wtorek, 17 listopada 2015

Oddawaj różdżkę, Phong! - Łukasz Wasilewski

Zdarzają się Wam czasami takie książki, które czytacie, czytacie i nic? Po prostu nic? Nie przeskakuje żadna iskra, nie wciąga, nie porywa, nie przykuwa na tyle uwagi aby przeczytać dziennie więcej niż dwie strony? Tak niestety miałam z tą książką.... do pewnego momentu.  Gdyby ktoś mnie spytał o czym czytam nie potrafiłabym chyba odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Nie wiem czy takie było zamierzenie autora czy to mój okropny mózg, który został spaczony pewną kategorią książek, która mnie pochłonęła bez reszty ostatnimi czasy. Ta "bestia" w mojej głowie domaga się cały czas odpowiedniej pożywki i ani myśli przyswajać czego innego.  Oczami wyobraźni już widzę jak w tym momencie moje koleżanki kiwają głowami z przekąsem (o ile można kiwać czymkolwiek z przekąsem) na potwierdzenie mojej teorii ;)  Wiedziona jednak instynktem nie przerwałam czytania i całe szczęście. Początkowe kłopoty zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dalej było już tylko lepiej, a nawet patrząc z perspektywy czasu w ogóle nie było tak źle :)

"Zosia ma problem ze skonsumowaniem sukcesu, Tatiana zbyt rezolutnie wycenia swoje wdzięki, a Natalia próbuje żyć z piętnem geeka. Wydawałoby się, że dziewczyn nic nie łączy, ale wtedy do ich życia wkracza tajemniczy Szatyn, który dryfując na obrzeżach moralności, próbuje zmierzyć się ze swoją przeszłością i przyszłością. Problem w tym, że nie zawsze radzi sobie z tu i teraz. Ale od czego ma się przyjaciół?"



"Oddawaj różdżkę Pong", debiut autorski Łukasza Wasilewskiego to świetny komedio-romans (żeby nie powiedzieć komedia romantyczna) z dużą dawką inteligentnego humoru. Niekonwencjonalne metody na zdobycie serca kobiety, a w szczególności pomysłowość w tej materii przyjaciół Piotrka (Szatyn) wywoływały u mnie salwy śmiechu. (Jeśli kiedykolwiek autorowi przyjdzie do głowy umieścić Jarka i Stasia w swojej kolejnej książce to będę najwierniejszą fanką ever!!! ;) ) Plejada "dobrze skrojonych" postaci i absurdalne czasami zdarzenia (aczkolwiek przy moim nieogarnięciu absurd nie jest niczym nadzwyczajnym ;) ) to ogromne plusy tej historii. Zachwyciło mnie w jaki sposób autor rozsiewa aurę tajemniczości poprzez odkrywanie w odpowiednich momentach, faktów z przeszłości Piotrka. Faktów, które niejednokrotnie wprawiały mnie w osłupienie. Akcja toczy się dosyć wartko i barwnie, a wszystko z współczesną Warszawą w tle. Liczne nawiązania do szeroko pojętej popkultury sprawią, że młodzi czytelnicy będą się czuli jak przysłowiowa "ryba w wodzie", ale myślę, że takie uniwersalne wartości jak miłość, przyjaźń, zaufanie, nadzieja na których w dużej mierze oparta jest cała historia, czynią tę lekturę przystępną dla każdego. Choć zakończenie pozostawia pewien niedosyt, polecam tą książkę wszystkim tym, którzy cenią sobie relaks z lekką i zabawną lekturą.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.