Misja Wywiad z Magdą Milą

Zapraszamy na Misję Wywiad z Magdą Milą. Najlepsze według autorki pytanie zadała Beata Musiał.



Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt na maila, oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych: stawska19@gmail.com. Na dane do wysyłki czekamy trzy dni, po tym czasie nagroda przepada.


Honorata Jamroży 


Czy historia opisana w Pani książkach to czysta fikcja czy może są tam elementy prawdziwe? 

Moje historie to w dużym stopniu fikcja, ale są w nich elementy prawdziwe – niekiedy opisuję konkretne osoby albo lokalizacje (na przykład moja ulubiona plaża nad Wisłą w Warszawie), choć oczywiście, szczególnie w przypadku moich bohaterów, zmieniam pewne szczegóły. Niektóre wydarzenia też miały miejsce naprawdę – na szczęście nie te najbardziej dramatyczne ;-)

Czy chciałaby Pani chociaż na jeden dzień wcielić się w którąś z postaci z Pani książek? 

Nie, myślę, że nie. Doskonale się czuję w swojej skórze. Bardzo lubię bohaterów moich książek (w większości ;-)), ale wolę swoje życie i własne, mniejsze lub większe, dramaty.

Agnieszka Ewelina Rowka 


Który żywioł jest najsilniejszy Pani zdaniem?

Dla mnie najsilniejszy jest ogień – z jego siłą stykamy się najczęściej i wydaje się najbardziej przerażający i niszczycielski (choć w rzeczywistości tak nie jest). 

Jakie jest Pani wymarzone miejsce na relaks i wenę twórczą? 

Uwielbiam odpoczywać na plaży – najchętniej na takiej nad ciepłym morzem, pustej, na której jestem tylko ja i czytnik. Ewentualnie hamak w zacisznym miejscu. Ale z weną mam wtedy problem, bo ona nie lubi zbytniego rozleniwienia. Dlatego częściej wybieram odpoczynek w ruchu – przede wszystkim sport, czasem odkrywanie nowych, ciekawych miejsc.

Joanna Damian Ilasz 


Wielu autorów wciela się w główne role wykreowanych przez siebie bohaterów. Czy Magda Miła tworząc swoje postacie utożsamiała się z nimi, czy też były tworzone na przykładzie prawdziwych ludzi? Jeśli tak to w jakim stopniu?

Do pewnego stopnia wcielam się w swoich bohaterów. Muszę to robić, żeby jak najlepiej zrozumieć i opisać ich motywacje. Jednak na pewno się z nimi nie utożsamiam, a niektórych nawet nie lubię. Każdy z moich bohaterów ma cechy osób, które znam lub znałam na jakimś etapie życia, ale staram się unikać zbyt dokładnych opisów (choć dwie osoby – książkowi Anka i Piotr – się rozpoznały, więc pewnie powinnam bardziej uważać ;-) ).

Joanna Wiewióra 


1. Ile czasu zajęło Pani napisanie książki ,,Tańcząca w ogniu" i skąd pomysł na taki tytuł?

Samo pisanie zajęło mi niecałe dwa miesiące, ale cały proces (poprawki, kolejne poprawki, poredakcyjne poprawki itd.) trwał trochę dłużej. Tytuł wziął się z całej koncepcji cyklu („Żywioły”) – od początku wiedziałam, że opowieść o Ewie i Piotrze będzie „ognista”.

2. Czy po wydaniu książki było coś, co jednak chciałaby Pani w niej zmienić?

Na razie nie, ale bardzo możliwe, że kiedy wrócę do tych historii za rok czy dwa doznam olśnienia i uznam, że coś mogłam napisać inaczej. To naturalne, bo zmieniamy się – my i rzeczywistość, która nas otacza. Poza tym mam nadzieję, że z każdą kolejną ksiażką rozwijam swój warsztat pisarski, więc powrót do wcześniejszych pozycji powinien dawać trochę tematów do przemyśleń. Myślę, że takie refleksje są potrzebne i przydają się przy pisaniu kolejnych historii.

Aleksandra Miczek 


Autor powieści obyczajowych "dotyka" wielu aspektów ludzkiego życia. Jakiej tematyki nie lubi Pani poruszać w swoich utworach i dlaczego? 

