadek sprawia, że dwójka dawnych znajomych spotyka się ponownie. Czy odnajdą się w świecie, który oboje równie mocno kochają, co nienawidzą? Czy tajemnice, które mają przed sobą, nie przeszkodzą im w drodze do szczęścia? 



Pochodzę z rodziny wojowników. Od zawsze myślałem, że podążę za ich cieniami, stając się niepowstrzymany na ringu. Zmieniło się to w dniu, kiedy uratowałem życie kobiecie, którą kochałem, ale której nigdy nie mógłbym mieć. Brat okrzyknął mnie bohaterem, a moją nagrodą stał się wózek. Kiedy zostałem sparaliżowany, moje życie zamieniło się w koszmar. Dopóki nie spotkałem jej.

Ash Mabie miała zapierający dech w piersiach uśmiech, który poskramiał moją wściekłość i żal. Pokazała mi, że nawet w najciemniejsze noce istnieją gwiazdy, chociaż czasami trzeba było leżeć w chwastach, żeby je zobaczyć. Byłem zgorzkniałym dupkiem, który zakochał się w dziewczynie skłonnej do uciekania. Nie mogłem nawet chodzić, ale byłem gotowy spędzić całe życie, goniąc za nią. A teraz prowadzę najcięższą walkę swojego życia i znalazłem się na skraju porażki.

Walczę z cieniami naszej przeszłości. Walczę o odzyskanie swojej przyszłości. Walczę dla niej.



Nie wszystkie potwory czają się w ciemnościach.
Niektóre kryją się w świetle dnia.

Alexa Ballentine uciekła z domu, gdy tylko skończyła szesnaście lat. Wolała mieszkać na ulicy, niż dłużej żyć z ludźmi, którzy nie potrafili jej pokochać. Teraz, w wieku dwudziestu sześciu lat, mimo trudnych życiowych doświadczeń, ma pracę, którą kocha. Jest wykształconą, młodą kobietą i może pomagać innym ludziom.


Ale jest też on. Alexa nie wie, kim jest. Zwykle ma na głowie kaptur i obserwuje ją z daleka. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że powinna zgłosić tę sprawę policji, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi czuje się bezpieczna, kiedy jej stalker znajduje się w pobliżu. Jest wręcz zafascynowana nieznajomym mężczyzną.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.

Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.




Miłość to nie wszystko. Trzeba jeszcze zdobyć sympatię rodziny...


Wygląda na to, że Stefania w końcu odnalazła swoje miejsce na ziemi. Zdecydowała się na przeprowadzkę do Drzewicy, przyjęła oświadczyny Michała i stworzyła prawdziwą, rodzicielską więź ze swoją pasierbicą, małą Melanią. Tymczasem na kilka godzin przed uroczystym przyjęciem zaręczynowym w domu Michała pojawia się jego siostra, która najwyraźniej nie pała do Stefanii sympatią. Niechęci do kandydatki na synową nie kryją także rodzice Michała. A to dopiero początek problemów, które mogą okazać się początkiem końca tego związku...



ONA ma pasję, za którą skoczyłaby w ogień. Ma marzenia.
ON wymarzoną pracę i życie, które wydaje się innym niemal idealne.

Antek i Jagoda są niczym ogień i woda.
Ona, bez planów na przyszłość, żyjąca „tu i teraz”.
On, poukładany, planujący przyszłość i zakochany w swojej dziewczynie.

Czy tych dwoje może się wzajemnie zrozumieć?
Parkour jest ich odpowiedzią.
Uparta nauczycielka i uczeń, który nie chce się poddać.
Wspólne ćwiczenia pokazują obojgu, że mimo wielu różnic, są do siebie bardziej podobni, niż mogli się spodziewać.

Co się stanie, gdy światy i poglądy tych dwojga się zderzą?



Magda czasem ma ochotę rzucić wszystko w diabły. Niby nie powinna narzekać – pracuje na kierowniczym stanowisku, jest niezależna… ale w jej życiu czegoś brakuje. Czegoś czy raczej kogoś – Tego Jedynego, do którego mogłaby się przytulić po powrocie do domu, z kim mogłaby zjeść kolację i przy kim mogłaby budzić się i zasypiać. Niespodziewanie życie Magdy przewraca się do góry nogami. W drodze do pracy wpada na Roberta – mężczyznę z marzeń. I wszystko byłoby cudownie, gdyby ten po jakimś czasie nie stwierdził, że cudowny romans to błąd.
Czy Magda pokona przeciwności losu, odnajdzie sens życia i zdobędzie prawdziwą miłość, której zapach już unosi się w powietrzu?



Ona – piękna dziewczyna z hiszpańsko-polskimi korzeniami. Jedynaczka, oczko w głowie tatusia, rozpieszczona, nieznająca prawdziwego życia. On – mężczyzna z krwi i kości, twardo stąpający po ziemi. Facet z zasadami i przeszłością, którą z tylko sobie znanych powodów ukrywa. Dzieli ich niemal wszystko: charaktery, kultura, a przede wszystkim zupełnie odmienne spojrzenie na życie. A jednak coś, do czego początkowo żadne z nich nie chce się przyznać, pcha ich ku sobie jak niewidzialny magnes…

Mia, stając w obliczu nowego wyzwania, musi natychmiast dorosnąć i porzucić swe dotychczasowe wygodne, hulaszcze życie, które wiodła u boku ojca. Dostając spadek po matce, która porzuciła ją, gdy dziewczyna miała kilka lat, zostaje zesłana do obcego kraju, do domu, którego zdaje się nienawidzić tak samo, jak jego poprzedniej właścicielki.

Antek wraz ze swoją ekipą budowlaną otrzymuje kolejne zlecenie. Na prośbę człowieka, któremu wiele zawdzięcza, osobiście ma zająć się remontem domu jego córki. Wszystko wydaje się proste, jednak z pozoru zwyczajne zadanie zaczyna go nieco przerastać, a rozkapryszona dziedziczka swoim nietuzinkowym zachowaniem wywołuje w nim skrajne emocje.

Czy różnice dzielące tych dwoje młodych ludzi zdołają powstrzymać uczucie, które nieoczekiwanie pojawia się w ich sercach? Czy na podwalinach rudery, na osłabionych fundamentach własnych życiowych wyborów będą w stanie zbudować miłość? Czy pomimo różnic dzielących Mię i Antka uda im się odnaleźć właściwą drogę do wspólnej przyszłości? Czy krok po kroku, cegła po cegle, uda im się zbudować szczęśliwe zakończenie?



