reklama

poniedziałek, 13 lutego 2017

Zuzanna Jędrzejewska - Nie do wiary!

W tym miesiącu wpadła mi w ręce naprawdę ciekawa i warta uwagi książka! Wreszcie coś lekkiego i przyjemnego, co pomogło przetrwać mi te okropne mrozy za oknem. Tak oto chcę Wam przedstawić powieść Zuzanny Jędrzejewskiej - Nie do wiary!.


O książce i autorce dowiedziałam się dopiero kiedy powieść wzięłam do ręki. Opisu z okładki nie czytałam, mimo to historia porwała mnie od samego początku. Chcecie się dowiedzieć czy warto było ? Czy będzie to moje "nie do wiary!"? Zapraszam.


Opis:

 Chińskie przysłowie ostrzega, by uważać o czym się marzy, bo marzenia mogą się spełnić.

Eufrozyna Maliniak, dla przyjaciół Zoey, wrażliwa nauczycielka po trzydziestce, nie ma szczęścia w miłości. W przeszłości zraniona, nie potrafi zaufać, choć wciąż skrycie marzy o księciu z bajki. Za namową przyjaciółki Alicji w sylwestrową noc wykrzykuje światu swoje największe marzenie.
Od tej chwili w życiu Zoey zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki na jej drodze jeden po drugim pojawiają się mężczyźni ze snów…
Pytanie, czy są to tylko dobre sny? Czy marzenie Zoey się spełni? Czy uwolni się od przeszłości i pozwoli samej sobie zakochać się bez pamięci?
Skrząca się humorem, pełna barwnych postaci i nieoczekiwanych zwrotów akcji opowieść o poszukiwaniu szczęścia.
Nie do wiary, jak życie potrafi zaskakiwać, szczególnie w miłości! 


"Nie do wiary!" to powieść lekka, ale jednocześnie zakręcona jak karuzela. Pani Zuzanna wprowadziła nas w bardzo fajny komediowy klimat, opisując tak fabułę, że chciało się książkę czytać, najlepiej bez końca. Historia była mocno przewidywalna, ale autorka nadrabiała to humorem, który wylewał się wprost z każdej strony tej powieści. Fabuła była poprowadzona bardzo fajnie, była też bardzo pokręcona, przez co w pewnym momencie miałam wątpliwość jak się skończy książka i czy to będzie koniec na który liczyłam.

Bohaterka - Eufrozyna to bardzo pogodna osoba przy, której nie dało się nudzić! Zoey to postać
przyciągająca do siebie mnóstwo "kłopotów", bardzo barwna i dobrze wykreowana. Jej perypetie i poszukiwania miłości były bardzo interesujące, a zarazem bardzo zabawne. Jeszcze jedną osobę trzeba tutaj nadmienić, która dodała fajnego "kolorytu" książce. Jest nim dziadek Zoey, który od razu zyskał moją sympatię. Miły, a jednocześnie trzeźwo myślący dżentelmen. 


Jedynym minusem książki było to, że autorka nie rozbudowała odpowiednio wszystkich wątków. Wolałabym więcej opisów relacji pomiędzy mężczyznami i Eufrozyną.

Kończąc, polecam Wam tę książkę. Szybko się ją czyta, dostarcza dużo rozrywki, idealna na złe dni :)

Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Czwarta Strona.

1 komentarz:

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.