Myślę, że nie ma dla mnie tematów tabu lub takich, którymi na pewno nigdy się nie zajmę. Choć może się zdarzyć, że uznam jakieś zagadnienie za zbyt trudne do opisania w danym momencie – bez uproszczeń, banałów, czy trywializowania. Z tych właśnie powodów raczej w najbliższym czasie nie podejmę na przykład tematu przemocy – takiej prawdziwej, nie tej związanej z klimatami BDSM czy CNC.

Emi Lia 


1. Czy postacie z Pani książek są całkowicie wymyślone, czy inspiruje się Pani prawdziwymi osobami? 

Zdecydowanie inspiruję się prawdziwymi osobami, ale staram się unikać zbyt dokładnych opisów. Najczęściej moi bohaterowie to mieszanka cech charakteru i wyglądu kilku osób – choć zdarzyło się już, że ktoś się rozpoznał i miał rację, bo rzeczywiście był moją inspiracją.

2. Jak Pani motywuje się do pisania w tych dniach kiedy człowiekowi zwyczajnie się nic nie chce?

Jeśli to jest zwykłe „niechcenie”, to po prostu siadam i zmuszam się do pisania czegokolwiek – innej książki, opowiadania, tekstu na zlecenie itd. I dość szybko zaczyna mi się chcieć pisać dużo i szybko. Natomiast jeśli niechęć do pisania wynika ze zmęczenia czy stresu – wtedy odpuszczam. Zajmuję się czymś zupełnie innym – koncentruję się na jakiejś formie aktywności fizycznej, czytam albo oglądam seriale. 

Beata Musiał 


Czy pisze Pani kilka tekstów równocześnie i czy jest to tylko proza, czy może też poezja lub sztuki teatralne? 

Planuję i „rozpisuję” kilka książek jednocześnie, ale jeśli chodzi o samo pisanie – koncentruję się zawsze tylko na jednej. Żeby napisać podstawowy, surowy tekst książki muszę skupić się tylko na niej, wejść w świat bohaterów i jak najlepiej go przedstawić. Potem, przy poprawkach, mogę już być trochę bardziej wielozadaniowa ;-) Jeśli chodzi o gatunki – piszę prozę, i na razie tylko literaturę erotyczną. Ale jako nastolatka pisałam i publikowałam również poezję. Kto wie, może jeszcze kiedyś do niej wrócę?

W jakich krajach chciałaby Pani wydać swoje książki i dlaczego? 

Na pewno w anglojęzycznych – ze względu na zasięg. Poza tym we Francji i Islandii – ze względu na mój ogromny sentyment do tych krajów.

Karina Przybylik 


Skąd Pani "słabość" do Francuzów? :) 

Francuski był moim pierwszym obcym językiem, spędziłam też we Francji sporo czasu – więc siłą rzeczy mam mnóstwo skojarzeń z tym krajem, a samych Francuzów bardzo lubię :-)

Ewelina Kostyła-Tomaszek 


Obserwuję Pani stronę autorską. W zakładce książki jest pokazana pozycja "Wolf", czy to będzie kolejna publikacja? 

Tak, „Wolf” będzie miał premierę prawdopodobnie w październiku. To pierwsza część cyklu „Dzikie noce” – historie będą mocno osadzone w klimacie BDSM, choć nie tylko.

Czy opowiadanie na Pani stronie będzie aktualizowane? Trzy części zdecydowanie zaciekawiły.

Będzie. Niestety lipiec i sierpień były u mnie bardzo gorące, dosłownie i w przenośni, dlatego kilka spraw zaniedbałam. Ale od jesieni obiecuję bardziej regularne publikacje.

Jolanta Ostaszewska 


1. Czy czyta Pani swoje książki np. po roku?

Tak, bardzo lubię po jakimś czasie do nich wrócić. Kiedy są już wydane, czytam je bardziej jako czytelniczka i sprawia mi to dużo przyjemności (jakkolwiek nieskromnie by to brzmiało ;-))

2. Gdyby przez jedną dobę miałaby Pani być ptakiem , to którego Pani by wybrała, może sowę, srokę, jastrzębia, skowronka lub innego? 

