reklama

środa, 8 marca 2017

Ryszard Ćwirlej - Tylko umarli wiedzą

"Tylko umarli wiedzą" Ryszarda Ćwirleja, to książka, która od samego początku urzekła mnie akcją, rozgrywającą się w dwudziestoleciu międzywojennym. 

Warsztat autora poznałam podczas czytania opowiadań zbiorowych "Rewers". Mocny i charakterystyczny styl  zdecydował, że musiałam sięgnąć po inne powieści autora. Zaczęłam od tej (mimo tego, że pierwszej nie przeczytałam). Zapraszam Was na recenzję krwistego kryminału, obok którego nie przejdziecie obojętnie. 

Opis:

 "Ekscytująca powieść mistrza kryminału z burzliwą historią z pierwszej połowy XX wieku w tle.
Lipiec 1932 roku. Europa pogrążona jest w głębokim kryzysie ekonomicznym. Z każdym dniem przybliżającym termin wyborów do Reichstagu społeczeństwo niemieckie coraz bardziej się radykalizuje.

Tymczasem urzędujący w Schneidemühl (dzisiejsza Piła) kapitan Carl Aschmutat, dawny znajomy Antoniego Fischera, wpada w poważne kłopoty. W mieście dochodzi do morderstwa, którego ofiarą jest znany działacz komunistyczny. Aschmutat musi jak najszybciej odkryć, kto stoi za atakiem, by zdążyć przed wizytą w mieście kandydata do urzędu kanclerza – Adolfa Hitlera.

Tylko umarli wiedzą to druga część serii o przygodach Antoniego Fischera. Tym razem poznański policjant pomaga swojemu dawnemu przyjacielowi rozwiązać zagadkę zbrodni, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się prosta. Równocześnie Fischer ma do wykonania najtrudniejsze zadanie, z jakim przyszło mu kiedykolwiek się zmierzyć. Major Jażdżewski, oficer polskiego wywiadu powierza mu niezwykle delikatną i wymagającą misję. Misję, której przyjęcia Fischer nie mógł odmówić, gdyż zależy od niej dobro Rzeczypospolitej"


Ryszard Ćwirlej ma bardzo ciekawy i charakterystyczny styl, którym  bardzo fajnie wpasował się w bardzo ciężkie lata 20 i 30 ubiegłego wieku. Łączy mistrzowsko wątek kryminalny z thrillerem, przez co książkę czytało się szybko i bardzo płynnie. Musze nadmienić, że autor  zgrabnie lawirował pomiędzy morderstwami oraz tajemnicami, które krążyły wokół nich. Był to nakreślony plan godny mistrza, co bardzo pozytywnie wpłynęło na mój odbiór tej powieści. Fabuła oparta na wydarzeniach i postaciach historycznych, też zrobiła swoje. Wplecenie przyjazdu Adolfa Hitlera w 1932 roku do Piły wcześniej znanej jako Schneidemühl, było bardzo ciekawym pomysłem. 

Podobało mi się bardzo pokazanie konfliktu od dwóch stron, działaczy NSDAP i zwolenników komunizmu. Dzięki czemu książka miała dużo wątków politycznych. Ten konflikt mogę uznać za najlepiej opisany wątek, który mogłabym czytać bez końca, gdyż towarzyszyło mu wielkie napięcie. 

Co do bohaterów, to pojawia się tutaj naprawdę dużo postaci, przez co na samym końcu lekko się pogubiłam, co, kto, jak i dlaczego. Mimo wszystko ich opisy i charakterystyka trzymały się kupy, dzięki czemu nie mam tutaj nic do zarzucenia. W połączeniu z dobrze opisaną fabułą, te postacie dopełniły całości i stworzyły jak dotąd najlepszy kryminał "retro" jaki czytałam. 

Kończąc mój wywód. Już wiem dlaczego tak dużo osób uważa Ryszarda Ćwirleja za Mistrza kryminału. Teraz i ja mogę się podpiąć pod tę opinię. Polecam Wam, fanom thrillerów i kryminałów, "Tylko umarli wiedzą", bo to kawał naprawdę dobrze opisanego, krwawego, związanego z historią kryminału. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

Dziękuję za przeczytanie Wydawnictwu Czwarta Strona.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.