To, co czujemy, nie zawsze jest tym samym, co – jak sądzimy – powinniśmy czuć.
Amelia Widomska jest początkującą pisarką, która właśnie zadebiutowała na rynku wydawniczym. Mieszka pod Olsztynem i wiedzie – zdawałoby się – szczęśliwe życie. Przynajmniej dopóki na jej drodze nie pojawia się Piotr Kownacki – wzięty aktor, który przyjechał do Olsztyna wystawiać sztukę teatralną. Przypadkowe spotkanie prowadzi do narodzin wzajemnej fascynacji Amelii i Piotra, jednak na drodze do ich szczęścia stają wyrzuty sumienia. Mąż Amelii nie jest zachwycony, kiedy w plotkarskim magazynie pojawia się zdjęcie jego żony w towarzystwie celebryty, tymczasem na powrót Piotra do Krakowa czeka jego żona, Renata.
Niewierna to pierwsza część cyklu Siostrzane dusze, opisującego losy sióstr pochodzących z dysfunkcyjnej rodziny, rozdzielonych przez wydarzenia z przeszłości. Każda z nich boryka się z własnymi życiowymi problemami, ale wszystkie je łączy jedno – pragną miłości, niekiedy za wszelką cenę.



Paulina jest dwudziestoośmioletnią zatwardziałą singielką z żelaznymi zasadami. Pracuje w redakcji czasopisma dla kobiet, gdzie pełni funkcję zastępcy redaktora naczelnego. Otoczona kochającymi i wspierającymi ją rodzicami oraz wieloletnią przyjaciółką Malwiną, z którą łączą ją siostrzane relacje, wiedzie szczęśliwe życie. Pewnego dnia Paulina dowiaduje się, że będzie miała nowego szefa. Jakież jest jej zaskoczenie, gdy w drzwiach biura pojawia się przystojny gość, w którym kobieta rozpoznaje swoją skrytą młodzieńczą miłość.

Pełen namiętności, zaskakujących sytuacji oraz sercowych wzlotów i upadków powieściowy cykl znanej blogerki książkowej.





Gdy miałem dziewiętnaście lat, interesował mnie tylko seks, narkotyki i imprezy. Miałem wszystko – wygląd, szybki samochód, gorącą dziewczynę. Nic w życiu nie było dla mnie ważniejsze.
Dopóki nie spotkałem Ellison James…
Kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, była jak rozwścieczony byk. Wepchnęła mnie do błota i obrzucała wyzwiskami tak szybko, że ledwo nadążała z ich wymówieniem.

Była złośliwa.
Była nieuprzejma.
Wyprowadzała mnie z równowagi jak żadna inna kobieta.

Spędziłem z nią lato i towarzyszyłem jej przez trzy miesiące…

Otworzyła mi oczy.
Zmieniła moje życie.
Sprawiła, że stałem się lepszym człowiekiem.



Ona – przybrana córka pirata, uratowana z morskiej kipieli. W jej przeszłości ukryty jest klucz do potężnej mocy, która może przynieść wybawienie lub zgubę.


On – potężny mag, wyrzutek, arogant i sybaryta. Od lat poszukuje, choć sam nie wie, czego i dlaczego.


Kiedy jednak ich drogi się spotykają, przejmują nad nimi kontrolę siły potężniejsze od nich samych. Bogowie i demony, nieumarli i czarnoksiężnicy, zapomniana magia i stracone życia – droga do ich poznania zaczyna się na tajemniczej Wyspie Mgieł.



Laureen miała wszystko czego tylko mogła zapragnąć. Kochającą rodzinę, wymarzoną pracę.
Świat pogrąża się w chaosie, a wśród ludzi kroczą Potępieni. Jednak mieszkańcy Ziemi nie są niczego świadomi.

Lecz Laureen już wie…

Wszystko miało ułożyć się jak w bajce, jednak życie postanowiło inaczej. Mimo woli, Laureen została postawiona przed wyborem: pogrążyć się w bólu straty lub przyjąć drugą szansę i zapomnieć. O rodzinie, przyjaciołach, córce. O wszystkim.
I wypełnić swoje przeznaczenie.


PREMIERY WYDAWNICTWA KOBIECEGO


Pierwszy tom serii Bracia Warner o niepokornych mężczyznach po przejściach. Leo za namową przyjaciółki wyjeżdża poza miasto, aby na łonie natury wyleczyć swoje złamane serce. Ostatnie czego się spodziewa, to spotkanie z piekielnie przystojnym lokalnym przewodnikiem.

Premiera: 10.07.2019



Tracey to dziewczyna, do której uśmiechnął się los. Na stypendialnej loterii wygrała możliwość nauki w prestiżowej uczelni. Eagle Elite to szkoła, do której uczęszczają przyszli prezydenci, premierzy i… Nixon. Co jest nie tak z tym chłopakiem, który nie może oderwać od niej oczu, ale jednocześnie trzyma ją na dystans i zmienia jej codzienność w piekło?

Premiera: 24.07.2019



Kiedyś byli przyjaciółmi, teraz są po dwóch, zupełnie przeciwnych stronach. Michael Greydon. Hollywoodzki idol. Czarujący, odrobinę wyniosły. Uważany za spadkobiercę talentu aktorskiego swoich słynnych rodziców. Laine Cartwright.Dziewczyna zza obiektywu. Rozchwytywana paparazzi, która budowała swoją karierę z niczego. Czy ich losy znów mają szansę się skrzyżować?

Premiera: 24.07.2019



Romy ma jedno marzenie: chce ocalić morskie i oceaniczne zwierzęta. Logan to popularny aktor, który przyjechał do Kapsztadu, aby nakręcić nowy film. Ich drogi krzyżują się, gdy Romy ratuje Logana przed utonięciem. W ramach podziękowania otrzymuje pracę na planie. Jednak czy porzucenia swoich marzeń, by wspierać przystojnego celebrytę jest naprawdę tym, czego potrzebuje?


ZAPOWIEDZI WYDAWNICTWA FILIA


Przybyli na Ziemię – Zaraza, Wojna, Głód i Śmierć – czterej jeźdźcy pędzący na cztery strony świata na dzikich wierzchowcach. Zdolni zniszczyć całą ludzkość. Przybyli na Ziemię, by zakończyć nasz żywot.
Kiedy Zaraza pojawia się w mieście Sary Burns, pewne jest tylko jedno – wszystkich jej bliskich i znajomych czeka śmierć. No, chyba że ktoś powstrzyma przystojnego jeźdźca.
Szkoda tylko, że tym kimś okazała się Sara i nikt nie uprzedził jej, że Zarazy nie można zabić…
W tej chwili ciągle żywy i bardzo wkurzony jeździec więzi ją, pragnąc jej cierpienia. Jednak im dłużej przebywa w jej towarzystwie, tym dziwniejsze są jego uczucia do niej... a jej do niego.
Sara wciąż może uratować świat, ale żeby to zrobić, będzie musiała wiele poświęcić…

PREMIERA 3.07.2019



Południowa Francja. Kraina słońca, wina, miłości i marzeń. Czwórka znajomych wyrusza na wakacyjną wyprawę, żeby połączyć zawodowe cele z prywatnymi marzeniami. W pięknej starej winnicy, w cieniu wiekowego zamku ich losy gwałtownie się splotą.
Beata właśnie się zaręczyła, ale wątpliwości jej nie opuszczają. Decyzja jest pilna, a tymczasem pytania się mnożą. Aleks, mężczyzna z przeszłością uporczywie patrzy przed siebie i próbuje zbudować nowe życie. Ale stare winy nie pozwalają o sobie zapomnieć. List z Polski znów zburzy jego kruchy spokój. Oliwia, energiczna kobieta sukcesu, zawsze dostaje to, czego chce. Z wyjątkiem jednego. Czy odważy się podjąć niezwykłą decyzję? Hrabia, właściciel zamku i winnicy. Wydaje się, że ma wszystko. Jaką tajemnicę skrywa? Dlaczego zamyka się w pustym zamczysku i chroni go jak warowni?
Czasem trzeba się odważyć i po prostu zrobić, to co jest właściwe. Można wtedy wygrać życie.

 PREMIERA 10.07.2019


ZAPOWIEDZI WYDAWNICTWA LITERATE


Łódź, niegdyś Ziemia Obiecana, dzisiaj miasto pogrążone we nostalgii.

W bloku na Bałutach zamordowano studentkę. Na Julianowie przed swoim domem ginie bogaty lekarz. Morderca pozostawia na miejscach zbrodni fragmenty recept. Kiedy zostaje odnaleziona trzecia ofiara, media podejmują temat „Aptekarza” i w mieście wybucha panika.

Komisarz Igor Blattner musi rozwikłać zagadkę pierwszego od wielu lat seryjnego mordercy w Łodzi. Atakowany przez media, naciskany przez przełożonych, borykający się z problemami w życiu osobistym i kryzysem wieku średniego policjant staje przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze.

Blattner kieruje się w pracy jedną prostą zasadą. Występek nie zasługuje na wybaczenie, a wyłącznie na sprawiedliwą karę. Czy jednak to credo pomoże czy utrudni mu złapanie mordercy?



„Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje” – Edmund Burke

Baskin Zachodnie, miasteczko na polskim wybrzeżu, wydaje się zbyt małe, aby pomieści całe zło, jakie się w nim dzieje. Zło czynione przez człowieka człowiekowi, gdyż w tym akurat przypadku niepotrzebna jest pomoc diabłów, demonów czy jakichkolwiek innych istot.

Jeden dzień z życia rodziny Jasińskich. Dwadzieścia cztery godziny koszmaru, jaki rozgrywa się w setkach miast, miasteczek i wsi. Andrzej – ojciec, alkoholik i oprawca swojej rodziny. Iwona – matka, ofiara przemocy domowej. Justyna, Kryspin i Michał – maltretowane i okaleczone psychicznie dzieci, dla których normalność to marzenie. Tomasz, Marcin i Krzysztof – mimowolni uczestnicy dramatu.
Polskie Fargo, bracia Coenowie nie powstydziliby się tej opowieści.

Michał Chmielewski pisze mocno i ciekawie, ma surowy styl i nie bawi się w niepotrzebny manieryzm. Jego historia jest brutalna, tak jak brutalna może być małomiasteczkowa rzeczywistość, pod płaszczykiem prowincjonalnej nudy skrywająca historię śmierdzącej alkoholem przemocy domowej, rodzicielskiego okrucieństwa i złamanego dzieciństwa. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu dwudziestu czterech godzin, znacznie mniej czasu potrzeba, żeby książkę przeczytać. Jednak to, co po niej zostaje, pamięta się długo. - Jan Krasnowolski, autor Klatki


















Narzeczona z second-handu - Agata Bizuk - Zapowiedź patronacka

Narzeczona z second-handu - Agata Bizuk - Zapowiedź patronacka

Michalina ma trzydzieści pięć lat, mało prestiżową posadę w lokalnym brukowcu i męża hipochondryka. Gdy odkrywa, że marudny małżonek regularnie ją zdradza, jej świat wywraca się do góry nogami. Zostaje sama z synkiem, w pracy czeka ją rewolucja, na horyzoncie pojawia się przystojny, młodszy mężczyzna... A to dopiero początek kłopotów.
Czy Michalina odzyska kontrolę nad swoim życiem?

Czy kobieta po przejściach ma jeszcze szansę na wielką miłość?

Zabawna i romantyczna opowieść o życiu, które zmienia się w ułamku sekundy, sile kobiecości, na której odkrycie nigdy nie jest za późno, i drugiej szansie, którą warto dać przede wszystkim sobie.
Niebezpieczna gra - Emilia Wituszyńska

Niebezpieczna gra - Emilia Wituszyńska

"Kobieta jest jak broń. Nie wolno się nią bawić.

Weronika to jedna z najlepszych policjantek w wydziale kryminalnym stołecznej policji. Jej karierę przerywa dramatyczna akcja, w której traci partnera. Od tej chwili jej życie całkowicie się zmienia. Nieoczekiwanie kobieta dostaje zadanie, które wykonać może tylko ona.

