Sukces rysowany szminką - Anita Scharmach (PATRONAT MEDIALNY)

„Niespełna czterdziestoletnia Julia to kobieta sukcesu. Wciąż piękna, inteligentna i bajecznie bogata. Od czasu, gdy jej narzeczony zginął w wypadku samochodowym mieszka sama, prowadząc niezależne życie singielki. Ambicji i determinacji Julii nie brakuje, więc szybko pnie się w górę po szczeblach kariery zawodowej. Dba o swój wizerunek, panując nad wszystkimi sferami własnego życia. 
Przewrotny los jednak sprawi, że wkrótce ten luksusowy, uporządkowany kobiecy świat stanie na głowie. Co więcej, ten chaos nie będzie Julii nawet zbytnio przeszkadzał!”

Może to dziwne, ale do tej pory nie miałam styczności z twórczością Anity Scharmach. Znamy się, zdarza się, że ze sobą piszemy, ale jakoś nigdy nie miałam czasu, by zapoznać się z historiami, które przelewa na papier. Jednak teraz wszystko się zmieniło, a mój blog objął jej najnowszą powieść patronatem medialnym, więc już teraz polecam Wam gorąco „Sukces rysowany szminką”.

Okładka książki sugeruje, że dostaniemy lekturę lekką i mało zobowiązującą, ale niech nie zwiodą Was pozory, bo to książka z bardzo wartościowym wnętrzem uświadamiająca, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze. Główną bohaterką jest niespełna czterdziestoletnia Julia, kobieta sukcesu, która za maską kobiety niezależnej, skrywa delikatne wnętrze. Julia na pozór jest szczęśliwa, ma pieniądze, nadal może poszczycić się urodą, tylko czy tak naprawdę to pieniądze i blichtr są wyznacznikiem szczęścia? Oczywiście, że nie, a w życiu kobiety nadejdzie w końcu czas na całkowitą zmianę priorytetów. Na szczególną uwagę zasługuje to, jak autorka opisała relacje Julii z matką, czyli osobą, która dla każdego dziecka powinna być opoką. Matka kobiety okazała się podła i wyrachowana, a ja miałam ochotę nie raz ją udusić. Aż dziw, że Julia była całkiem inną osobą i że matka nie zaraziła jej swoimi wadami. 

Ogromnym atutem tej książki są bohaterowie. Uwielbiam, gdy są oni prawdziwi i nieprzerysowani, a Anita Scharmach stworzyła właśnie postacie z krwi i kości, po prostu takie jak my. Sama nie raz łapałam się na tym, że podczas czytania śmiałam się pod nosem… przecież ona, on jest zupełnie taki sam jak ja.

„Sukces rysowany szminką” to powieść, która niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Nie raz wzruszenie ściśnie Was za gardło, ja momentami okropnie płakałam, ale naprawdę autorka w książce porusza tak trudne i bolesne tematy, iż myślę, że Wami będzie podobnie. Autorka uświadamia, że to nie stan konta jest miarą szczęścia i sukcesu, bo przecież najważniejsza w życiu jest miłość, przyjaźń i bezinteresowne wsparcie drugiego człowieka. Gdy zaczynałam czytać tę książkę, strasznie intrygował mnie tytuł i byłam bardzo ciekawa, jak w fabule została wykorzystana szminka… Autorka mnie pozytywnie zaskoczyła, sama nigdy nie wpadłabym na taki pomysł.

Polecam Wam tę powieść z całego serca, to naprawdę wartościowa książka, którą powinien przeczytać każdy bez wyjątku.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lucky.

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że szybko zapoznam się z tą książką. Podglądam trochę autorkę i bardzo ją polubiłam. Wesoła ciepła osoba, bardzo rodzinna i uwielbia koty, którym pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż recenzja jest bardzo pozytywna, to nie przekonała mnie ona do sięgnięcia po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka właśnie sugerowałaby, że to dość lekka i niezobowiązująca lektura, więc dobrze wiedzieć, że wnętrze ma dużo bogatsze i emocjonalne. Na pewno polecę komuś z rodziny tę książkę, bo sama po takie nie sięgam ;)
    Pozdrawiam ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Szminka to zdecydowanie mój ulubiony element makijażu, może i książka mi się przypodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o tym żeby noc była dłuższa, może wtedy zdążę wszystko przeczytać i jeszcze chwilę pospac

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję serdecznie za miłe słowa w komentarzach i wspaniałą recenzję��
    Anita Scharmach

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger