reklama

piątek, 7 października 2016

Working it. Kusząca kariera - Kendall Ryan

Dziś zapraszam Was na recenzję „Working it. Kusząca kariera” Kendall Ryan . Okładka mnie uwiodła, a jak było z treścią?

Emmy Emerson od zawsze marzyła o wielkiej karierze w Nowym Jorku, więc gdy udaje jej się dostać pracę w prestiżowej agencji modelek uważa, że nie mogła trafić lepiej. Zostaje asystentką Fiony, kobiety wiecznie niezadowolonej, nie liczącej się z niczyim zdaniem, która asystentów zmienia jak rękawiczki, więc Emmy powinien czekać podobny los. Jednak dziewczyna się nie daje i wypełnia swoje obowiązki najlepiej jak potrafi, choć trudno jej zadowolić apodyktyczną szefową. Fiona wśród modeli ma swojego ulubieńca, którym jest Ben. Łączy ich dość dziwna relacja, która z boku wygląda na dość zażyłą. Gdy Emmy i atrakcyjny topmodel poznają się, zaczyna iskrzyć między nimi. Niewinny flirt przeradza się w gorący romans, jednak tajemnice, kłamstwa i niedopowiedzenia niszczą to, co dopiero się zaczęło. Czy Emmy i Ben dostaną szansę, by wszystko naprawić? I co tak naprawdę łączy Bena oraz Fionę? Przekonajcie się sami.

„Working it. Kusząca kariera” to fajnie napisany erotyk, który kipi namiętnością. Autorka niewątpliwie wzorowała się na takich książkach jak „Diabeł ubiera się u Prady” oraz na sławnym Greyu. Wyszła z tego naprawdę wspaniała mieszanka, którą bardzo przyjemnie się czyta. Oczywiście głównym wątkiem powieści jest romans głównych bohaterów, który w moim odczuciu zbyt szybko się rozwinął i zabrakło mi w tym wszystkim nutki tajemniczości oraz tego wyczekiwania, na to, co stanie się za chwilę. W moim odczuciu było za szybko, jednak później autorka wplotła w ich relację kila ciekawych wydarzeń, które dodały całej historii jeszcze więcej pikantności. Najciekawszym wątkiem książki okazała się relacja łącząca Bena oraz Fionę, która od samego początku mnie intrygowała i choć później domyśliłam się wszystkiego, to i tak na sam koniec zostałam zaskoczona.

Kendall Ryan operuje wspaniałym stylem, który jest prosty, a zarazem ma w sobie coś wyjątkowego. I choć jej historie są dość przewidywalne, to niesamowicie wciągają. Z lekkością przychodzi jej obrazowe opisywanie różnych sytuacji i nietrudno nam sobie wszystko wyobrazić, a atmosfera oraz klimat danej sceny są dla nas bardzo namacalne. To samo tyczy się bohaterów, choć podczas lektury „Working it” miałam czasami problem z Emmy, która wydawała mi się mało charyzmatyczna i wyrazista. Niby miała swoje zdanie, a jednak go nie miała. Niby nieśmiała, a jednak śmiała. Coś mi tu nie pasowało. Za to Ben oraz Fiona zostali przedstawieni idealnie. Ona to prawdziwy kawał suki, a on przystojny model, który cały czas mierzy się z przeszłością.

Podsumowując, książkę oceniam dobrze i naprawdę miło spędziłam przy niej czas. Na pewno przeczytam kolejną część, by poznać dalsze losy Emmy oraz przystojnego Bena. Jestem ciekawa także, jak autorka poprowadzi inne wątki, które niesamowicie mnie zaciekawiły. Polecam tę powieść fankom romansów, erotyków, a przede wszystkim Greya. Myślę, że każda z Was znajdzie w niej coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.







3 komentarze:

  1. Pierwsze słyszę o tej powieści, ale mam na nią wielką chrapkę. Okładka całkiem fajna, a fakt, że Emmy nie pracuje u mega bogatego biznesmena, tylko u wrednej kobiety też zachęca. Trochę niepokoi mnie ta dziwna kreacja główniej bohaterki, o której wspomniałaś, ale to nic. I tak jak będę miała okazję, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto przeczytać, bo to fajna historia :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o niej, ale to mój gatunek i jestem na tak ;)
    Zapraszam na BT https://justboooks.blogspot.com/2016/09/book-tour-z-poaczeni-uwolnij-mnie.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.