W Wilanowie znaleziono zwłoki kandydata na urząd premiera, a jedynym świadkiem zdarzenia jest znany i zabójczo przystojny aktor Przemysław Rej. Niestety gwiazdor nic nie pamięta, a dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, mężczyzna potrzebuje całodobowej ochrony.

Aby nie wzbudzać podejrzeń, Weronika i Rej muszą udawać parę. Wkrótce okaże się, że mężczyzna nie mówi całej prawdy, a na jaw wychodzą kolejne sekrety. Oboje zostają wplątani w niebezpieczną grę, w której stawką będzie nie tylko życie".

Na samym początku muszę napisać, że Emilia Wituszyńska z wielkim przytupem wkroczyła do literackiego świata, bo jej debiutancka powieść „Niebezpieczna gra” jest genialna i uwiodła serca wielu czytelników. Dla mnie ta książka okazała się miłą niespodzianką, bo niestety często bywa tak, że tytuły mocno reklamowane okazują się totalną klapą. Jednak w przypadku tej książki reklama była strzałem w dziesiątkę, gdyż powieść jest naprawdę bardzo dobra, a może wręcz rewelacyjna i tylko i wyłącznie mogę ją Wam polecić. 

Już na samym początku zostałam wciągnięta w głąb fabuły i z zapartym tchem śledziłam poczynania głównych bohaterów, a uwierzcie mi, że działo się u nich naprawdę dużo. Bardzo szybko polubiłam Weronikę za jej mocny charakter i cięty język, który doprowadzał mnie do śmiechu. Jeżeli chodzi o Przemka, to na początku uważałam go za zaślepionego i zepsutego aktora, który nie widzi dalej niż czubek własnego nosa. Jednak po pewnym czasie odkryłam, że w tym mężczyźnie kryje się dużo więcej dobra i że to tylko pozory zamydliły mój wzrok. Oczywiście bohaterowie są bardzo prawdziwi, a ich życie nie jest zupełnie kolorowe. Autorka ukazała nam ich nie tylko od strony zawodowej, bo pokazała nam także ich życie osobiste, ich zalety, wady i oczywiście słabości, które ma każdy z nas.

Oczywiście w książce znajdziecie także wątek miłosny, który bardzo fajnie współgrał z wątkiem kryminalnym i jak dla mnie stworzył mieszankę idealną. 

Autorka ma bardzo lekki styl, a do tego świetne poczucie humoru, które czasami doprowadzało mnie do łez. Akcja książki jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje i pojawia się wiele zaskakujących zwrotów akcji, które dostarczają wielu emocji oraz wrażeń. Emilia Wituszyńska stworzyła naprawdę świetną historię, od której nie można się oderwać i choć czasami domyślałam się, co takiego wydarzy się na kolejnej stronie, to i tak zakończenie okazało się dla mnie dużym zaskoczeniem. 

„Niebezpieczna gra” to jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam. Wciągająca, zaskakująca, po prostu świetna.

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu. 
Dla Ellison - M.S. Willis - Zapowiedź patronacka

Dla Ellison - M.S. Willis - Zapowiedź patronacka

Gdy miałem dziewiętnaście lat, interesował mnie tylko seks, narkotyki i imprezy. Miałem wszystko – wygląd, szybki samochód, gorącą dziewczynę. Nic w życiu nie było dla mnie ważniejsze.
Dopóki nie spotkałem Ellison James…
Kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, była jak rozwścieczony byk. Wepchnęła mnie do błota i obrzucała wyzwiskami tak szybko, że ledwo nadążała z ich wymówieniem.

Była złośliwa.
Była nieuprzejma.
Wyprowadzała mnie z równowagi jak żadna inna kobieta.

Spędziłem z nią lato i towarzyszyłem jej przez trzy miesiące…

Otworzyła mi oczy.
Zmieniła moje życie.
Sprawiła, że stałem się lepszym człowiekiem.
Król bez skrupułów - Meghan March

Król bez skrupułów - Meghan March

„Keira Kilgore jest rudowłosą pięknością o ognistym temperamencie i niepokornej duszy. Prowadzi destylarnię, która należy do jej rodziny od czterech pokoleń, i to dziedzictwo jest dla niej wszystkim. Zwłaszcza teraz, gdy po kilku miesiącach małżeństwa zmarł jej mąż. Nie był to udany związek. Brett, jej małżonek, regularnie ją zdradzał, podkradał pieniądze z firmowego konta, a gdy zginął, okazało się, że... pozostawił ją z ogromnym długiem, którego w żaden sposób nie mogłaby spłacić. Najgorsze jednak, że zadłużył Keirę u człowieka, który rządzi Nowym Orleanem żelazną pięścią.
Lachlan Mount nie ma żadnych zahamowań ani słabości, a o jego bezwzględności krążą legendy. Nikt nie odważy się kwestionować jego życzeń czy łamać ustalonych przez niego zasad — ani policja, ani żadna z mafii działających w tym mieście. Mount trzyma się w cieniu. Nikomu nie pozwala zbliżyć się do siebie, może poza nielicznymi kobietami, które potem giną bez wieści. Mężczyzna może zrobić wszystko, bo nigdy nie spotkał się nawet z cieniem oporu. Kontrolował Nowy Orlean w pełnym tego słowa znaczeniu, a jego żądania zawsze były spełniane. Tak miało być i tym razem.
W zamian za odstąpienie od zniszczenia dziedzictwa Keiry zażądał jej samej... 

To emocjonująca, pełna dramatycznych zwrotów historia o dwóch silnych osobowościach. Niezależna i niepokorna piękność oraz bezlitosny tyran wymagający całkowitego posłuszeństwa przecież w żaden sposób nie mogą być razem! Bo gdy do gry wchodzą pożądanie, nienawiść i nieugięta wola, katastrofa wydaje się nieunikniona. On żąda absolutnego poddania. Ona nie zamierza spełnić jego rozkazu. Ich każde kolejne spotkanie, słowo czy dotknięcie nakręca spiralę adrenaliny i ekstazy. Prędko się przekonasz, jak magnetycznym afrodyzjakiem jest władza. I jak bardzo kosztowna może być wolność. Zobaczysz, że nie da się zbudować niczego trwałego, brodząc w sieci kłamstw...
Stań oko w oko z tyranem. Jest okrutny, brutalny i zabójczo przystojny.”

