reklama

piątek, 21 kwietnia 2017

Nie pytaj dlaczego - Magdalena Trubowicz (NASZ PATRONAT MEDIALNY)

Magdalena Trubowicz to autorka, której książki mogę brać w ciemno, bo wiem, że za każdym razem dostanę historię, która doprowadzi mnie do łez, raz od humoru zawartego w książce, a innym razem od emocji, które chwytają za serce. Jestem wdzięczna losowi, że postawił na mojej drodze Magdalenę, która świetnie pisze i jest wspaniałym człowiekiem. Zapraszam na recenzję „Nie pytaj dlaczego”, czyli kontynuację losów Matyldy Nowickiej, którą niektórzy z Was zapewne już znają.

Każdy, kto czytał „Drugie życie Matyldy”, ten wie, że książka skończyła się dość mocnym akcentem, czyli porwaniem jej syna przez ojca. Po tym niespodziewanym rozstaniu Matylda podejmuje walkę o jego odzyskanie, ale jak to zrobić, gdy nie ma żadnych tropów, a anonimowe informacje okazują się fałszywe? We wszystkim wspiera kobietę ukochany Rafał, rodzeństwo, przyjaciele oraz detektyw Dawid Jarosz, który jest mroczną osobą z jej przeszłości. Niestety nic w tej sprawie nie jest łatwe ani proste, a na światło dzienne wychodzą nowe fakty, które dokładają ciężarów na barki kobiety. Czy Matylda się podda? Czy odnajdzie syna? Przekonajcie się sami.

„Nie pytaj dlaczego” to powieść, która mnie zachwyciła, gdyż autorka w piękny i naturalny sposób opisała prawdziwe życie, ludzkie dramaty i troski, które często nas przytłaczają. Ta powieść to obraz heroicznej walki Matyldy o odzyskanie ukochanego syna. Magdalena Trubowicz pokazuje czytelnikowi, jak podstępny jest los, która raz po raz rzuca kłody pod nogi, w ogóle nie ułatwiając życia. Uświadamia czytelnikowi jak czasami trudno się podnieść po kolejnych ciosach, jak łatwo popaść w depresję, jak ciężko zaufać nawet najbliższym oraz jak trudno myśleć racjonalnie w trudnych chwilach. To obraz kobiety, która zawsze miała pod górkę, ale cały czas ukrywała swoje troski, nie dzieląc się nimi z nikim. To prawdzie życie, które mogłoby spotkać niejedną z nas (oczywiście nikomu tego nie życzę). W tej powieści znajdziemy całą paletę emocji, żal, smutek, ogromną rozpacz, wzruszenie, ale także pojawiają się maleńkie przebłyski radości.

Uwierzcie mi na słowo, że tę powieść czytałam ze łzami w oczach i z bólem serca obserwowałam losy Matyldy, która nie mogąc pogodzić się ze stratą syna, popadała w coraz większą depresję i nieuchronnie staczała się na dno. Osobą, która cały podtrzymywała ją na powierzchni był Rafał, który niestety dorobił się własnych osobistych zmartwień. W tej powieści nic nie jest przewidywalne, zostajemy zaskakiwani na każdym kroku, przewracanie stron było dla mnie ogromnym wyzwaniem, po prostu bałam się, co dalej się wydarzy. Do samego końca nie wiedziałam, czy ta opowieść będzie miała happy end i myślę, że samo to jest ogromnym atutem tej powieści. Autorka potrafi niesamowicie budować napięcie, cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca nawet na odrobinę nudy. Tej książki się nie czyta, ją się pochłania w całości, bo historia wciąga już od pierwszej strony, a my chcemy jak najszybciej dowiedzieć się, jaki będzie jej finał.

Muszę także troszkę wspomnieć o bohaterach, którzy okazali się bardzo prawdziwi i wyraziści, autorka ukazała ich ze wszystkimi wadami i zaletami i myślę, że niejedna osoba mogłaby się z nimi utożsamić. Oczywiście najważniejszą postacią jest Matylda, która niestety na samym początku pokazała się z dość nieciekawej strony, ale czy można się temu dziwić? Nie zdajemy sobie sprawy, jaka rozpacz dopada matkę, która nie wie, gdzie znajduje się jej ukochane dziecko. Niestety zdarzały się też małe momenty, gdzie Matylda troszkę mnie irytowała, ale na całe szczęście było to chwilowe i z czystym sumieniem mogę przymknąć na to oko. Moim ulubieńcem okazał się Rafał, mężczyzna dobry, czuły, kochany, troskliwy, opiekuńczy, a przede wszystkim skory do poświęceń. Czasami zazdrościłam Matyldzie takiego mężczyzny u swojego boku, bo po prostu był to złoty chłopak. W tej części pojawiły się także osoby z przeszłości Matyldy i Rafała, czyli Dawid i Gabriela, była dziewczyna Rafała, która znów namieszała w życiu bohaterów. W ogóle uważam, że każda postać zasługuje na naszą uwagę, gdyż wnoszą wiele do całej fabuły książki.

Przyznam Wam się szczerze, że cholernie bałam się zakończenia tej książki, Magdalena jest naprawdę nieprzewidywalna i naprawdę mogła zrobić ze swoimi bohaterami wszystko, co tylko chciała. Oczywiście nie zdradzę Wam, czy moje obawy były słuszne, po prostu sami musicie się o tym przekonać.

Magdalena Trubowicz kolejny raz udowodniła mi, jak w przepiękny i naturalny sposób potrafi opisywać prawdziwe życie, ludzkie dramaty oraz troski. „Nie pytaj dlaczego” to obraz heroicznej walki Matyldy o odzyskanie ukochanego syna. To powieść, którą koniecznie musicie przeczytać, bo ta historia mogłaby wydarzyć się w rzeczywistości. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf.


12 komentarzy:

  1. Moja imenniczka to musi być świetnie! Jestem bardzo ciekawa tej pozycji. Widzę, że mam dużo książek do nadrobienia! :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze części pierwszej, ale czy jest to książka taka bardziej hmm nie wiem jak to nazwać opisowa? Dużo w niej przemyśleń? Czy taka bardziej akcja, kryminał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest powieść obyczajowa, w którą wplątany jest wątek miłosny :) W książce nie ma wielu opisów :)

      Usuń
  3. Czytałam "Drugie życie Matyldy" i z pewnością sięgnę również po "Nie pytaj dlaczego", choć już na samą myśl się denerwuję tym, jaki los autorka zgotowała bohaterom ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie każda książka musi nam odpowiadać :)

      Usuń
  5. O Magdzie Trubowicz słyszę już od jakiegoś czasu. Ciekawi mnie Brygida Star Show, bo słyszałam dużo porównań do Bridget Jones. Może sięgnę też po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brygida jest świetna, niestety jak na razie jest tylko jeden tom :/

      Usuń
  6. zachęciłaś mnie do sięgnięcia po obie części :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.