Na pewno wybrałabym drapieżnika, orła albo jastrzębia, choć jeśli tylko na dobę, to może jakiś morski, na przykład albatros.

Bożena Osowiecka 


Muszę przyznać, że tytuły Pani książek są niezwykle ujmujące? Moja romantyczna dusza jest w rozterce: nie wie, czy bardziej chce tańczyć w ogniu czy tonąć w błękicie? A Pani serce, co by wybrało? A może w głowie rodzą się już nowe tytuły? 

Zdecydowanie wolałabym tonąć w błękicie – woda to mój żywioł. Uwielbiam też gapić się na błękitne niebo, a w błękitnych oczach też pewnie mogłabym utonąć ;-)

Iza Wyszomirska 


1. Tomek - bohater cyklu "Żywioły" to podobno taki Piotruś Pan, imprezujący wieczny chłopiec bojący się dorosnąć. Czy tworząc tę postać kierowała się Pani tym, co zaobserwowała w prawdziwym życiu? Czy tak właśnie postrzega Pani większość facetów? - bo ja mam wrażenie, iż tacy oni najczęściej są. 

Piotrusiem Panem zdecydowanie bardziej jest Piotr :-) I tak, ma kilka cech osoby, którą znam – ale to tylko jeden taki przykład w moim otoczeniu (skądinąd uwielbiam go i serdecznie pozdrawiam :-)). Czy taka jest większość mężczyzn? Chyba nie. Inna sprawa, że pewna dawka tego typu cech może być całkiem urocza, dlatego nie oceniałabym mężczyzn tak surowo.

2. W jednej z recenzji przeczytałam, że opisując sceny erotyczne nie posłużyła się Pani wulgarnym słownictwem. Uważam że mamy tak bogaty język, iż spokojnie można na "te"części ciała znaleźć odpowiednie słowo. Jak odnosi się Pani do takich określeń - przeszkadzają, a może są czasami potrzebne? 


Kilka wulgaryzmów na pewno w moich książkach jest, ale rzeczywiście nie przepadam za ich nadużywaniem, szczególnie w opisach. Natomiast bywają wskazane w dialogach – podkreślają emocje, charakter bohatera i sprawiają, że dialog brzmi naturalniej, bo przecież wielu ludzi używa  wulgaryzmów w rozmowach.

Magda Kol 


1. Czy nie obawia się Pani tego, że przedstawione w książkach sceny mogą mieć odzwierciedlenie w Pani prywatnym życiu? 

To zależy o które sceny chodzi. Niektóre mają, ale nie powoduje to we mnie żadnych obaw, wręcz przeciwnie ;-)

2. Czy odkryła Pani w sobie talent do lekkiego pióra już w szkole?
A może ilość przeczytanych książek pogłębiła Pani zasób słów? 

Zdecydowanie uważam, że regularny kontakt z książką bardzo pomaga w pisaniu. Sama czytałam już jako czterolatka, czytałam zawsze i dużo, dlatego pisanie przychodziło mi z łatwością. W szkole nigdy nie miałam problemu z wypracowaniami, a potem, w życiu zawodowym, pisanie też było zawsze obecne.

Kiedy na poważnie zaczęła się Pani przygoda z pisaniem książek?

Pierwszą książkę napisałam dwa lata lata temu, głównie po to, by udowodnić sobie, że potrafię to zrobić. Okazało się, że samo napisanie książki wcale nie jest takie trudne (w porównaniu z innymi związanymi z tym tematem sprawami ;-)), a do tego sprawia mi ogromną przyjemność – więc postanowiłam robić to dalej.

6 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie udało się wygrać, ale dziękuję za wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zwyciężczyni, dziękuję za wywiad, który czytało się bardzo przyjemnie ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe pytania i odpowiedzi, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe pytania i bardzo fajny wywiad z interesującą osobą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wywiad, przeczytałam pierwsza część i mam do niej mieszane uczucia. Na pewno przeczytam za jakiś czas przeczytam druga część

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Copyright © 2014 Kobiece Recenzje , Blogger