„Król bez skrupułów” to zdecydowanie książka dla bardzo niegrzecznych dziewczynek i mimo tego, że to dość mocny erotyk, to autorka wszystko tak wypośrodkowała,y historia w nim zawarta nie przytłaczała, a jedynie dawała czystą przyjemność i co najważniejsze rozpalała zmysły. Myślę, że nie jest to książka dla każdego, gdyż sceny seksu są dosadne, historia jest miejscami brutalna, a i język jest dość wulgarny. Dla mnie to wszystko pasowało idealnie i już zabieram się za kolejny tom, gdyż autorka urwała wszystko w bardzo ważnym momencie.

Najdziwniejsze jest to, że ta książka nie wnosi nic nowego, bo to wszystko już było, jednak ja z zapartym tchem śledziłam tą poplątaną historię Keiry i Lachlana. Poza tym książka opiera się tylko i wyłącznie na dziwnej relacji między bohaterami i naprawdę nie ma żadnych innych wątków pobocznych. Jest Keira, jest Lachlan i dług, od którego wszystko się zaczęło. Mogłoby się wydawać, że przez to książka będzie nudna i nieciekawa, ale uwierzcie mi na słowo, że jest zupełnie inaczej. 

„Król bez skrupułów” to książka bezapelacyjnie gorąca i bardzo, ale to bardzo pieprzna. Książka ma swoje wady, ale historia bohaterów tak bardzo mnie wciągnęła i zahipnotyzowała, że po prostu przymknęłam na nie oko. Bardzo spodobało się mi kreacja bohaterów. Autorka postawiła na postacie wyraziste, charakterystyczne, które lubią walczyć, mają swoje zdanie i są w stanie zrobić naprawdę wiele. On bardzo władczy, pewny siebie, arogancki i czasami wręcz okrutny mafiozo, z którego zdaniem liczą się wszyscy. Ona to kobieta pewna siebie, pyskata, waleczna, która zawsze ma własne zdanie. Na pozór wydaje się silna, ale w środku jest niezwykle krucha, a los cały czas rzuca jej kłody pod nogi. Według mnie to duet doskonały i największy atut tej historii, bo niestety już sam pomysł jest nam znany i dość oklepany.

 „Król bez skrupułów” to niedługa, ale zdecydowanie warta uwagi lektura. Mnie autorka od razu wciągnęła do popieprzonego świata bohaterów i z zapartym tchem śledziłam ich pokręconą historię. To naprawdę mocny i udany początek świetnie zapowiadającej się serii. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Editio Red.
Podaruj mi jutro - Ilona Gołębiewska

Podaruj mi jutro - Ilona Gołębiewska

„Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny? 

Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk. 

Zmartwieniem Anieli jest również konflikt Horczyńskich i ich sąsiadów Gajowiczów. W czasie wojny na Czarnym Szańcu doszło do pogromu oddziału partyzantki, w którym zginęli członkowie obydwu rodzin. Czy odnalezienie dzienników z czasów wojny pozwoli Anieli oczyścić dobre imię ojca, którego podejrzewano o zdradę?”

Ilona Gołębiewska to autorka, po której książki sięgam z ogromną przyjemnością. I choć nie znam całej jej twórczości, to wszystkie powieści, które wpadły w moje ręce wspominam bardzo miło i kiedyś do nich na pewno jeszcze wrócę. Tym razem miałam przyjemność przeczytać jej najnowszą powieść „Podaruj mi jutro”, którą już teraz tylko i wyłącznie mogę Wam polecić.

O tej książce wystarczyłoby napisać po prostu, że jest świetna i rewelacyjna. Uwierzcie mi, że te dwa słowa w moim odczuciu wystarczyłyby za całą recenzję, bo każdy, kto zna twórczość tej autorki, wie, że pisze ona sercem, z ogromną pasją i dostarcza czytelnikowi mnóstwa emocji i niezapomnianych wrażeń. Nie będę przybliżać Wam fabuły książki, bo myślę, że sam opis już wystarczająco zdradza i wolę byście resztę poznali po prostu sami. 

Ilona Gołębiewska kolejny raz udowodniła mi, że historie, które wychodzą spod jej pióra, są piękne, poruszające i bardzo życiowe. Autorka z niebywałą lekkością opisuje ludzkie losy, ich dramaty, wzloty, czy upadki. „Podaruj mi jutro” to bardzo ciepła, pachnąca kwiatem lipy oraz refleksyjna powieść, w której główną rolę odgrywają wydarzenia z przeszłości, które mają ogromny wpływ na teraźniejszość i przyszłość bohaterów. A ty bohaterów jest w książce naprawdę sporo, jednak nie martwcie się tym, że Was przytłoczą lub ich nie zapamiętacie, gdyż każdy z nich jest inny i niepowtarzalny i bardzo łatwo nawiążecie z nimi nić sympatii.

„To jak z płomieniem świecy, który daje ciepło, ale wystarczy chwila nieuwagi, by zajął przestrzeń wokół siebie i pozostawił zgliszcza. Tak jest z miłością. Może wypełnić ciepłem całe życie. A może też wybuchnąć mocnym płomieniem, który poparzy lub zniszczy. Jest jeszcze jedna droga. Upływający czas i brak nadziei potrafi zabić nawet największe uczucie. Jednak prawdziwa miłość, płynąca z czystego serca, wierna i trwała, nie ugnie się nigdy pod naporem ludzkich cierpień i problemów”. 

 "Podaruj mi jutro" tajemnicza, intrygująca i pełna emocji opowieść o zawiłych losach rodziny Horczyńskich. To książka o  potrzebie bycia kochanym, o poszukiwaniu szczęścia, o miłości, przyjaźni, przebaczaniu oraz o sile przeznaczenia. Autorka udowadnia, jak ważny w życiu każdego człowieka jest głos serca i że zawsze warto za nim podążać, by odnaleźć szczęście. To historia piękna, prawdziwa i poruszająca. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Dwa jabłka Adama - Ewa Podsiadły-Natorska - Zapowiedź patronacka

Dwa jabłka Adama - Ewa Podsiadły-Natorska - Zapowiedź patronacka

Miłość, pożądanie i zdrada oczami mężczyzny, który znalazł się na rozdrożu.

On – wzorowy mąż i ojciec, utrzymujący rodzinę z pracy tłumacza.

One – wzorowa żona i matka oraz jego koleżanka z zamierzchłej przeszłości.

