niedziela, 1 maja 2016

Narzeczeni mimo woli - Sabrina Jeffries

Romanse historyczne mają to do siebie, że albo się je kocha albo nienawidzi. Osobiście nie żywię tak wielkich uczuć do tego gatunku książek, aczkolwiek nie stronię od nich gdy nadarza się okazja. Z historią przez duże H mają za zwyczaj niewiele wspólnego, niemniej jednak często posiadają bogate tło społeczno - obyczajowe osadzone w różnych epokach, co daje nam możliwość bliższego poznania obyczajów ludzi żyjących w tamtych czasach.

"Oliver Sharpe, markiz Stonville, wiódł żywot zatwardziałego kawalera i hulaki. A gdy babka poprzysięgła wydziedziczyć niepoprawnego wnuka, jeśli ten nie ustatkuje się i nie ożeni, Oliver postanawia spełnić warunki umowy, sprowadzając do domu fałszywą narzeczoną znalezioną w burdelu! Jednak plany markiza krzyżuje spotkanie z amerykańską pięknością, Marią Butterfield, którą ratuje z poważnych tarapatów... i od tej pory nie przestaje jej pragnąć"

Narzeczeni mimo woli to pierwsza część z serii "Daiablęta Hallstead Hall". Seria opowiada o rodzeństwie, które jest wychowywane przez babcię po śmierci rodziców. Energiczna staruszka postanawia przywołać niesforne w jej mniemaniu rodzeństwo do porządku, ograniczając im dostęp do majątku pod warunkiem, że się ustatkują, a mianowicie znajdą swoje drugie połówki i wstąpią w związki małżeńskie. Co z tego wyniknie, możecie przekonać się czytając już pierwszą część, która opowiada o jednym z "diabląt", a mianowicie najstarszym z rodzeństwa, Olivierze. Markiz Stonville, będzie próbował przechytrzyć swoją babcię i jej ultimatum. Czy mu się to uda? Czy Olivier wpadnie w sidła podstępnej staruszki?
Napisany lekkim i przystępnym językiem romans historyczny Sabriny Jeffries, to zapewne jedna z tych historii, którą tak samo jak szybko się czyta, tak samo szybko się o niej zapomina. Mimo to przeczytałam ją z przyjemnością. Ciekawa intryga, w którą zostają wplątane główne postacie romansu, wielkie namiętności, targające naszymi bohaterami, odpowiednia doza erotyki i spora dawka humoru. Czegóż chcieć więcej?  To podstawowe warunki jakie musi spełniać porządny romans historyczny, i w tym wypadku autorka nie zawiodła.

Mimo tego, że fabuła jest dosyć przewidywalna, nie mogę powiedzieć, żebym się nudziła. Jeśli chcecie spędzić przyjemnie czas przy sympatycznej historii, to polecam Wam relaks spod znaku "płaszcza i szpady" w postaci "
Narzeczonych mimo woli" Sabriny Jeffries.
 
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Bis





1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.