reklama

niedziela, 19 czerwca 2016

Kruchość skrzydeł - Karen Foxlee

Są książki, która bez żalu odkładamy na półkę, ale są również takie z którymi ciężko nam się rozstać. Taką powieścią jest „Kruchość skrzydeł” Karen Foxlee, która zdobyła wiele prestiżowych nagród... i moje serce. Zapraszam na recenzję.

Dziesięcioletnia Jennifer, jej rodzice oraz dwie siostry – Beth i Danielle mieszkają w małym górniczym miasteczku. Pewnego dnia najstarsza z sióstr - Beth, zostaje znaleziona martwa. Jennifer oraz jej przyjaciółka Angela postanawiają dowiedzieć się jak doszło do śmierci Beth. Próbują uporządkować ostatnie miesiące jej życia i oddzielić kłamstwa od prawdy. Jednak co chwila natrafiają na kolejne sekrety oraz pytania. Ta podróż w przeszłość, to także usilna próba odnalezienia przyczyny utraty śpiewnego głosu Jennifer, którym wcześniej mogła się poszczycić,

Czy dziewczynki dowiedzą się co wydarzyło się z dzień śmierci Beth? Czy Jennifer znów zacznie śpiewać? Odpowiedzi na te pytania odnajdziecie podczas lektury „Kruchości skrzydeł”.

„To jest opowieść o Elizabeth Day. Własnymi rękami poskładałam jej elementy w całość. Dokonałam tego zarówno na podstawie rzeczy, które widziałam, jak i tych, których nie widziałam, ale o których dowiedziałam się później. Opowieść składa się ze strzępów spraw strasznych oraz ze szczątków rzeczy cudownych. Zszyłam je razem, zanim wyblakną i przeminą.
Moja babcia powiedziała, że wszystko zaczęło się nad jeziorem. Tego dnia, którego Beth zemdlała, a potem widziała cały świat oświetlony złocistym brzaskiem.
- Czy wam się to podoba, czy nie, ja wiem, ze tamtego dnia coś się wydarzyło i od tamtej pory wszystko się zmieniło – powiedziała babcia.”

PIĘKNA - to słowo idealnie określa tę powieść. Piękne wnętrze, ale również zachwycająca okładka od której nie mogłam oderwać wzroku. Ukłony z mojej strony dla wydawnictwa.

Powieść ta opisana jest czytelnikowi oczami dziesięcioletniej dziewczynki, która jest bardzo dojrzała, jak na swój wiek. Po śmierci siostry próbuje wszystko przeanalizować i dowiedzieć się jak doszło do śmierci jej starszej siostry. Jej opowieść to teraźniejszość oraz miesiące poprzedzające ten tragiczny dzień. Jedne ze wspomnień są pełne radości, a niektóre niestety niosą ogromny ból oraz smutek.

Ta powieść to genialny psychologiczny obraz rodziny, która boryka się z ogromną stratą – córki oraz siostry. Niestety członkowie tej rodziny nie potrafią połączyć się w bólu, by przeżywać go razem, każdy boryka się z nim sam. Matka całkowicie zatraciła się w żałobie, odsunęła się od wszystkich, pozostałe dzieci robią wszystko co zechcą, bez jakiejkolwiek kontroli. Jedynie ojciec radzi sobie jakoś z tą ogromną stratą, jednak nawet on nie potrafi pomóc żonie, która straciła sens życia. Niby wszyscy mieszkają w jednym domu, niby są rodziną, a jednak każdy z nich żyje swoim własnym życiem. Czy taka rodzina ma szanse na przetrwanie?

Styl autorki jest przepiękny, barwny, miejscami poetycki z idealnymi wplecionymi porównaniami. Równie wspaniałe są opisy, zarówno bohaterów, ich odczuć, jak i miejsc. Bez problemu możemy ich sobie wyobrazić oraz poczuć co czują w danym momencie. Ich żal, ból a czasami radość są dla nas po prostu namacalne i bardzo prawdziwe. A przecież to właśnie o to chodzi byśmy razem z bohaterami odczuwali ich emocje. Naprawdę dawno nie czytałam tak dobrze napisanej i dopracowanej powieści.

"Kruchość skrzydeł" to bardzo poruszająca historia, pokazująca prawdziwą siostrzaną miłość, która nie zawsze jest idealna. Pokazuje również nieudaną próbę wkraczania w dorosłość, próbę która niestety skończyła się tragicznie.

Na pewno nie jest to lektura lekka i dla każdego. Jest to powieść bardzo wzruszająca oraz dramatyczna, przepełniona bólem i cierpieniem. Uważam jednak, że warto po nią sięgnąć, chociażby po to, by zatrzymać się na chwilę i zmusić się do refleksji nad własnym życiem.

Polecam tę powieść z czystym sumieniem!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dobra Literatura.



2 komentarze:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.