Przypadkowe spotkanie Adama i Diany w ich rodzinnych stronach staje się początkiem erotycznej i psychologicznej gry pomiędzy nimi, w którą wkrótce zostaje wciągnięta również jego żona Lidka. Z pozoru zwykły romans okazuje się niemożliwy do zakończenia, a fascynacji koleżanką z dzieciństwa ulega też żona Adama. Prowadzi to do trudnego, poliamorycznego układu, w którym wszyscy troje będą musieli zweryfikować wszystko, w co do tej pory wierzyli.

W tym menage a trois - gospodarstwie domowym trzech osób - powstaje wzajemna sieć skomplikowanych i dzikich uzależnień, w której będzie się jeszcze musiało znaleźć miejsce dla małego dziecka.

"Musiała wiedzieć, że kochał się z Dianą - nawet jeśli nie dzisiaj, to niedawno. Nie była głupia, miała świadomość, co ich połączyło. A składając swoją niemoralną propozycję, wyraziła zgodę, by tego nie przerywali. Miał więc je obie i fakt, że kochał się z jedną i drugą tego samego dnia, nagle stracił znaczenie. Bo obie były ważne. Bo bez obu nie było życia."
fragment książki
Pewnej zimy nad morzem - Iwona Banach (PATRONAT MEDIALNY)

Pewnej zimy nad morzem - Iwona Banach (PATRONAT MEDIALNY)

"Senne nadmorskie miasteczko tuż przed Bożym Narodzeniem staje się areną niepokojących wydarzeń. Dwa ciała, które mogą należeć do tej samej ofiary, to dopiero początek… Przystojny policjant Marek rozpoczyna skomplikowane śledztwo. Dzielnie wspiera go w tym urocza Majka. Czy wspólnie uda im się wyjaśnić zagadkę? I czy wśród całego tego zamieszania znajdzie się miejsce na rodzące się uczucie? 
Jeśli macie ochotę na pełną zwrotów akcji opowieść, przeczytajcie, co wydarzyło się pewnej zimy nad morzem…" 

„Pewnej zimy nad morzem” to niewątpliwie bardzo dobra komedia kryminalna, w której znajdziecie wiele momentów po prostu absurdalnych, które wywołają w Was niekontrolowane wybuchy śmiechu. Poza tym powieść jest niezwykle prawdziwa, gdyż mimo tego, iż książka przesiąknięta jest humorem, absurdem i ironią, to świat nakreślony przez autorkę jest dokładnie taki jaki znamy. Odniosłam wrażenie, że autorka jest bardzo spostrzegawcza i idealnie nakreśliła otaczający nas świat oraz ludzkie zachowania. Myślę, że w bohaterach każdy z Was znajdzie cząstkę siebie, a ich czasami dziwne zachowanie w ogóle nie będzie dla Was obce.

Akcja książki jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje, pojawiają się momenty zaskoczenia i nieoczekiwane zwroty akcji, więc nie ma czasu na nudę. Autorka wymyśliła naprawdę bardzo fajną zagadkę kryminalną, która nieźle namąciła mi w głowie i do samego końca nie wiedziałam kto stał za morderstwami. Według mnie książka jest dopracowana i dopieszczona w stu procentach, a jej lektura była dla mnie czystą przyjemnością.

Przyznam się Wam szczerze, że podczas lektury tej książki ubawiłam się na maksa. Autorka ma nietypowe poczucie humoru, które idealnie wpasowało się w mój gust. To dopiero pierwsza moja książka Iwony Banach, ale wiem, że przeczytam wszystkie, które wyszły spod jej pióra, bo przecież śmiech w życiu człowieka jest niezmiernie ważny.

Polecam Wam tę powieść z czystym sumieniem, bo to naprawdę świetna komedia kryminalna, która nie raz Was zaskoczy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lucky.
Zaskocz mnie - Małgorzata Falkowska, Daria Skiba - Zapowiedź patronacka

Zaskocz mnie - Małgorzata Falkowska, Daria Skiba - Zapowiedź patronacka

ONA ma pasję, za którą skoczyłaby w ogień. Ma marzenia.
ON wymarzoną pracę i życie, które wydaje się innym niemal idealne.

Antek i Jagoda są niczym ogień i woda.
Ona, bez planów na przyszłość, żyjąca „tu i teraz”.
On, poukładany, planujący przyszłość i zakochany w swojej dziewczynie.

Czy tych dwoje może się wzajemnie zrozumieć?
Parkour jest ich odpowiedzią.
Uparta nauczycielka i uczeń, który nie chce się poddać.
Wspólne ćwiczenia pokazują obojgu, że mimo wielu różnic, są do siebie bardziej podobni, niż mogli się spodziewać.

Co się stanie, gdy światy i poglądy tych dwojga się zderzą?
Ring girl - K.N. Haner - Fragment powieści

Ring girl - K.N. Haner - Fragment powieści

– Ta kiecka jest świetna! – głos Cartera wyrwał mnie z zamyślenia. 
Moje puste spojrzenie wyostrzyło się i zerknęłam na odbicie w lustrze. Stałam w łazience i chwilę wcześniej skończyłam się malować, ale straciłam kontakt z rzeczywistością przez swoje dziwne rozmyślania. Potrząsnęłam głową i wymusiłam uśmiech. Coś znowu mnie dręczyło, ale jeszcze nie rozgryzłam, co to było.
– Cieszę się, że ci się podoba. Idziemy? – odpowiedziałam wesoło, by Carter nie zorientował się, że coś nie tak. 
Był jednak tak podekscytowany wyjściem, że nawet gdybym płakała, to by nie zauważył. Chwilę potem zjeżdżaliśmy windą na parter kamienicy, by złapać taksówkę i jakimś cudem zdążyć na czas w godzinach szczytu. Przed wejściem do hali obiecałam sobie, że nic nie popsuje mi tego wieczoru. Chciałam odgonić złe myśli i dobrze się bawić, ale coś w środku podpowiadało mi, że może być ciężko. Może dlatego, że boks znaczył dla mnie więcej, niż się do tego przyznawałam?

***
Usiedliśmy w pierwszym rzędzie, ale na szczęście nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Ojciec już dawno wypiął się na życie w świetle fleszy, media raczej nie śledziły jego prywatnych problemów, a ja miałam święty spokój. Poza tym nie przypominałam siebie z dawnych lat, bo gdy ojciec zdobywał mistrzostwo za mistrzostwem, ja byłam dzieckiem, więc teraz mogłam czuć się anonimowa. Carter nadal ekscytował się jak mały chłopiec, ale ja starałam się udawać niewzruszoną. A tak naprawdę wszystko we mnie buzowało, bo to był mój świat. Kochałam tę atmosferę, bo w takim środowisku się wychowałam. Mimo że od wielu lat okłamywałam samą siebie, że nie chcę mieć z boksem nic wspólnego, to w takich chwilach miłość do tego wszystkiego ożywała we mnie ze zdwojoną siłą. Poznawałam twarze ludzi, z którymi kiedyś pracował mój ojciec. Właśnie przed oczami przemknął mi jego były zawodnik, a zaraz potem następny i kolejny. Teraz byli to dorośli mężczyźni, a nie nastolatkowie z talentem do bicia się po mordach. Tak, mój ojciec nazywał swoich uczniów: chłopcy z talentem do bicia. Upiłam łyk coli, by opanować emocje, i zerknęłam na siedzenie obok, by dowiedzieć się, kto usiądzie razem z nami. Nie zdążyłam jednak przeczytać nazwiska, bo przede mną wyrosła nagle potężna sylwetka któregoś z zawodników. Podniosłam wzrok, a cień, jaki ciało mężczyzny rzucało na mnie, pozwolił mi dostrzec więcej szczegółów. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to całe przedramię zabezpieczone specjalnym stabilizatorem. Zerknęłam wyżej, a wtedy Carter zaczął piszczeć jak napalona nastolatka.
– O ja pierdolę, przecież to Dante Johnson! – Aż wstał na baczność, a ja spojrzałam na niego i się skrzywiłam.
– Tak to ja, a ty i twoja panna zajęliście mi moje miejsca – odpowiedział słynny Dante i zerknął na mnie. Na końcu języka miałam: „Cześć, Logan”, ale uświadomiłam sobie, że on nie mógł mnie pamiętać. Ojciec trenował go przecież z dziesięć lat temu, gdy ja byłam jeszcze dzieckiem, a on wschodzącą gwiazdą boksu.
– To nasze miejsce, twoje są obok – odpowiedziałam i również wstałam. Miałam obcasy, ale poczułam się przy nim taka malutka. Logan wyrósł na prawdziwego faceta. Boksera z krwi i kości. Nie byłam pewna, w jakiej wadze startował, bo od dawna nie śledziłam rankingów. Nie wiedziałam też, że był kontuzjowany, i to chyba dość poważnie, bo stabilizator sięgał aż do ramienia. 
– Nie wyglądasz na mojego byłego trenera – odpowiedział Dante i zmierzył mnie od stóp aż po głowę. Następnie zerknął na siedzenia i wskazał, że na krześle, na którym chwilę wcześniej siedziałam, było napisane: David McGregor. Nie chciałam się zdradzać przed Carterem, który nie miał pojęcia, kim był mój ojciec, więc odpowiedziałam: 
– Chyba faktycznie pomyliłam nasze miejsca, chodź Carter. – Chwyciłam mojego towarzysza za dłoń, ale ten nie miał zamiaru odejść. Wpatrywał się w Dantego i chyba zabrakło mu języka w gębie, by poprosić o autograf.
– Ale w sumie jestem sam, więc może się zmieścimy – powiedział nagle Dante i poklepał Cartera po ramieniu. – Jesteście z mediów, czy jak? – dodał i usiadł na swoim miejscu. Zaskoczył mnie ten obrót sprawy, bo nie spodziewałam się, że Dante zjawi się sam na takiej imprezie. Gdy od czasu do czasu śledziłam poczynania różnych bokserów, to wokół niego zawsze był wianuszek kobiet, a oprócz tego od jakiegoś czasu słynny Logan „Dante” Johnson był zaręczony z jakąś modelką czy inną chudą zdzirą. 
– Z mediów? Nie – wydukał Carter.
– Jesteśmy tu z przypadku – dodałam i chciałam zająć to miejsce, gdzie wcześniej siedział Carter, by nie być bezpośrednio obok Logana, ale mój towarzysz nie zrozumiał moich intencji i usadził dupsko z powrotem na swoje krzesełko. Spojrzałam na Logana, a on spojrzał na mnie, a potem na moje miejsce.
– Nie zmieścisz się? To może na kolana? – zaproponował i uśmiechnął się szeroko. Po sekundzie puścił do mnie oczko. Prawie uwierzyłam, że nie żartował. 
To, co zakazane - Tabitha Suzuma

To, co zakazane - Tabitha Suzuma

„Ona jest śliczna i utalentowana. Ma szesnaście lat i nigdy się nie całowała. On jest rok starszy, przystojny, a świat stoi przed nim otworem. Zakochali się w sobie. Problem w tym, że… są rodzeństwem.

Siedemnastoletni Lochan i szesnastoletnia Maya zawsze byli dla siebie bardziej przyjaciółmi niż bratem i siostrą. Wspólnie zastępują wiecznie nieobecną matkę-alkoholiczkę w opiece nad młodszym rodzeństwem. Będąc dla dzieci jak rodzice, muszą szybko dorosnąć. Napięcie w ich życiu i to, jak doskonale się rozumieją, zbliża ich do siebie bardziej niż zwykłe rodzeństwo. Tak bardzo, że się w sobie zakochują. Utrzymywane w tajemnicy uczucie szybko przeradza się w głęboką, rozpaczliwą miłość. Choć wiedzą, że to, co robią, jest niewłaściwe i nie potrwa długo, nie umieją się powstrzymać przed brnięciem w związek, który czują całym sercem. Gdy wszystko zmierza w stronę wstrząsającego, szokującego finału, pewne jest tylko jedno: tak niszcząca miłość nie może mieć szczęśliwego zakończenia.

„Jak coś tak złego może być tak cudowne?”

Szesnastoletnia Maya i siedemnastoletni Lochan nigdy nie mieli okazji być „normalni”. Przez lata musieli się zajmować swoim młodszym rodzeństwem, gdy ich pijana, nieobliczalna matka pozostawiła ich samym sobie. Musieli stać się bliżsi niż zwykłe rodzeństwo, a teraz do tego się w sobie zakochują. Tylko że to zakazana miłość, a jej konsekwencje zniszczą ich oboje…

Oto książka, która mierzy się z największym ze wszystkich tabu.”

Muszę zaznaczyć na samym początku, że „To, co zakazane” nie jest książką dla każdego. Na pewno po tę powieść nie powinny sięgać osoby, które nie lubią poruszania tematów tabu, są uprzedzone i z łatwością oceniają innych. Dlaczego tak piszę? A dlatego, że to książka, w której poruszony jest chyba jeden z największych tematów tabu, mianowicie chodzi o miłość kazirodczą pomiędzy rodzeństwem. Sama miałam obawy, zabierając się za tę książkę, bo tak prawdę powiedziawszy nie byłam w stu procentach pewna, jak ją odbiorę. Teraz jestem pewna, że dobrze zrobiłam, czytając tę powieść, bo choć historia w niej zawarta bezsprzecznie jest kontrowersyjna, to nie znajdziecie w niej perwersji i na pewno nie poczujecie niesmaku. To napisana wyjątkowym językiem powieść pełna bólu, cierpienia i smutku, który wywołuje w czytelniku ogrom współczucia dla tego rodzeństwa, które nigdy nie zaznało miłości oraz szczęścia. 

Książka wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji, bo choć wiedziałam, że to, co działo się pomiędzy Mayą i Lochanem było złe i nie powinno mieć miejsca, to ja do końca nie myślałam o tym w negatywny sposób. Oczywiście nie popieram kazirodztwa, jednak jeżeli chodzi o tę dwójkę, to miałam wrażenie, że mimo tego, iż łączyły ich więzy krwi, to oni nigdy nie byli jak brat i siostra. Bardziej byli przyjaciółmi i bratnimi duszami, które zawsze były dla siebie opoką i wsparciem. 

„To, co zakazane” to książka wyjątkowa, subtelna i przede wszystkim odważna. To napisana z wyczuciem i smakiem piękna, pełna smutku opowieść o niemożliwej i zakazanej miłości. Książka wstrząsa, daje do myślenia i co najgorsze łamie serca. Czytając, sama wylałam morze łez i myślę, że z Wami będzie podobnie. Tabitha Suzuma stworzyła piękną i poruszającą historię zakazanej miłości, która roztrzaska Wasze serca na milion drobnych kawałków.
Czytając ją, miejcie otwarte umysły i nie bójcie się przekraczania granic, bo nie wszystko zawsze musi być czarno-białe, czasami nawet kolory szarości potrafią być piękne...

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Młodzieżówka.
Misja Wywiad z Kariną Hiddenstorm

Misja Wywiad z Kariną Hiddenstorm

Zapraszamy na Misję Wywiad z Kariną Hiddenstorm. Nagrodę za najciekawsze pytanie otrzymuje Daria Jurgielewicz. Gratulujemy i prosimy o wiadomość na naszym fp. Czekamy na nią trzy dni.


Daria Kowalczyk 
Jak powstają Pani książki? Czy najpierw wyobraża sobie Pani głównego bohatera i jego cechy czy raczej ogólnie historię?

Raczej zaczyna się od ogólnego zarysu historii, rozłożenia jej na poszczególne sceny.  Wraz z tym klarują się bohaterowie i od tego, jacy są i jakie decyzje podejmą, zależy przebieg samej historii. Więc tak na dobrą sprawę i bohaterowie i historia są ze sobą nierozerwalnie związane.

Gdyby mogła Pani stworzyć z kimś autorski duet, kto by to był? Dlaczego akurat ta osoba?

Mam swoje typy i może nawet uda mi się te projekty zrealizować, ale na razie pozwolę sobie zachować to w tajemnicy. Nie chcę psuć niespodzianki.



Jolanta Ostaszewska 
Jaki gatunek literatury przeważa na Pani półkach? 

Szeroko pojęta fantastyka, horror, science-fiction.

Jakie ma Pani metody na walkę ze stresem, na odreagowanie po ciężkiej pracy?

Pisanie jest najlepszą metodą walki ze stresem, jaką znam. Chociaż, paradoksalnie, samo pisanie czasem potrafi stać się powodem stresu.



Elżbieta Bujko 
Czy lubi pani Metallice?

Nie przepadam.

Skąd taka tematyka na książkę?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Piszę o tym, o czym sama chciałbym przeczytać, co mnie interesuje.



Jola Jasiniok
Z której książki jest Pani najbardziej dumna?

Myślę, że z każdej. Każda moja powieść jest inna i napawa mnie dumą z powodu innych rzeczy, każda w jakiś sposób jest bliska memu sercu i nie umiałabym wyróżnić tylko jednej.

Pani ulubiony autor?

Stephen King jest moim ulubionym pisarzem. Oprócz niego cenię sobie również min. Jarosława Grzędowicza, Williama Gibsona, H.P. Lovecrafta, Joe Hilla, E.A. Poe’go.



Daria Jurgielewicz 
Jak sądzisz, skąd właściwie wzięła się u Ciebie miłość do Lucyfera? 

Hmm, dobre pytanie. Myślę, że… była we mnie po prostu od zawsze. Postać Lucyfera jest szalenie fascynująca i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Jego dualizm, tragizm, to coś, co mnie pociągało i wciąż mnie pociąga. Podoba mi się to, co Lucyfer sobą reprezentuje.

Gdybyś miała możliwość podpisania cyrografu w zamian za jedno życzenie, zdecydowałabyś się na taki pakt? A jeśli tak, to zdradź nam, jakie byłoby Twoje piekielne żądanie?

Myślę, że przed podjęciem decyzji musiałabym bardzo wnikliwie taki pakt przeczytać, najlepiej z prawnikiem. Jednak wydaje mi się, że koniec końców zdecydowałabym się go podpisać. Co byłoby przedmiotem tego paktu? Tu pozwolę sobie zachować milczenie. Bo może… faktycznie będzie mi dane go podpisać?



Martyna Stachulec 
Jakie towarzyszą Pani uczucia w dniu premiery Pani książki?

Skrajne, od ekscytacji po rozpacz. Dzień premiery zawsze jest bardzo emocjonujący, to trochę tak jak z urodzinami, martwią nas i radują jednocześnie.
Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger